Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.



Shorelights – Summer Cottage Soundscapes

Trzech dżentelmenów nad jeziorem.

Walter Wąsacz to wyjątkowo ciekawa postać. Przede wszystkim dziennikarz, ale też okazjonalnie didżej i producent. Mieszka w Detroit, ale pochodzi z rodziny o polskich korzeniach – jego matka wyjechała z kraju przodków do USA tuż przed wojną. Pasją Wąsacza jest techno – szczególnie to tworzone w rodzinnym mieście. Od kilku lat patronuje on nie tylko odbywającemu się tam festiwalowi Detroit Movement, ale także inicjatywie „Berlin – Detroit Connection”, mającej na celu zamianę Motor City w stolicę klubowej muzyki za oceanem.

Kilka lat temu Wąsacz doprowadził do spotkania dwóch producentów ambientu – Roda Modella i Chrisa McNamary. Tego pierwszego znamy doskonale wszyscy jako twórcę dubowej wersji gatunku pod szyldem DeepChord. Ten drugi to jego młodszy kolega po fachu, znany głównie z cyfrowego albumu „Vague Cities” z 2009 roku. Ponieważ obaj panowie przypadli sobie do gustu na gruncie towarzyskim, spotykali się od czasu do czasu, aby trochę pojamować. A na wiosnę tego roku Wąsacz zabrał ich nad jezioro Armstrong do ośrodka wypoczynkowego.

Po przyjeździe na miejsce, wszyscy trzej zamiast leżakować na plaży lub pływać łodką, penetrowali miejscowe tereny z wyjątkowo czułymi mikrofonami, nagrywając lokalne dźwięki. Po powrocie zarejestrowany materiał został poddany studyjnej obróbce – i uzupełniony terenowymi realizacjami dokonanymi jeszcze za życia innego speca od field recordingu – Michaela Mantrę. W ten sposób powstała godzinna kompozycja „Summer Cottage Soundscapes”, która wydana została właśnie przez wytwórnię Echospace na płycie.

Punktem wyjścia utworu są dźwięki znad jeziora: deszcz, odgłosy burzy, szum fal. Już w pierwszych minutach trwania nagrania wyłania się z nich jednak wijący się strumień onirycznej elektroniki. Z czasem raz za razem zalewają go skłębione w dźwiękowe bałwany odgłosy burzliwego jeziora. Monochromatyczna rzeka dźwięku ustępuje wtedy miejsca dronowym wyziewom. Wszystko jest wyciszone i zredukowane, zanurzone dodatkowo w analogowych szumach i trzaskach. Całość wieńczą dubowe korozje splecione w jednostajny i powoli milknący potok deformacji.

„Summer Cottage Soundscapes” powstał jako efekt niezobowiązującej wycieczki. Mimo to słychać w nim muzyczną erudycję jego autorów, objawiającą się nawiązaniami do klasyki gatunku: pastoralnych kolaży The KLF, zaszumionych preparacji Basic Channel, dronowych pejzaży Tima Heckera czy darkambientowych mroków Lustmorda. Wszystko to zostaje jednak przekute na własną muzykę trójki artystów, ujmującą nie tylko pomysłowymi cytatami, ale również autorską maestrią w tworzeniu niezwykłego brzmienia i odrealnionego nastroju.

Echospace 2017

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.