Wpisz i kliknij enter

JASSS – Weightless

Współczesne brzmienie stworzone z dźwięków przeszłości.

Choć Simone Jiménez Alvarez wychowywała się w Hiszpanii u boku rodziców, którzy słuchali dużo afrykańskiej i latynoskiej muzyki, dorastając poczuła się w tym otoczeniu obco. Wyjechała wtedy najpierw do Holandii, a potem do stolicy Niemiec, by odkryć własną drogę w muzycznym świecie. Zaczynała od nagrań terenowych, by potem wykorzystywać je do tworzenia autorskich kompozycji z udziałem elektroniki, ozdabiając potem tak powstałymi soundtrackami niezależnie realizowane filmy eksperymentalne.

Mieszkając w Berlinie nie mogła nie zetknąć się z klubową subkulturą, nic więc dziwnego, że z czasem odnalazła własne miejsce w tym undergroundzie. Zaczęła od didżejskich setów, które szybko przyniosły jej sławę eklektycznej, ale pomysłowej selektorki. W końcu objawiła się jako producentka, serwując dla włoskiej wytworni Mannequin, specjalizującej się w post-punkowej elektronice, dwie świetnie przyjęte EP-ki – „Mother” i „Es Complicado”. Zawierały one nowocześnie podane techno, odwołujące się w niejednoznaczny sposób do klasyki industrialu i EBM.

Debiutancki album artystki, firmowany podobnie jak jej wcześniejsze działania pseudonimem JASSS, przynosi zaskakująco nieoczywiste rozwinięcie tych pomysłów. I tutaj punktem wyjścia większości nagrań są bity rodem z techno i electro: ale zamienione na marszowe rytmy („Oral Couture”) lub mechaniczną galopadę („Danza”). Preparacje te w naturalny sposób przywołują ducha dawnego industrialu, szczególnie tego w psychodelicznej wersji w stylu Throbbing Gristle, co objawia się w gęstym nasyceniu muzyki kosmiczną elektroniką („Instanenous Transmission Of Information”) czy przemysłowymi pogłosami („Wightless”).

Ten wątek prowadzi do tej części zestawu, która pozbawiona jest mocniejszej rytmiki. Słychać tu doświadczenia JASSS z fieldrecodringiem, objawiające się w tworzeniu niepokojących słuchowisk spod znaku Nurse With Wound („Cotton For Lunch”), ale też upodobanie do dronowej wersji ambientu, wygenerowanej pod koniec lat 80. przez industrialnych weteranów z Zoviet France czy Cranioklast („Theo Goes Away”). Hiszpańska producenta sięga też po zupełnie niespodziewane dźwięki – sample jakiegoś akustycznego instrumentu, wnoszącego grecką melodykę („Danza”) czy ilustracyjne pasaże, przywołujące wspomnienie tematu z „Twin Peaks” („Theo Goes Away”).

Wszystko to współgra ze sobą w integralny sposób, tworząc nowoczesne brzmienie, splecione głównie z dawnych dźwięków i efektów. Bo choć artystka czerpie garściami z elektroniki z lat 70. i 80., jej nastawienie do tworzenia jest jak najbardziej aktualne. Stąd dostajemy na „Weightless” w pełni dzisiejszą muzykę, oddającą perfekcyjnie ducha czasów, w których żyjemy. W przeciwieństwie do wydanych wcześniej EP-ek, debiutancki album JASSS jest pozbawiony jednak tanecznego potencjału, a bardziej skoncentrowany na nastroju i ilustracyjności. I dobrze: bo dzięki temu powstał niezwykły album, imponujący nieposkromioną wyobraźnią dźwiękową jego autorki.

Ideal 2017

www.idealrecordings.com

www.facebook.com/jassisjass







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
noktowizor
noktowizor
3 lat temu

Płyta super. Potwierdzam

Polecamy