Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



Felix Blume – Death in Haiti: Funeral Brass Bands & Sounds from Port au Prince

15 zmarłych, 15 pogrzebów, 16 procesji pogrzebowych, 1 procesja bez zmarłego, 5 kościołów, 1 cmentarz i 1 przebudzenie. Warto poznać i posłuchać, jak to jest na Haiti!

Félix Blume – francuski artysta dźwiękowy, inżynier dźwięku. Obecnie dzieli swoje życie między Meksykiem a Francją. Wielokrotnie nagradzany twórca (m.in. nagroda „Pierre Schaeffer” na festiwalu Phonurgia w Paryżu) od wielu lat zajmuje się sztuką field recordingu. Na stronie Blume’a można znaleźć sporą bibliotekę dźwiękową z różnych stron świata.  Tworzy także muzykę do filmów dokumentalnych, filmów fabularnych, sound artu i wszelakich instalacji.

Blume postanowił w grudniu 2016 roku uwiecznić skrawek niezwykłej historii i kultury, jaka wciąż żyje na karaibskiej wyspie Haiti. Nagrań dokonał w stolicy tego kraju, czyli mieście Port-au-Prince. Francuski artysta zabiera nas do świata bólu, strat i uroczystości pogrzebowych. Po wysłuchaniu całości, piętnastu fragmentów, zastanawiałem się nad tym, czy nadwrażliwi ludzie – aktualnie przeżywający straty – będą chcieli sięgnąć po „Death in Haiti: Funeral Brass Bands & Sounds from Port au Prince” (Discrepant | 23.03.2018)? Moim zdaniem powinni ujrzeć (generalnie usłyszeć, ale są też zdjęcia na stronie Félixa Blume’a) ten proces przejścia w wymiarze zupełnie innej kultury niż europejska. Poza tym jest dużo pięknej muzyki. Każdej procesji pogrzebowi towarzyszy big band jazzowy oraz osoba posiadająca na przykład funkcję tzw. jokera (le blagier), przełamującego atmosferę smutku jakimś dowcipem, anegdotką i opowieścią z życia zmarłego.


Ta kultura haitańskich orkiestr pogrzebowych ma z pewnością swoje korzenie w tym, co robiły w Stanach Zjednoczonych dwa składy o takiej samej nazwie, czyli Eureka Brass Band, ale w innych odstępach czasowych i stanach. Pierwsza grupa związała się w Luizjanie w 1881 roku, zaś druga (bardziej słynna) powstała w Nowym Orleanie około 1920 roku, a rozpadła się w roku 1975. Ich nagrania wydawały choćby takie wytwórnie jak Atlantic Records czy Folkways.

 

 

Strona Felixa Blume’a »Profil na Facebooku »Strona Discrepant »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze