Wpisz i kliknij enter

Ezekiel Honig

Za kilka dni premiera nowego albumu Ezekiela Honiga. Fani ambientu, field recordingu, downtempo i minimal techno powinni zaopatrzyć się w ten materiał.

Amerykański artysta dźwiękowy działający od wielu lat na obrzeżach robi nadal swoje, czyli nie stara się tworzyć dla mas, lecz dba o poziom szczęścia indywidualnego odbiorcy. Warto wspomnieć, że Honig oprócz muzyki zajmuje się również malowaniem i pisaniem książek. W 2014 roku wydał swoją pierwszą książkę, pt. „Bumping Into a Chair While Humming: Sounds of the Everyday, Listening, and the Potential of the Personal”. Niestety, nie czytałem jej, choć z opisu wydaje się być bardzo ciekawą pozycją.

Ezekiela interesują rozmaite eksploracje dźwiękowe, począwszy od wykorzystania przedmiotów codziennego użytku i ich interakcji z daną przestrzenią oraz brzmieniem żywych instrumentów, a kończąc na syntetycznej elektronice (ambient, minimal techno, dowtempo itd.).

Na tegoroczny krążek Honiga – „A Passage of Concrete” (17.03.2017 | Anticipate Recordings) trzeba było sporo czekać, bo aż sześć lat minęło od poprzedniego „Folding In On Itself” (Type, 2011). Nowe nagrania wyróżniają się intymnością, ciepłem oraz niebanalną melancholią, a z drugiej strony za tym wszystkim czai się rzeczywistość z krwi i kości – pod postacią nagrań terenowych zarejestrowanych w Los Angeles i Nowym Jorku. Niektóre fragmenty z „A Passage of Concrete” zestawiłbym z ubiegłorocznym longplayem Iana Williama Craiga – „Centres”. Oba wydawnictwa łączy bardzo podobne użycie taśm, wszelakich opóźnień – generalnie elektroniki. W efekcie „A Passage of Concrete” zachwyca spokojem, spójnością, odrealnieniem i klarownością przekazu głębokich emocji.

 

Oficjalna strona artysty »
Profil na Facebooku »
Strona Anticipate Recordings »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy