SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Mike Dehnert – Providing Home

Najbardziej melodyjny i taneczny zestaw Mike’a Dehnerta.

Choć niemiecki producent realizował od 2007 roku jedną płytę za drugą, publikując je w cyfrowym formacie nakładem swej wytwórni Fachwerk, większość z nas dowiedziała się o jego istnieniu, kiedy holenderski Delsin zaserwował nam cztery lata później jego słynny już dziś album „Framework”. Choć znajdujące się na nim mocne techno o dubowym posmaku mogło z powodzeniem uczynić swego autora gwiazdą nowej fali gatunku, Mike Dehnert świadomie szybko z tego zrezygnował.

Choć na EP-kach wydawanych przez takie tłocznie, jak Echocord, Clone czy Pampa, pozostał wierny twardej rytmice i przestrzennym brzmieniom, to kolejne albumy pokazywały, że blisko mu zarówno do bardziej eksperymentalnego, jak i zdecydowanie lżejszego grania. Ta podziwu godna konsekwencja w unikaniu jednoznacznego zaszufladkowania doprowadziła w końcu niemieckiego producenta do chyba najbardziej zaskakującej płyty w swej dyskografii.

„Providing Home” rozpoczyna się co prawda od ambientowego wstępu, ale podrasowanego na wokalną modłę („Intro”). I właśnie udział śpiewającego Alberta Vogta sprawia, że materiał z nowego albumu Dehnerta tak mocno różni się od jego wcześniejszych dokonań. Owszem – dostajemy tu techno, ale w swej detroitowej wersji, bliskiej temu, co tworzyli kiedyś Blake Baxter i Eddie Flashin Fowlkes, a co definiowano ze względy na wyraziste wokale terminem techno-soul („Between No Words” czy „Want Be”).

Zdecydowanie więcej miejsca zajmuje tu jednak house – i to w zdubowanej wersji, łączącej miarowy puls z rwanymi akordami i przetworzonym głosem („Up” lub „Komposit”). Kiedy indziej Dehnert wraca do swej najwcześniejszej twórczości, stawiając na wręcz oldskulowy house, raz wymodelowany na minimalową („Providing Home 2”), a kiedy indziej – garage’ową („Starground”) lub breakową („Outro”) modłę.

Chociaż może niejeden ze słuchaczy zatęskni za mocnym techno rodem z „Framework”, nie można odmówić również nowej muzyce Mike’a Dehnerta uroku. To oczywiście lżejsze granie, wyraźnie podszyte funkowym pulsem, nasycone głęboko soulowymi wokalami (choć poddawanymi różnym preparacjom) i wciągające nie tylko taneczną energią, ale również pomysłowymi wokalami. Nic więc dziwnego, że „Providing Home” wpisuje się w ten nurt muzyki klubowej, z którą równie przyjemnie obcuje się w domu czy w samochodzie.

Fachwerk 2017

www.fachwerkrecords.de

www.facebook.com/MIKE-DEHNERT-234385576606590 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.