Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.



Psyk – A Moment Before

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Kiedy Manuel Manós zabrał się za tworzenie własnej muzyki, w Europie nadal modny był minimal. Działo się to pod koniec minionej dekady – a efektem tego stały się dwie pierwsze EP-ki hiszpańskiego producenta dla Sleaze i Konstructure. Młody twórca szybko jednak wyczuł nowy trend i kiedy w 2010 roku światło dzienne ujrzała jego trzecia winylowa dwunastocalówka, zawierała ona już mocne techno, a firmowała ją wytwórnia Figure, prowadzona przez Lena Fakiego z Ostgut Ton i Berghain.

Od tamtej pory Manós zrealizował niezliczoną ilość nagrań w takim stylu. Obdarowywał nimi przede wszystkim własną tłocznię – Non Series – ale również inne firmy – CLR, Drumcode czy Mote-Evolver. Ta ostatnia wydała w 2014 roku debiutancki album Psyka. „Time Foundation” przyniósł solidną dawkę surowego w brzmieniu i hipnotycznego w nastroju techno, które zyskało błogosławieństwo jej szefa – Luke’a Slatera. Rok później Hiszpan nawiązał współpracę z Tresorem, której efektem była najpierw EP-ka, a teraz – drugi album artysty.

„A Moment Before” przynosi dziesięć premierowych nagrań Manósa, których głównym wyznacznikiem są transowe loopy. Każde ze znajdujących się w zestawie utworów jest wiedzione przez powtarzalny motyw – rozedrgany („Grain”), brzęczący („Deep Breath”) lub trzepoczący („Waves”), któremu towarzyszą przestrzenne efekty i kosmiczne tła („Artemis”). Z tego wzorca wyłamują się tylko dwa nagrania – „Acid Test” z soczystą partią Rolanda TB-303 i osadzony na zdubowanym pulsie „Panic Attack”.

„A Moment Before” pokazuje, że Manuel Manós wcale nie odszedł tak daleko od minimalu, który był wyznacznikiem jego wczesnych dokonań. Dziesięć nagrań z drugiego albumu Hiszpana może ma mocniejsze podkłady rytmiczne i jest bardziej nasycona głębokimi basami, ale i tak ma bardzo oszczędny ton. Mistrzem tego rodzaju muzyki jest oczywiście Robert Hood. Jego młodszy kolega z Madrytu może nie ma jeszcze takiej precyzji w budowaniu minimalowych killerów jak pastor z Illinois, ale i tak jego nowe utwory mają odpowiednio transowy ton, aby rozpalić niejedną klubową noc.

Tresor 2019

www.tresorberlin.com

www.facebook.com/tresorberlin

www.facebook.com/psykmusic

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze