Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.



Rhyw – Cave Walls (Part One)

Jakie są ściany muzycznej jaskini?

Alex Tsiridis aka Rhyw, w oznaczonym numerem 30. katalogu wytwórni Avian, przedstawia ciekawy koncept monochromatycznej elektroniki. Industrialny łoskot techno wzbudza dronowe pasaże syntezatorów i umieszcza je na płynącej w podziemiach noise’owej magmie.

Otwierający „Aversion to Memory” to spektakl dubującego basu oraz świszczących i przeciągniętych syntezatorowych smug. Z czasem przechodzą one w manierę zbliżoną do dźwięków kosmiche musik, jednakże cały czas zachowując swoją autonomię. Być może dzieje się tak ze względu na industrialne ozdobniki, którymi ochoczo ubrano ten utwór. To zapis utraty pamięci po długim przelocie w kabinie hibernacyjnej oraz próba odpowiedzi na podstawowe skądinąd pytanie: Po co się tutaj znalazłem?

„Vixen for Society” to z jednej strony groove oparty na pulsującym i rytmicznym bicie. Z drugiej zaś, eksperymentalne w swym zamierzeniu industrialne wtręty. Buchający z kominów dym, stalowy łoskot maszyn metaliczne pohukiwania gaszą światło nad miastem, a ja z lotu ptaka obserwuję spektakl iskier, rozpalonego żeliwa oraz buchającej gorącej pary przy akompaniamencie muzyki maszyn. „Iroquois” to noise’owe sprzężenie, gdzie podźwięki zbliżone do zepsutej stacji radiowej mieszają się z warczącym wobble bass’em. Tajemnicze pasma nikną gdzieś w tle, rozchodząc się w reverbowej toni.

„Sylvan” przypomina dokonania naszego rodzimego producenta Michała Jabłońskiego, który w podobny – surowy sposób, kreśli wizję bezpardonowego technicznego tripu. Konsekwentny bit zostaje okraszony acidowym syntem, lawirującym po różnych skalach częstotliwości. Urwany przekaz z poprzedniego utworu, znajduje tutaj swoją kontynuację. Pocięte radiowe efekty wsparto tribalowym duchem i uzyskano spójny obraz miejsca z którego ów sygnał nadano.

W „Aversion Two” udaję się w głąb odkrytej jaskini. Trzeszczące i łoskoczące pogłosy odbijają się o nierówne ściany wnętrza, a kosmiczne trąby zapraszają do wejścia w sam środek portalu. Przy dźwiękach diod kontrolnych, podziemnych trąb i zreplikowanego rechotu moje ciało znika, aby pojawiać się…No właśnie. Gdzie?

Avian | 24.07.2017

Avian Official

Rhyw Discogs

 

 

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.