Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



Brandy Butler & The Brokenhearted

Przez wiele lat na uboczu, teraz w roli liderki.

Brandy Butler urodziła się i wychowała w stanie Pensylwania. Od dziecka otaczała ją muzyka soulowa, jazzowa, bluesowa. Mając już cztery lata zaczęła grać na flecie, co też później kontynuowała na studiach. Pod koniec lat 90. Butler przeniosła się do Filadelfii, gdzie kształciła się w zakresie jazzu. Wielkie zmiany w jej życiu nadeszły w 2003 roku – postanowiła odpocząć od Stanów Zjednoczonych, muzyki i wyjechała do Szwajcarii. Zamieszkała w małej miejscowości nieopodal Zurychu. Choć szybko wróciła do muzykowania i śpiewania, tam też znalazła pracę jako wokalistka podkładająca chórki znanym artystom. Butler do dzisiaj mieszka w Zurychu.

3 lutego ukaże się pierwszy solowy album Brandy Butler & The Brokenhearted – „The Inventory of Goodbye” (Irascible Music). Już teraz porównuje się jej nagrania do twórczości Franka Oceana, Lianne La Havas czy Michaela Kiwanuka. Amerykana swoją debiutancką płytę nagrał w Berlinie z dwoma szwajcarskimi muzykami (Robin Girod, Domi Chansorn) i Chilijczykiem Rodrigo Avareną. Słuchając potężnego i charyzmatycznego głosu Butler, nie da się nie wspomnieć o takich wokalistkach jak Nina Simone, Etta James, Adele czy Courtney Barnett. „The Inventory of Goodbye” ma w sobie popową lekkość najwyższych lotów i całkiem dobrze prezentującą się rockową zadziorność w gustownie zaaranżowanych partiach gitar Giroda, chociażby w utworach „Let you Go”, „Howling” (wyraźne inspiracje saharyjską muzyką Malijczyków) czy „Crying”. Jedno jest pewne: warto zapamiętać nazwisko tej artystki.

 

Strona Brandy Butler »Profil na Facebooku »Strona Irascible Music »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.