Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.

Moodymann – Taken Away
Jarek Szczęsny:

Pląsy w dusznym pomieszczeniu.



Tony Allen & Jeff Mills – Tomorrow Comes The Harvest

Chciałbym takiej starości.

W pierwszym narożniku urodzony w 1963 roku Jeff Mills. Amerykański DJ reprezentujący scenę Detroit. Niestroniący od klarowności światopoglądowej (Underground Resistance) fachowiec w dziedzinie muzyki elektronicznej. W drugim narożniku urodzony w 1940 roku Tony Allen. Słowo „legendarny” pasuje do niego idealnie. Współtwórca i pionier afrobeatu. Obaj panowie na scenie są więc od dłuższego czasu. Obaj są spełnieni, ale ciągle posiadają artystyczny imperatyw, który nie pozwala im na odcinanie kuponów. W końcu obaj grają ze sobą od paru lat, więc przyszedł czas na jakieś wydawnictwo.

„Tomorrow Comes The Harvest” to zaledwie cztery kompozycje, ale za to bogate i świetnie zagrane. Osoby łowiące ze strumienia internetowego natrafią na remiksy i edity tychże. W każdym widać twórczy potencjał i nieskrywaną radość. Bez słuchania łatwo sobie wyobrazić po jakich rejonach ich muzyka będzie błądzić. Funk, jazz, elektronika, techno i rytmika wszelaka. Jednak wielką stratą byłoby tego nie usłyszeć. Szczególnie, że Mills korzysta z automatu perkusyjnego w obecności jednego z najlepszych perkusistów. Efekt jest zaskakujący, a zwycięzcy pojedynku nie ma sensu wyłaniać.

Bo w symbiozie tkwi tu siła. Muzycy wzajemnie się uzupełniają. Nawet jak jeden zaczyna dominować jak Mills w „On The Run” to ten drugi stawia mocne akcenty. Podoba mi się też ten brak raptowności. Artyści doskonale czują się w dłuższych formach, rozmawiają ze sobą za pomocą rytmu. Cudny jest „Locked And Loaded”. Jest w nim spora dawka mądrości kompozycyjnej. Podziwiam Millsa za to, że potrafi narzucić rytm, ale nie jest od niego uzależniony. To oznaka pewności siebie i swojej wartości. Muzyka zaczyna chodzić swoimi ścieżkami.

Myślę, że fajnie byłoby się tak zestarzeć jak Tony Allen, którego żywotność jest imponująca. Właściwie wydaje bez przerwy nowe płyty ze swoim udziałem i ciągle udowadnia, że na każdej stylistyce potrafi odcisnąć autorskie piętno. Nie inaczej jest tutaj. Ma w sobie ten tajemniczy pierwiastek, który pozwala mu czynić cuda za zestawem perkusyjnym. „Tomorrow Comes The Harvest” to muzyczna uczta przyrządzona przez mistrzów. Przykleiłem się do tej muzyki na długie godziny, oddalając się od trosk wszelkich, osiągając stan niebytu.

Blue Note | 2018

FB Tony Allen
FB Jeff Mills

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. e'M

    Ale materiał! Dzięki za recenzję.