Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.



Fischerle – α-ribbon

Gęsty jak olej silnikowy.

Z nadmiaru wrażeń przy słuchaniu płyty nagranej przez Lecha Nienartowicza „Wrażenia i Mechanizmy” umknęła mi dość istotna informacja. Mianowicie wychodzi na to, że Pawlacz Perski ma już 9 lat. Jest to jak najbardziej powód do świętowania i, jak sądzę, na tę okoliczność założyciele wytwórni – Lech Nienartowicz i Mateusz Wysocki – wydali swoje nowe płyty. Skoro tego pierwszego już miałem okazję opisać, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zająć się płytą tego drugiego. Przypomnę tylko, że Mateusz Wysocki występuje pod pseudonimem Fischerle.

Przez wszystkie lata swojej aktywności artystycznej Fischerle niespecjalnie przejmował się ramami gatunkowymi obowiązującymi w muzyce. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że wykreował własny wszechświat z dźwiękowej masy, którą sam ułożył z wielu warstw. Sięgając po jego nowe nagrania właściwie można wiedzieć czego się spodziewać, a jednocześnie nie ma takiej gwarancji. Tym sposobem zgrabnie przejdę do próby zmierzenia się z gęstym jak olej silnikowy „α-ribbon”. Punktem wyjścia do nowego materiały jest dub techno i hip-hop.

Powyższe, jasne skojarzenia nijak się mają do samej zawartości, o czym świadczy już otwierający „Inflatone”. Bardzo ciekawe są rozmoczone spowolnienia wplecione w strukturę całości. Składnikami, z których Wysocki ochoczo korzysta, są również futuryzm i zapętlenia. „Moholean Black” został stworzony na ich bazie. Kiedy już wydaje mi się, że cała wielowarstwowość zmierza do uspokojenia, nagle pojawia się jakiś nerw / dźwięk / odgłos* (*-niepotrzebne skreślić), który rozwierca ją od wewnątrz, tak jak w „Lunatic 1”.

Do „Wongi” przydałaby się jakaś mapa, a „Corrupt Ra” każe ukierunkowuje geograficzne myśli na rejon Afryki. Nie ma tu jednoznaczności, a dominującą barwą jest czerń. Łatwo się pogubić i stracić orientację nawet w przypadku stosunkowo ułożonego pod kątem rytmiki „Proper Plant Suite”. Nie jestem w stanie odpuszczać sobie nowych płyt Fischerle, a już z pewnością nie wolno słuchaczom ich ignorować. Choćby z uwagi na fakt, że Fischerle bierze na siebie rolę termita podgryzającego obrzeża ustalonego porządku.

Pawlacz Perski | 2019
Bandcamp
FB
FB Pawlacz Perski

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Diuna

    Zajebisty materiał. Vladek Delay mógłby obecnie pobierać lekcje i nauki od Fischerle.