SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Psyk – A Moment Before

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Kiedy Manuel Manós zabrał się za tworzenie własnej muzyki, w Europie nadal modny był minimal. Działo się to pod koniec minionej dekady – a efektem tego stały się dwie pierwsze EP-ki hiszpańskiego producenta dla Sleaze i Konstructure. Młody twórca szybko jednak wyczuł nowy trend i kiedy w 2010 roku światło dzienne ujrzała jego trzecia winylowa dwunastocalówka, zawierała ona już mocne techno, a firmowała ją wytwórnia Figure, prowadzona przez Lena Fakiego z Ostgut Ton i Berghain.

Od tamtej pory Manós zrealizował niezliczoną ilość nagrań w takim stylu. Obdarowywał nimi przede wszystkim własną tłocznię – Non Series – ale również inne firmy – CLR, Drumcode czy Mote-Evolver. Ta ostatnia wydała w 2014 roku debiutancki album Psyka. „Time Foundation” przyniósł solidną dawkę surowego w brzmieniu i hipnotycznego w nastroju techno, które zyskało błogosławieństwo jej szefa – Luke’a Slatera. Rok później Hiszpan nawiązał współpracę z Tresorem, której efektem była najpierw EP-ka, a teraz – drugi album artysty.

„A Moment Before” przynosi dziesięć premierowych nagrań Manósa, których głównym wyznacznikiem są transowe loopy. Każde ze znajdujących się w zestawie utworów jest wiedzione przez powtarzalny motyw – rozedrgany („Grain”), brzęczący („Deep Breath”) lub trzepoczący („Waves”), któremu towarzyszą przestrzenne efekty i kosmiczne tła („Artemis”). Z tego wzorca wyłamują się tylko dwa nagrania – „Acid Test” z soczystą partią Rolanda TB-303 i osadzony na zdubowanym pulsie „Panic Attack”.

„A Moment Before” pokazuje, że Manuel Manós wcale nie odszedł tak daleko od minimalu, który był wyznacznikiem jego wczesnych dokonań. Dziesięć nagrań z drugiego albumu Hiszpana może ma mocniejsze podkłady rytmiczne i jest bardziej nasycona głębokimi basami, ale i tak ma bardzo oszczędny ton. Mistrzem tego rodzaju muzyki jest oczywiście Robert Hood. Jego młodszy kolega z Madrytu może nie ma jeszcze takiej precyzji w budowaniu minimalowych killerów jak pastor z Illinois, ale i tak jego nowe utwory mają odpowiednio transowy ton, aby rozpalić niejedną klubową noc.

Tresor 2019

www.tresorberlin.com

www.facebook.com/tresorberlin

www.facebook.com/psykmusic

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze