Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.



Jozef van Wissem & Jim Jarmusch – An Attempt To Draw Aside The Veil

Muzyka jak poezja.

Pewien krytyk zauważył, że filmy Jima Jarmuscha cechuje rytm bluesa i jazzu. Związki Amerykanina z muzyką są istotnie silne: angażuje muzyków do swoich obrazów (m.in. Johna Luriego, Toma Waitsa i Iggy’ego Popa), kręci tematyczne dokumenty („Year of the Horse” o Neilu Youngu i „Gimme Danger” o The Stooges), kiedyś był klawiszowcem grupy The Del-Byzanteens, a obecnie gra w triu SQÜRL. Od kilku lat współpracuje z holenderskim lutnistą Jozefem van Wissemem. Właśnie ukazał się ich czwarty wspólny album.

Płyta „An Attempt To Draw Aside The Veil” została opatrzona mottem z Koranu („Lecz jeśli ktoś jest ślepy na tym świecie, będzie ślepy także i w Życiu Przyszłym”) i zainspirowana dokonaniami mistyków: Williama Blake’a (ważna postać w filmie „Truposz” Jarmuscha), Emanuela Swedenborga i Heleny Bławatskiej. Owe wpływy najbardziej uwidaczniają się w tytułach kompozycji, bowiem zawartość dźwiękowa jest instrumentalna, jeśli nie liczyć finalnej melodeklamacji. Dzięki temu można w pełni skoncentrować się na muzyce.

Tym bardziej, że Jarmusch (gitara elektryczna, gitara akustyczna, syntezator) i van Wissem (gitara elektryczna, lutnia renesansowa, lutnia barokowa, elektronika, beaty, słowa) zdają rozumieć się bez słów. W tajemniczą, kontemplacyjną atmosferę całości wprowadzają blisko 10-minutowy „Concerning The White Horse” i trzy razy krótszy „Dark Matter”, gdzie gęste gitarowe drony rezonują na tle przestrzennych ambientowych podkładów. Lutnia pojawia się dopiero w „The Unclouded Day”, roztaczając tęskny klimat epok dawno minionych.

Pozostałe cztery utwory jawią się niczym zaginione fragmenty soundtracków do filmów Jarmuscha, takich jak „Truposz” (z genialną muzyką Neila Younga) i „Tylko kochankowie przeżyją” (za którego dźwiękową ilustrację odpowiadali van Wissem i SQÜRL). Nie świadczy to bynajmniej o braku inwencji, lecz dowodzi wypracowania własnego, unikatowego stylu, konsekwentnie zresztą rozwijanego. Hipnotyczna muzyka duetu skrywa wiele detali odkrywanych z każdym kolejnym kontaktem – zupełnie jak poezja Williama Blake’a.

Sacred Bones Records | 2018

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. filipczerwinski

    Dzień dobry. Czy mogę prosić o Pański adres e-mail? Miłego dnia.