Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.



Noura Mint Seymali

Wytwórnia Glitterbeat zabiera nas do Mauretanii, gdzie mieszka i tworzy Noura Mint Seymali.

Wokalistka wywodzi się z rodziny Griotów, co oznacza, że od dziecka towarzyszyła jej tradycyjna muzyka mauretańska. Jednak z czasem Seymalia zaczęła dekonstruować tradycyjne pieśni swoich przodków, nadając im rockowego sznytu. Do współpracy zaprosiła też innych muzyków takich jak gitarzystę Jeiche’a Oulda Chighaly’ego, basistę Ousmane’a Touré i perkusistę Matthew Tinariego. Po odbyciu kilku wspólnych tras koncertowych artystom udało się bardzo dobrze zgrać, a także wyodrębnić własny gatunek muzyczny nazywany przez nich azawan.

16 września ukazała się druga płyta Seymali zatytułowana „Arbina”. Poprzedni krążek „Tzenni” (Glitterbeat) został wydany dwa lata temu. Artystka w swoich tekstach porusza ważne kwestie dotyczące pozycji kobiet w społeczeństwie mauretańskim. Śpiewa choćby o tym, żeby państwo dało kobietom możliwość dostępu do profilaktycznej opieki zdrowotnej. Od strony muzycznej nagrania Seymali są transowe i ocierają się o pustynnego bluesa. W moim przypadku największe wrażenie robi charakterystyczny głos wokalistyki – mocny, wyrazisty i dynamiczny, który już po chwili przenosi mnie w bezkresne przestrzenie saharyjskiej Mauretanii.

 

Oficjalna strona artystki »Profil na Facebooku »Strona Glitterbeat »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła

    @a–> Jeśli dla Ciebie „nowa muzyka” = beat etc. to przykro mi, a recenzji Collinsa i Lady Punk musisz poszukać na Onecie, Interii i takich tam. Za ograniczenia poznawcze nie odpowiadam.

  2. a.

    co to ma wspólnego z elektroniką, „nową muzyką”…? czekam na recenzje Phila Collinsa i Lady Pank…