SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Jason Sharp

Kanadyjska Constellation wydała kolejny ciekawy debiutancki album. Tym razem padło na Jasona Sharpa.

Skąd możemy znać Sharpa? Pojawił się choćby na płycie zespołu Land Of Kush, „Coin Coin Chapter One” Matany Roberts czy „Kollaps Tradixionales” (2010) Thee Silver Mt Zion. Nie dodałem, że Kanadyjczyk gra syntezatorach (elektronika) i saksofonie basowym. 30 września ukazał się jego pierwszy krążek, pt. „A Boat Upon Its Blood”, który stworzył wraz z Joe Grassem (gitara hawajska) i Joshuą Zubotem (skrzypce). A gościnnie zagrali na perkusji: Ben Duinker, Mark Morton, Ben Reimer, Alessandro Valiante.

Muzyka i tytuły utworów powstały pod wpływem wierszy z tomiku „The Heart” amerykańskiego pisarza Roberta Creeleya (1926 – 2005). A tytułowe serce objawia się w nagraniach Sharpa dzięki jego eksperymentom z własnym tętnem/oddechem, czyli dokonał amplifikacji przy pomocy różnych efektów. Początkowy fragmenty tego wydawnictwa okazuje się niezłą zmyłką, bo w pierwszej chwili otrzymujemy pulsującą elektroniką z nurtu minimalizmu i ambientu, po czym wkracza muzyka improwizowana o zawiłych strukturach rytmicznych, momentami noise’owa i zatopiona w dysonansach. Dopiero w zamykającym całość „Still I Sit With You Inside Me (Pt 2)” Sharp ponownie nawiązał do minimal music z okolic Terry’ego Rileya. Spojrzenie Kanadyjczyka w kwestii budowania wielopiętrowych struktur jest ciekawe i nieoczywiste, to jednak mnie najbardziej przekonała muzyczna wizja Sharpa spod znaku elektroniki i syntezatorów.

 

Strona Constellation »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.