Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.



Kasai Allstars – Around Félicité

Congotronica vs Arvo Pärt vs orkiestra symfoniczna vs remiksy.  

Kto by się spodziewał, że dojdzie do mariażu gorących, temperamentnych rytmów Kasai Allstars z europejskim chłodem Arvo Pärt. Ale zacznijmy od początku.

Kongijska formacja z Kinszasy debiutuje płytą „Around Félicité” w roli twórców muzyki filmowej. Ich nagrania dopełniły obraz „Félicité” francusko-senegalskiego reżysera Alaina Gomisa. Film miał swoją premierę na początku tego roku. Oczywiście liczę na pokazy w Polsce, a największe nadzieje pokładam w organizatorach festiwalu AfryKamera (swoją drogą niedługo startuje kolejna odsłona tej zacnej imprezy).

Główną bohaterką „Félicité” jest wokalistka, mieszkanka Kinszasy, zmagająca się z przeciwnościami kongijskiej rzeczywistości. Jej syna ulega poważnemu wypadkowi na motocyklu, a ona stara się uzbierać środki na leczenie, gdyż w innym razie jej dziecko straci nogę. To jest tylko szkic fabuły Gomisa. Po więcej informacji odsyłam was na stronę Filmwebu, gdzie przeczytacie recenzję „Félicité”.

Tak jak trzy lata temu, bo tyle minęło od ukazania się kapitalnego, dwupłytowego wydawnictwa Afrykańczyków – „Beware the Fetish” (recenzja), podobnie i teraz dostajemy od nich podwójny longplay „Around Félicité”. Pierwsza część zawiera wspomniany soundtrack, a na drugim krążku znalazło się dziesięć remiksów w wykonaniu takich artystów jak RAMZi, High Wolf, Daedelus, Africaine 808, Clap! Clap!, Loopido, Ekiti Sound System, Mo4n4 i Esa.

Ale pewnie zachodzicie w głowę, co robi wśród takiego towarzystwa estoński kompozytor Arvo Pärt? Jeszcze nie wymieniłem muzyków z Orkiestry Symfonicznej Kinszasy, którzy wzięli udział w przygotowaniu „Around Félicité”. Ci z kolei wykonali trzy utwory Pärta: „Sieben Magnificat-Antiphonen, O Immanuel”, „My Heart’s In Highlands”, „Fratres”. Moim zdaniem najciekawsze efekty przyniósł dziesięciominutowy „Fratres” (zresztą znamy ten fragment z wielu innych ścieżek filmowych). Z drugiej strony trudno jest porównać „Around Félicité” z „Beware the Fetish”. Praca z obrazem wymusiła na Kongijczykach zupełnie inne myślenie, nie nastawione na przeprowadzenie kolejnej dźwiękowej rewolucji, a raczej dopisanie własnej części do z góry ustalonego scenariusza. Wydaje się, że ta droga nie do końca im służy. Oni zdecydowanie lepiej się czują kiedy są pozbawieni jakichkolwiek ograniczeń czy wchodzenia w zaplanowane działania (czyt. scenariusz).

Nowym nagraniom Kasai Allstars nie brak energii, transu, polirytmicznej maestrii, przesterowanego likembe, brzmień ksylofonów, bębnów czy gitar, to mimo wszystko wkradł się pewien rodzaj powściągliwości. Niestety, kiedy daje się słuchaczom tak genialny materiał jak „Beware the Fetish”, to oczekiwania przybierają odpowiedni rozmiar. Spokojnie, ale na „Around Félicité” są przynajmniej cztery kompozycje, które wciągają bez reszty, a są nimi: „In Praise Of Homeboys”, „Tshitua Fuila Mbuloba”, „Mabela” (dwanaście minut Congotroniki w najlepszym wydaniu!) i „Quick As White”.

Dużo dobrego też dzieje się na krążku z remiksami. Na potrzeby tej części napisano pięć oddzielnych nagrań: „Félicité One, Two, Three”, „Salute To Kalombo” oraz „Drowning Goat”. Pozostałe to już luźne interpretacje „Quick As White”, „In Praise Of Homeboys” czy „Tshitua Fuila Mbuloba”. Kasai Allstars są mistrzami w dekonstruowaniu rytmu, co też przekłada się na zrytmizowaną elektronikę, jakiej pod dostatkiem na „Félicité Remixes”.

„Around Félicité” to bez dwóch zdań pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników afrykańskich brzmień, poszukiwaczy nowych rozwiązań w muzyce tradycyjnej oraz odbiorców współczesnej elektroniki. Co nie zmienia faktu, że całościowo „Around Félicité” gorzej wypada przy „Beware the Fetish”, choć to i tak poziom nieosiągalny dla wielu artystów zarówno afrykańskich, jak i tych z innych części świata udających konstruowanie plemiennych zawiesin rytmicznych.

28.04.2017 | Crammed Discs

 

Strona Facebook Kasai Allstars »Strona Crammed Discs »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.