Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.

Earth Trax – LP1
Jarek Szczęsny:

Nic ponadto.

Radosław Kurzeja – Ogród botaniczny w Palermo
Jarek Szczęsny:

Niekontrolowane lenistwo.

Koza – Patologya
Jarek Szczęsny:

Atrakcyjność ujemna.

Caribou – Suddenly
Bartek Woynicz:

Co nagle, to po diable?

FOQL & Fischerle – Personal Wastelands
Jarek Szczęsny:

Triskeliony.



Felix Blume – Death in Haiti: Funeral Brass Bands & Sounds from Port au Prince

15 zmarłych, 15 pogrzebów, 16 procesji pogrzebowych, 1 procesja bez zmarłego, 5 kościołów, 1 cmentarz i 1 przebudzenie. Warto poznać i posłuchać, jak to jest na Haiti!

Félix Blume – francuski artysta dźwiękowy, inżynier dźwięku. Obecnie dzieli swoje życie między Meksykiem a Francją. Wielokrotnie nagradzany twórca (m.in. nagroda „Pierre Schaeffer” na festiwalu Phonurgia w Paryżu) od wielu lat zajmuje się sztuką field recordingu. Na stronie Blume’a można znaleźć sporą bibliotekę dźwiękową z różnych stron świata.  Tworzy także muzykę do filmów dokumentalnych, filmów fabularnych, sound artu i wszelakich instalacji.

Blume postanowił w grudniu 2016 roku uwiecznić skrawek niezwykłej historii i kultury, jaka wciąż żyje na karaibskiej wyspie Haiti. Nagrań dokonał w stolicy tego kraju, czyli mieście Port-au-Prince. Francuski artysta zabiera nas do świata bólu, strat i uroczystości pogrzebowych. Po wysłuchaniu całości, piętnastu fragmentów, zastanawiałem się nad tym, czy nadwrażliwi ludzie – aktualnie przeżywający straty – będą chcieli sięgnąć po „Death in Haiti: Funeral Brass Bands & Sounds from Port au Prince” (Discrepant | 23.03.2018)? Moim zdaniem powinni ujrzeć (generalnie usłyszeć, ale są też zdjęcia na stronie Félixa Blume’a) ten proces przejścia w wymiarze zupełnie innej kultury niż europejska. Poza tym jest dużo pięknej muzyki. Każdej procesji pogrzebowi towarzyszy big band jazzowy oraz osoba posiadająca na przykład funkcję tzw. jokera (le blagier), przełamującego atmosferę smutku jakimś dowcipem, anegdotką i opowieścią z życia zmarłego.


Ta kultura haitańskich orkiestr pogrzebowych ma z pewnością swoje korzenie w tym, co robiły w Stanach Zjednoczonych dwa składy o takiej samej nazwie, czyli Eureka Brass Band, ale w innych odstępach czasowych i stanach. Pierwsza grupa związała się w Luizjanie w 1881 roku, zaś druga (bardziej słynna) powstała w Nowym Orleanie około 1920 roku, a rozpadła się w roku 1975. Ich nagrania wydawały choćby takie wytwórnie jak Atlantic Records czy Folkways.

 

 

Strona Felixa Blume’a »Profil na Facebooku »Strona Discrepant »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Kto linkował?

  1. Death in Haiti: Funeral Brass Band & Sounds of Port-au-Prince « Felix Blume