Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.



Jim O`Rourke – Steamroom 38 & 39

Zimowe części.

Łatwiej byłoby wymienić artystów, z którymi Jim O`Rourke nie współpracował. Najbardziej znany jest ze współpracy z Wilco i Sonic Youth. Jego zamiłowane do wszelkich form improwizacyjnych i awangardowych wiąże się z działalnością na ekstrawaganckiej scenie Chicago. Wizjonerstwo muzyka było też wykorzystywane w filmach m.in. Wernera Herzoga. Sam też tworzył krótkometrażowe filmy. Człowiek, który odnalazł własne miejsce dopiero w Japonii, wydaje czasem po kilka płyt rocznie. Klasyfikowanie i trzymanie się sztywnych ram przy opisywaniu ich traci sens. Trzymam się określenia doświadczenie. Tak się złożyło, że niedawno wypuścił dwie części swojego cyklu „Steamroom”. Są to części o numerach trzydzieści osiem i dziewięć.

Część trzydziesta ósma nadaje się do słuchania głośnego i cichego. Tu dominują dwie natury: dzika i mroźna. Pierwsza reprezentowana przez nagromadzenie dźwięków fauny. Dzikie, niepokojące i tajemnicze odgłosy rozmieszczone są na ambientowej płaszczyźnie. Tło stanowią mroźne dźwięki dronów i innych plam muzycznych. W trakcie słuchania możemy się natchnąć na dźwięk helikoptera. Polecam wyłuskać ten moment, żeby posłuchać jak przechodzi on stopniowo w świdrujący wir.

Następna część zmienia nieco otoczenie na bardziej industrialne. Pojawiają się dźwięki z różnej maści nadajników, a otoczenie sprawia wrażenie wielkiego statku kosmicznego, na którym wszystko pracuje, ale nie współgra ze sobą. Dopiero erupcja dronów musi to wszystko zagłuszyć. Z tego chaosu rodzi się rozwibrowany, nowy porządek. Bardziej eksperymentalna i złożona część z wyraźnym podziałem na pół. O`Rourke to niestrudzony improwizator i kombinator, którego twórczość zawsze warto poznać. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć od najświeższych.

Wyd. własne | 2018

Bandcamp

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Łukasz Komła

    Dzięki za tekst o płycie Jima! Warto wspomnieć, że na naszych łamach Jim O’Rourke pojawił się w cyklu „3 pytania”. On zresztą nie udziela wywiadów. I gorąco polecam, jeśli redaktor nie zna albumu Christiana Fennesza i Jima O’Rourke – „It’s Hard For Me To Say I’m Sorry” z 2016. Niedoceniony materiał w Polsce.

    3 pytania: https://nowamuzyka.pl/2016/12/19/3-pytania-jim-orourke/
    Recenzja: https://nowamuzyka.pl/2016/06/26/christian-fennesz-jim-orourke-its-hard-for-me-to-say-im-sorry/