The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



William Ryan Fritch

William Ryan Fritch napisał ścieżkę dźwiękową do niezwykłego filmu dokumentalnego, przybliżającego tradycję polowań w Mongolii przy pomocy orłów!     

Zawsze się zastanawiam nad tym, czy kalifornijski multiinstrumentalista ma czas na sen? Tempo jego pracy jest co najmniej imponujące, gdyż w ciągu roku wydaje kilka płyt – i nie są to nudne, przearanżowane czy też posiadające syndrom zjadania własnego ogona nagrania. Fritch robi swoje, nie zważając na panujące trendy, nieustannie szuka nowych rozwiązań, inspiracji oraz tematów.

Podejrzewam, że Amerykanin nie mógł sobie zafundować lepszego leitmotiv’u jak obraz „Eagle Hunters In A New World” opowiadający o niewielkich społecznościach kazachskich i kirgiskich Birkitshi zamieszkujących równinne stepy Mongolii, którzy polują zgodnie z starożytną tradycją, czyli z udziałem orłów (w innych krajach wykorzystuje się także sokoły, jastrzębie). Głównym założeniem twórców filmu (powstawał prawie trzy lata) było uwiecznienie tego niezwykłego rytuału polowań w obliczu postępującej modernizacji Mongolii.

Na przepięknie opublikowanym przez Lost Tribe Sound longplayu „Birkitshi – Eagle Hunters In A New World” (jest też ekskluzywna wersja na CD) Fritch zaprezentował prawie pięćdziesiąt minut eterycznego, hauntologicznego i uduchowionego folku. Już po kilku pierwszych taktach słychać, kto jest autorem tej organicznej muzyki, będącej znakomitym łącznikiem między zanikającą tradycją (są elementy mongolskiej kultury, choćby instrumenty) a współczesnością (drobiazgi elektroniczne, nowoczesna produkcja, ale oparta na patentach sprzed wielu lat). Wielowymiarowość i zarazem przywiązanie do tradycji Fritcha zawsze przeradza się w coś wartościowego.

Poniżej William Ryan Fritch opowiada o różnych ciekawych rzeczach odnośnie muzyki do filmu i swojego studia nagraniowego:

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Lost Tribe Sound »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.