Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



Mike Majkowski

Macie ochotę „popłynąć ku światłu” z nową płytą Mike’a Majkowskiego?

Kontrabasista przyzwyczaił nas do tego, że lubi nagrywać albumy złożone z dwóch długich kompozycji. Jeżeli cofniemy się w czasie, to właśnie taki układ znajdziemy na kilku ostatnich wydawnictwach Majkowskiego: „Why is there something instead of nothing?” (Bocian Records, 2013), „Neighbouring Objects” (Astral Spirits, 2015) i „Bright Astonishment Of The Night” (Bocian Records, 2015). W tym roku mogliśmy także podziwiać grę Mike’a na świetnym krążku tria Lotto – „Elite Feline” (Instant Classic).

Jego najnowszy solowy longplay „Swimming In Light” (listopad 2016), opublikowany nakładem brytyjskiej Entr’acte, tradycyjnie składa się z dwóch utworów. Pierwsza strona winyla należy do rozimprowizowanego na swój sposób „Radio Weather Vending Machine”, z charakterystyczną wibracją i artykulacją przekładającą się na pociągnięcia smyczka o struny kontrabasu. Dodatkowo pojawił się field recording oraz dźwięki syntezatora analogowego, wibrafonu, preparowanego fortepianu i perkusji. Mimo wszystko, bardziej do mnie przemówiła strona B wypełniona dwudziestominutowym nagraniem „Structure and Posture” – przypominającym minimalistyczną oraz niepokojącą kołysankę, przy której możemy „popłynąć ku światłu”. Resztę odkryjcie sami.

 

Oficjalna strona artysty »Strona Entr'acte »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.