LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.



Shorelights – Summer Cottage Soundscapes

Trzech dżentelmenów nad jeziorem.

Walter Wąsacz to wyjątkowo ciekawa postać. Przede wszystkim dziennikarz, ale też okazjonalnie didżej i producent. Mieszka w Detroit, ale pochodzi z rodziny o polskich korzeniach – jego matka wyjechała z kraju przodków do USA tuż przed wojną. Pasją Wąsacza jest techno – szczególnie to tworzone w rodzinnym mieście. Od kilku lat patronuje on nie tylko odbywającemu się tam festiwalowi Detroit Movement, ale także inicjatywie „Berlin – Detroit Connection”, mającej na celu zamianę Motor City w stolicę klubowej muzyki za oceanem.

Kilka lat temu Wąsacz doprowadził do spotkania dwóch producentów ambientu – Roda Modella i Chrisa McNamary. Tego pierwszego znamy doskonale wszyscy jako twórcę dubowej wersji gatunku pod szyldem DeepChord. Ten drugi to jego młodszy kolega po fachu, znany głównie z cyfrowego albumu „Vague Cities” z 2009 roku. Ponieważ obaj panowie przypadli sobie do gustu na gruncie towarzyskim, spotykali się od czasu do czasu, aby trochę pojamować. A na wiosnę tego roku Wąsacz zabrał ich nad jezioro Armstrong do ośrodka wypoczynkowego.

Po przyjeździe na miejsce, wszyscy trzej zamiast leżakować na plaży lub pływać łodką, penetrowali miejscowe tereny z wyjątkowo czułymi mikrofonami, nagrywając lokalne dźwięki. Po powrocie zarejestrowany materiał został poddany studyjnej obróbce – i uzupełniony terenowymi realizacjami dokonanymi jeszcze za życia innego speca od field recordingu – Michaela Mantrę. W ten sposób powstała godzinna kompozycja „Summer Cottage Soundscapes”, która wydana została właśnie przez wytwórnię Echospace na płycie.

Punktem wyjścia utworu są dźwięki znad jeziora: deszcz, odgłosy burzy, szum fal. Już w pierwszych minutach trwania nagrania wyłania się z nich jednak wijący się strumień onirycznej elektroniki. Z czasem raz za razem zalewają go skłębione w dźwiękowe bałwany odgłosy burzliwego jeziora. Monochromatyczna rzeka dźwięku ustępuje wtedy miejsca dronowym wyziewom. Wszystko jest wyciszone i zredukowane, zanurzone dodatkowo w analogowych szumach i trzaskach. Całość wieńczą dubowe korozje splecione w jednostajny i powoli milknący potok deformacji.

„Summer Cottage Soundscapes” powstał jako efekt niezobowiązującej wycieczki. Mimo to słychać w nim muzyczną erudycję jego autorów, objawiającą się nawiązaniami do klasyki gatunku: pastoralnych kolaży The KLF, zaszumionych preparacji Basic Channel, dronowych pejzaży Tima Heckera czy darkambientowych mroków Lustmorda. Wszystko to zostaje jednak przekute na własną muzykę trójki artystów, ujmującą nie tylko pomysłowymi cytatami, ale również autorską maestrią w tworzeniu niezwykłego brzmienia i odrealnionego nastroju.

Echospace 2017

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.