Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Les Marquises

Na pewno jedna z okładek tego roku. A muzycznie? Nie wolno ominąć tej płyty!  

Spiritus movens projektu Les Marquises jest francuski kompozytor, muzyk i wokalista Jean-Sebastien Nouveau. Poprzedni jego album „Pensée Magique” (2013) wyrósł z inspiracji filmami Wernera Herzoga, Petera Brooka i Jeana Roucha. Filmowy klimat można dostrzec również na tegorocznym krążku „A Night Full Of Collapses” (03.02.2017 | Ici d’ailleurs), tyle że już z nieco innymi wpływami – David Lynch, Angelo Badalamenti. W notce prasowej padają dodatkowo porównania do Dale Cooper Quartet and The Dictaphones, Bohren & Der Club of Gore (szczególnie pierwszy ich longplay), Talk Talk czy Psychic TV. Z grubsza wszystko się zgadza. To jednak muzyka Les Marquises nie jest tak oczywista, jakby się mogło wydawać, i z całą pewnością nie jest prześwietloną kliszą wyciągniętą z zakurzonego pudła. Powiem więcej, iż bardziej sobie cenię dokonania Nouveau i jego przyjaciół, niż dajmy na to Bohren & Der Club of Gore.

Do nagrania „A Night Full Of Collapses” Les Marquises zaprosił wspaniałych artystów, więc mamy Matta Elliotta (The Third Eye Foundation, wokal), Agathe Max (Ofield, Farewell Poetry, skrzypce), Oliviera Mellano (gitara), Christiana Quermaleta (The Married Monk, fortepian), Jeffa Hallama (Dominique A, kontrabas), Louisa Montmassona (marimba), François Closa (syntezatory), Jonathana Grancollota (Pan Pan Pan, perkusja), Souleymane’a Felicioliego (trąbka), Juliena Nouveau (wiolonczela) i Martina Duru (Immune, syntezatory).

Wsłuchując się w „A Night Full Of Collapses” dostrzegłem też echa twórczości samego Matta Elliota (w 2016 r. wydał świetny materiał „The Calm Before”) oraz Mendelson i Current 93. Niesamowicie nastrojowe, hipnotyzujące kompozycje Les Marquises idealnie stapiają się z nocą, tworząc niemal filmową opowieść o dziwnych miejscach, ludziach – i ich wyimaginowanych relacjach, podróżowaniu w nieokreślonym kierunku, właściwie donikąd, gdzie liczy się „tu i teraz”. Tajemniczą aurę rozniecają także linie marimby Montmassona (ukłon w stronę minimalistów) i kontrabasu Hallama. „A Night Full Of Collapses” przypomina pewien rodzaj zabawy, ale z naszą wyobraźnią, niekiedy jest to intymna przygoda, a innym razem projekcja abstrakcyjnych slajdów, które przenikają do źrenic, umysłu i duszy.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Ici d’ailleurs »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.