Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.



3 pytania – Krakowitz

Przepytujemy niedawnych debiutantów.

Krakowitz to jak sama nazwa wskazuje krakowsko-katowicki projekt muzyczny tworzony przez Piotra Figla i Dominika Gawrońskiego. Stylistyczne połączenie dźwiękowych inspiracji poskutkowało powstaniem niebanalnych IDM-owych bitów pomieszanych z napawającymi nostalgią progresjami akordów, ambientową przestrzenią i organicznymi samplami. Ich debiutancki album miał swoja premierę 24.01.18 i ukazał się w dystrybucji cyfrowej. Limitowany nakład kaset pojawi się zaś bardzo niedługo.


Krakowitz – „Cirrus”

Czego ostatnio słuchacie?
Dominik: Od dłuższego czasu zachwycam się albumem Lorde „Melodrama” oraz Slowdive z 2017. Z nowości urzekł mnie singiel MGMT – „She Works Out Too Much”. Jeśli idzie o elektronikę, to przyznam że rzadko trafiam na coś nowego z czym miałbym ochotę zostać na dłużej. Ostatnio Rival Consoles – „Howl” albo piosenka Alex Cameron – „Happy Ending”.


Slowdive – „Star Roving”


Rival Consoles – „Walls”


Alex Cameron – „Happy Ending”

Piotr: Zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne wydawnictwo Jori Hulkkonena i w moim muzycznym świecie koniec zeszłego roku należał właśnie do niego i wydawnictwa “Don’t Belive In Happiness”. Szczególnie polecam numer “Lowlife Crises”, który katuję w kółko. Oprócz tego: Kelly Lee Owens z jej oniryczną, przestrzenną elektroniką; Timber Timbre z płytą “Sincerly, Future Pollution” oraz moje ostatnie odkrycie z 2009 roku w postaci Molly Nilsson i jej płyty “These Things Take Time”.


Jori Hulkkonen – „I Am The Night”


Molly Nilsson – „Hey Moon!”


Kelly Lee Owens featuring Jenny Hval – „Anxi.”

Nad czym obecnie pracujecie?
Piotr: Pracujemy aktualnie nad promocją naszego albumu “Krakowitz” oraz myślimy o kolejnym materiale. Oprócz tego kompletuję materiał na kolejną solową techno epkę, remiksuję i uzupełniam mój live act o nowe pomysły. No i praca typowo studyjna w zakresie masteringów.


Krakowitz – „Iceclimber”

Jaki cudzy występ (set/ koncert) zrobił ostatnio lub w ogóle na Was największe wrażenie?
Piotr: Chyba największe wrażenie w życiu zrobił na mnie koncert legendarnej grupy Portishead na krakowskim festiwalu Sacrum Profanum, niesamowite z jaką mocą wybrzmiał wtedy ich mocno ciemny i depresyjny materiał z płyty “Third”. Z klubowej strony, świetnie wspominam set Steffi z festiwalu Audioriver. Pięknie poprowadzona selekcja, dająca jednocześnie kopa i momenty oddechu, co nie często zdarza się na festiwalowych scenach techno.


Steffi live at Audioriver

Dominik: Są takie koncerty, które pozostawiają po sobie ślad na bardzo długo. Na przykład ja do dziś, pomimo wielu lat wspominam występ Oni Ayhun na Audioriver w 2010 roku albo Omara Souleymana na OFFie. I mówię całkiem serio, czasami nie sam wykon, a splot wielu okoliczności, energia miejsca w danej chwili tworzy wspomnienia. Niektóre rzeczy dzieją się tylko jeden raz.


Oni Ayhun live at Audioriver


Omar Souleyman na Off Festival

fot. Radek Kaźmierczak

http://www.krakowitz.com/
https://krakowitz.bandcamp.com/
https://soundcloud.com/krakowitz
https://www.facebook.com/krakowitz

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Szkoda w tym wszystkim jest tylko tego że zniszczyli to wszystko co było i nie chodzi tylko o Lubin ale i kolej np do Chocianowa gdyby wytrzymało to wszystko późną komunę i lata 90 może wyglądałoby to inaczej. Nastała era busów i nawet połączenia pks z połączeniami ciężko stoi w tym regionie.

  2. Tomasz

    No i coś takiego lubię. Dzięki za linki do w/w utworow, albumów i eventów. Wieczór mam już dzięki temu zaplanowany. Pozdrawiam. 😁