KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.

Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.



J.C. & Kastil – No Spiritual Surrender

Co dwie głowy, to nie jedna.

Twórczość Jose Cabrery poznaliśmy dwa lata temu. Zrobiło się o nim wtedy głośno za sprawą debiutanckiego albumu „Portrait Od The Flying Sky”, który opublikował Fred P. nakładem swej wytwórni Soul People Music. Lekką rękę madryckiego producenta do splatania przestrzennych loopów, składających się na minimalową wersję techno, potwierdziły potem jego single i kolejny album – „Mugako”, tym razem opublikowany przez renomowaną Semantikę.

Mario Castillo zadebiutował mniej więcej w tym samym czasie. W centrum jego zainteresowań znajdowało się jednak nie tylko nowoczesne techno, ale również eksperymentalny ambient, które to gatunki realizował nakładem swych dwóch wytwórni – Soul Notes i Stale. Pomysłowość w tworzeniu przez hiszpańskiego artystę mrocznych i ciężkich brzmień potwierdziła kaseta „These Symptoms Are Not Accounted”, którą umieściła w swym katalogu wytwórnia Eclectic Reactions z Bilbao.

Dwa lata temu Cabrera i Castillo połączyli siły w studiu nagraniowym. Efektem tego była EP-ka firmowana szyldem No Spiritual Surrender. Dziś nazwa ta jest tytułem wspólnego albumu obu hiszpańskich producentów. Składa się on z dwóch części. Pierwsza przynosi wariacje na temat hipnotycznego techno, które w zależności od nagrania obaj twórcy nasycają albo minimalowymi loopami („Edge Of Stigma”), albo  industrialnymi preparacjami („Enkandadua”).

Druga część zestawu ma zdecydowanie bardziej ambientowy charakter. Ponieważ obaj producenci lubują się w modularnych syntezatorach, ich charakterystyczne brzmienie staje się ozdobą tej kosmicznej muzyki w niemal każdym przypadku („Sorgin Dantza”). Jeśli pojawiają się tutaj jakieś rytmy, to mają one przeważnie połamane metrum, zamieniając niesione przez siebie kompozycje w egzotyczny breakbeat o głębokim brzmieniu, nasyconym dronowymi wyziewami („Aquellare).

Połączenie sił Jose Cabrery i Mario Castillo dało dobre rezultaty: z jednej strony minimalowe techno nabrało gęstszego i zadziorniejszego brzmienia, a z drugiej – statyczny ambient ożywiły niespieszne rytmy. Oba te oblicza twórczości hiszpańskich producentów łączy wspólny element – syntezatorowe wariacje, nadające całości wprost panoramiczny rozmach. Jeśli więc słuchać muzyki firmowanej pseudonimami J.C. i Kastillo – to najlepiej ze wspólnej płyty.

Cabrera 2017

www.facebook.com/J.C.cabrerarecords

www.facebook.com/kastilmusic

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.