Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.



Para – Paraphon

Fortepian, waltornia i kontrabas – na takich instrumentach członkowie zespołu Para tworzą swoje impulsywne improwizacje.

Czytając o historii grupy, dowiadujemy się, że ci muzycy są pochodzenia austriackiego i greckiego. W tym kontekście zawsze zastanawia mnie nazwisko kontrabasisty, czyli Thomasa Stempkowskiego (?). Pozostali artyści to Elena Kakaliagou (waltornia, głos) i Ingrid Schmoliner (preparowany fortepian).

Dla porządku dodam, że Para powstała w 2011 roku. Do tej pory wydali trzy albumy. Najnowsze wydawnictwo nosi tytuł „Paraphon” (Freifeld Tonträger | 22.12.2017) i zostało zarejestrowane w 2016 roku podczas festiwalu w austriackim Ulrichsberg. Muzyka improwizowana, jaką artyści proponują na tym krążku, przemawia jednym – choć często potężnym, mrocznym i sonicznym głosem. Na pewno ich twórczość nie jest rozczłonkowana, liczy się tu wspólna wypowiedź. Niektóre dźwięki z „Paraphon” mogą przypominać: „wycie, jęczenie, skomlenie czy warczenie” – tak pisał o tym krytyk muzyczny i artysta, Andrew Choate. Bardzo trafnie nazwał to, co można usłyszeć na „Paraphon”. Znakomita kompozycja „Matrjoschka” z kolei bardzo mi się skojarzyła z The Necks – nawet artykulacja oraz agogika fortepianu Schmoliner pasuje do stylu Chrisa Abrahamsa. Miłośnicy niczym nieskrępowanych dźwięków powinni zdecydowanie sięgnąć po nowy materiał Para.

 

Strona zespołu Para »Profil na Facebooku »Strona Freifeld Tonträger »Profil na Facebooku »

fot. Max Parovski

fot. Elvira Faltermeier

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze