BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Joshua Sabin – Sutarti

Zew z litewskich lasów.

Tego brytyjskiego producenta stacjonującego w Glasgow poznaliśmy dwa lata temu. To wtedy wytwórnia Subtext opublikowała jego debiutancki album. „Terminal Drift” zawierał statyczną wersję ambientu, której centrum stanowiły dźwięki zarejestrowane przez artystę w metrze Tokio, Kyoto i Berlina. Płyta spodobała się fanom i krytykom, więc Joshua Sabin zabrał się przygotowywanie materiału na kolejne wydawnictwo.

W tym celu pojechał na Litwę. Tam uzyskał dostęp do etnomuzykologicznego archiwum w Lithuanian Academy Of Music and Theater. Najbardziej zainteresowały go nagrania ludowych pieśni nazwanych „sutarti”. Ich specyfika polegała na ciekawie skontrastowanych głosach, które w sumie dawały efekt dysonansu. Do tego Sabin sięgnął po tradycyjne litewskie instrumenty i dokonał terenowych nagrań w tamtejszych lasach. Wszystko stało się bazą muzyki z drugiego albumu artysty dla Subtext.

Otwierający zestaw „Sutarti I” lokuje się w formule muzyki dronowej, której główne elementy poddane są noise’owej obróbce. W „Sutarti II” mamy do czynienia z hipnotycznym downtempo, gdyż przeciągłe smugi zdeformowanego dźwięku są tu podszyte majestatycznym bitem. „Sutarti III” to zwrot w stronę klasycznego ambientu. Tutaj w roli głównej są wijące się i splatające ze sobą głosy, które uzupełniają rytmiczne uderzenia syntezatorowych akordów.

W „Sutarti IV” ponownie rozbrzmiewają bębny: tym razem mają one jeszcze bardziej rytualny ton i stanowią bazę do skowyczących deformacji. Odmiennie wypada „Sutarti IV”: wokalne preparacje wiodą w stronę świetlistej ściany cyfrowego dźwięku o niemal shoegaze’owej mocy. Płytę wieńczy „Sutarti VI”, w którym głosy ludowych śpiewaków zostają zamienione w kosmische musik z wczesnych lat 70., przypominając wczesne dokonania Tangerine Dream.

Drugi album Joshuy Sabina kontynuuje niektóre wątki z jego debiutu: nie brak tutaj rozjarzonego ambientu, który płynie równie powoli, co dostojnie i transowo. „Sutarti” wnosi jednak nowe elementy do dźwiękowej palety angielskiego producenta. Preparowanie ludowych pieśni pozwoliło mu bowiem sięgnąć również po bardziej mroczne i plemienne brzmienia, lokujące się w formule drone music i kosmische musik. Wszystko to razem tworzy przekonującą i sugestywną całość.

Subtext 2019

www.subtextrecordings.net

www.facebook.com/subtextrecordings

www.joshuasabin.com

www.facebook.com/jshuasabin

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze