Wpisz i kliknij enter

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

„Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt” jest drugim ubiegłorocznym wydawnictwem – na jakie trafiłem – wprost odnoszącym się do twórczości tego niezwykłego artysty jakim jest Robert Wyatt – perkusista, autor tekstów, kompozytor, wokalista, członek-założyciel legendarnych grup Soft Machine i Matching Mole. Czołowy propagator tak zwanej brytyjskiej sceny Canterbury w latach 60. i 70. Karierę solową rozpoczął po tym, jak uległ nieszczęśliwemu wypadkowi, a miało to miejsce 1 czerwca 1973 r., kiedy Wyatt wypadł z okna, łamiąc sobie dwunasty kręg kręgosłupa i nogę. Pourazowa paraplegia – został sparaliżowany od pasa w dół. To zdarzenie sprawiło, że usiadł na wózku inwalidzkim i musiał porzucić rolę perkusisty, przestawiając się na śpiew oraz grę na trąbce i rozmaitych instrumentach klawiszowych czy perkusyjnych.

Robert Wyatt

Na chwilę wrócę do tej pierwszej pozycji związanej z postacią Wyatta, a chodzi tu o Japończyka Tomoyasu Hayakawę aka The Future Eve, który w zeszłym roku opublikował znakomity album „KiTsuNe / Brian The Fox” – wypełniony autorską interpretacją kompozycji Wyatta pt. „Brian the Fox” (na głos i syntezator) pochodzącej z 1998 roku. Pisałem szerzej o tym longplayu na niniejszych łamach.

Szybkim krokiem przeskakujemy do zupełnie innego świata stylistycznego i geograficznego, lecimy do Niemiec, a dokładnie do Berlina, gdzie mieszka i tworzy Max Andrzejewski – perkusista, kompozytor. Studiował grę na tym instrumencie w stolicy i Kolonii. W 2012 roku wraz saksofonistą Johannesem Schleiermacherem, basistą Andreasem Langiem i gitarzystą Tobiasem Hoffmannem założył kwartet o nazwie Hütte. Zespół zdobył spore uznanie wśród krytyków i publiczności, o czym świadczy prestiżowa nagroda New German Jazz Prize, jaką otrzymał Andrzejewski w 2013 roku. Tego utalentowanego perkusistę i konceptualistę można spotkać m.in. w duecie PRANKE, Expressway Sketches i wielu innych składach. Max komponuje także muzykę współczesną, współpracując z różnymi podmiotami, choćby z Hamburskim Chórem HAW, kwartetem saksofonowym Clair Obscur czy perkusyjnym Elbtonal.

fot. Dovile Sermokas

„Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt” powstał specjalnie na 42. edycję festiwalu Leipziger Jazztagen w 2018 roku. Na tę okazję Andrzejewski powiększył skład Hütte o dwóch członków, zapraszając Turczynkę Cansu Tanrıkulu (wokal) i Jörga Hochapfela (wokal, organy, gitara).

Andrzejewski przearanżował na swój język dziewięć kompozycji Wyatta z różnych okresów jego twórczości. Zaczynamy tę podróż w latach 90., od nagrania „The Duchess” („Shleep”, 1997), po czym cofamy się do roku 1974 i albumu „Rock Bottom”, z którego pochodzi „Little Red Riding Hood Hits the Road”, a następnie przeskakujemy do pięknego wykonania „You You” („Comicopera”, 2007). Kolejny nawrót do „Rock Bottom” i tym razem brawurowo-free jazzowe wykonanie „Little Red Robin Hood Hits the Road” – moc, energia i świetne zgranie instrumentów z wokalem Tanrıkulu. Po tym huraganie nadciąga rozkołysana i rozmarzona „Cuckoo Madam” („Cuckooland”, 2003). To jeden z moich ukochanych utworów Wyatta, który tutaj nic a nic nie stracił z oryginalnego przekazu emocjonalnego, więc nie ma mowy o dewastacji i rozwodnionej konwencji, jest za to twórcze odczytanie.


„Grass” z kolei znalazł się na krążku „Nothing Can Stop Us” (1982). Znakomicie wypada wersja muzyków Hütte – psychodeliczny trans łączy się tu z rockową i ujazzowioną swobodą. Same zachwyty, ale są to szczere zachwyty, bez naciągania, a świeżość nie gaśnie, co potwierdza „N.I.O” („Dondestan”, 1991). Na koniec członkowie Hütte odsyłają nas jeszcze raz do lat 70., lecz do repertuaru grupy Matching Mole i cudnej urody „Instant Kitten” („Matching Mole, 1972) oraz „Starting in the Middle of the Day We Can Drink Our Politics Away” („Matching Mole’s Little Red Record”, 1972).

Właśnie jesteśmy w okresie podsumowań, rankingów i innych tego typu zestawień za rok 2019. Niesamowite jest to, że w moim odczuciu „Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt” jest tą jedną z najciekawszych płyt minionego roku. Mamy tu bardzo dobrze znane (np. fanom) kompozycje Roberta Wyatta, lecz zanurzone w świeżej i ożywczej energii. Mam nadzieję, że Hütte dotrą z tym materiałem także do młodszego pokolenia słuchaczy odwiedzających różnej maści festiwale jazzowe. „Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt” skłania też do refleksji nad nieco inną kwestią. W tym przypadku mamy utwory / piosenki – niekiedy sprzed wielu dekad (np. Matching Mole) – i współczesny zespół jazzowy, który daje nowe życie tym perełkom, a efekty są zachwycające, to jednak cała ta sytuacja mówi coś na temat jakości fonograficznej minionego roku.

04.10.2019 | WhyPlayJazz

 

Strona Maksa Andrzejewskiego »
Profil na Facebooku »
Strona WhyPlayJazz »
Profil na Facebooku »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy