Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.



Lena Andersson – Söder Mälarstrand

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Działające w Sztokholmie studiu EMS to miejsce, w którym często przecinają się drogi twórców współczesnej elektroniki. Możliwość eksperymentowania na analogowych syntezatorach, będących na jego wyposażeniu, jest magnesem ściągającym do stolicy Szwecji artystów z różnych stron świata. Tak też było w zeszłym roku, kiedy w studiu EMS spotkała się dwójka producentów z dwóch różnych stron naszego globu: Eomac z Irlandii i Kyoka z Japonii.

Ten pierwszy jest nam dobrze znany przede wszystkim jako połowa duetu Lakker, ale też samodzielny twórca, z upodobaniem eksperymentujący z połamanymi rytmami. Jego muzykę firmuje głównie założona przezeń wytwórnia Eotrax, ale nagrywał też dla Killekill czy Bedouin. Z kolei Kyoka dała się nam poznać przede wszystkim z płyty „Is (Is Superpowered)”, nagranej w 2014 roku dla Raster Noton, na której połączyła glitchowy minimal z wokalnymi preparacjami.

Kiedy Eomac i Kyoka trafili na siebie w studiu EMS, w naturalny sposób podjęli pomysł kooperacji. Japońska artystka dostarczyła swemu irlandzkiemu koledze źródłowy materiał: improwizacje na syntezatorach, nagrania terenowe i wokale. On z kolei poddał to wszystko studyjnej edycji, uzupełniając o rytmiczne struktury i nadając muzyce charakter kilkuminutowych nagrań. Teraz otrzymujemy efekty tej współpracy nakładem berlińskiej wytwórni Raster.

Dwanaście utworów firmowanych pseudonimem Lena Andersson układa się w zaskakująco różnorodny zestaw. Zaczyna się od minimalowego electro ze szkoły Raster Noton („Middle Of Everywhere”). Potem muzyka skręca w stronę ciężkiej i chmurnej wersji bass music, łącząc połamane bity i rave’owe basy z wokalnymi efektami i noise’owymi wstawkami („BAZU” czy „Das Tier”). Pierwszą część kolekcji podsumowuje zdubowane techno, ciekawie uzupełnione spreparowanymi szeptami Kyoki („After 88 Years”).

„Mieko Loop” przenosi nas na tereny bardziej ambientowe, choć w nagraniu jest też miejsce na plemienne perkusjonalia. Podobnie dzieje się w „Profit Over People”, ale tutaj na pierwszy plan wysuwają się syntezatorowe improwizacje, przypominające kosmische musik z lat 70. Echa dokonań Conrada Schnitzlera czy Klausa Schulze słychać też w przestrzennym „Mystic”. Album kończą dwie kompozycje ponownie sięgające do arsenału dubowych brzmień – „I Want Her” i „Le…”.

„Soler Malarstrand” z jednej strony to owoc instynktownego podejścia do muzyki, ale z drugiej – utrzymania jej w ryzach konkretnej kompozycji. Dzięki temu znajdujący się na płycie materiał nie obsuwa się w stronę niezrozumiałego bełkotu, często będącego owocem improwizacji. Eomac wykorzystał dźwięki zagrane przez Kyokę w pomysłowy sposób, dzięki czemu nagrania z krążka mają skoncentrowaną i wyrazistą energię. Słucha się ich dobrze – co wystawia wysoką notę obojgu artystom stojącym za tą kolekcją.

Raster 2019

www.raster-media.net

www.facebook.com/raster.artistic.platform

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze