Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.



Michel Redolfi – Desert Tracks

Belgijska Sub Rosa wznowiła album „Desert Tracks” francuskiego eksperymentatora.

Michel Redolfi to jedna z najważniejszych postaci francuskiej sceny eksperymentalnej ostatnich kilku dekad. W 1968 roku wraz z Marcelem Frémiotem i Georgesem Boeufem założył w Marsylii grupę GMEM. Z kolei osiemnaście lat później został dyrektorem CIRM-u mieszczącego się w Nicei (Centre International de Recherche Musicale). W latach 80. i 90. Francuz współpracował między innymi z Luc’em Ferrarim, Bernardem Parmegianim, Pierre’em Henry’m czy Jean-Claude Rissetem. Redolfi również przez wiele lat rezydował na amerykańskich uczelniach (Kalifornia, Wisconsin).

W 2015 roku Editions Mego opublikowała reedycję pierwszego albumu Redolfiego – „Pacific Tubular Waves / Immersion” z 1980 roku. Teraz przyszedł czas na kompozycje z „Desert Tracks” (listopad 2016 | Sub Rosa). Oryginalnie płyta ukazała się w 1988 roku. Rok wcześniej artysta wybrał się do Stanów Zjednoczonych, dokładnie odwiedził kilka pustyń (Mojave, Death Valley, Palm Canyon), gdzie zrealizował nagrania terenowe. Następnie wrócił do Nicei i zajął się dalszym tworzeniem, ale już w studiu. W jego utworach przewijają się dobrze nam znane motywy z musique concrète, akuzmatyki oraz przetworzonego field recordingu. „Desert Tracks” brzmi jak dźwiękowa fatamorgana stąpająca zarówno po piskach pustyni, jak i gwiazdach kosmosu.

 

Strona Sub Rosy »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.