Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.



The Vegetable Orchestra – Green Album

Pod koniec zeszłego roku pojawił się czwarty album Warzywnej Orkiestry.

Nowa Muzyka od bardzo dawna przysłuchuje się poczynaniom austriackiego kolektywu The Vegetable Orchestra (pisaliśmy o nich już w 2007 / 2008 r.), który w ubiegłym roku świętował swoje dwudziestolecie. Mnie zdarzało się opisywać solowe wydawnictwa członków TVO. Ulrich Troyer (muzyk i producent) wydał w 2017 r. bardzo ciekawą płytę „Songs For William 3” oscylującą w pobliżu dubu. Gitarzysta Jürgen Berlakovich nagrywa jako Takamovsky
i parę lat temu opublikował album „Sonic Counterpoint”. Warto też poznać muzykę Susanny Gartmayer specjalizującej się w grze na klarnecie i saksofonie. W 2015 r. ukazał się jej krążek „Aouie”. Pozostali członkowie Orkiestry to Barbara Kaiser, Matthias Meinharter Jörg Piringer, Richard Repey, Ingrid Schlögl, Tamara Wilhelm i Martina Winkler.

Z każdą kolejną płytą The Vegetable Orchestra rozwijają swoją fantazyjną formułę. Można by rzec, że ich żartobliwe podejście – niepozbawione profesjonalizmu – prowokuje naburmuszoną awangardę do wyjścia poza minorowe struktury. Za czym przemawia „Green Album”, który ujrzał światło dzienne w listopadzie ubiegłego roku nakładem oficyny Transacoustic Research.

Co nowego przyniósł ten materiał? Na pewno są widoczne inspirację twórczością amerykańskich minimalistów – Steve Reich czy Terry Riley. W nowych kompozycjach odnajdziemy także nieoczywiste podejście do hip-hopu, free jazzu, ambientu, noise’u, techno czy muzyki afrykańskiej. Warzywne instrumenty (tutaj można je podejrzeć) inherentnie łączą się z organicznym krajobrazem niekiedy odtwarzającym choćby odgłosy ptaków. Marchewkowo-ksylofonowe repetycje w „Fasern”, „Bamako” oraz „In V” przenoszą nas na Czarny Ląd (skojarzenia z perkusyjną muzyką Pigmejów Bayaka z Afryki Centralnej wydają się być uzasadnione). Z kolei polirytmia na marchewkowe flety w „Szemenye” przypominają transową muzykę Papuasów. Ale to tylko część tej botanicznej i fascynującej opowieści – jaką można znaleźć na „Green Album” – złożonej z pieczołowicie wyselekcjonowanych pomysłów.

 

Strona The Vegetable Orchestra »Profil na Facebooku »Strona Transacoustic Research »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze