Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Nicolas Godin – Concrete and Glass

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

A znamy z 25-letniej działalności francuskiego duetu Air, który Nicolas Godin współtworzy z kolegą Jean’em-Benoît Dunckelem. Tytuł odnosi się do głównych składowych tego co szeroko określamy architekturą, dziedziną, którą młody Nicalas zgłębiał podczas studiów w Wersalu.

Zapowiedzią płyty był wypuszczony już jesienią zeszłego roku utwór „The Border” który był zadedykowany artyście, którego Nicalas od zawsze podziwiał, a mowa o architekcie Ludwigu Miesie van der Rohe, który w 1929 roku zbudował pawilon barceloński.


Jeśli z tyłu głowy pozostawimy architektoniczny kontekst materiału z „Concrete and Glass”, wejdziemy w świat przestronnych, jasnych, harmonijnych, neutralnych, nowoczesnych, wygodnych, luksusowych, bezpiecznych, eleganckich przestrzeni, przy których muzyka z tejże płyty będzie niczym dźwiękowa siostra bliźniaczka.

Najbardziej „erowy” wydaje się być „What Makes Me Think About You”. Mamy tutaj do czynienia z przyjemną, ciepłą, nasyconą wokoderowym głosem kompozycją, która do bólu przypomina kawałki z pierwszych płyt Air.

Ta muzyka jest jednocześnie futurystyczno-robotyczna, jak i ciepła, eteryczna, domowa. Co najważniejsze, nie ma zbytnich przesłodzeń, które mogłyby spowodować mdłości. Najbardziej kolorowo zdaje się być przy drugim singlu, czyli „The Foundation”. Głosu tam użyczył niejaki Cola Boyy, czyli Matthew Urango – multi-instrumentalista i wokalista z Kalifornii, który dopełnił funkową energię tego kawałka.

Na płycie są też momenty kosmiczne. Najbardziej są zauważalne na otwierającym album „Concrete and Glass” oraz „Cité Radieuse”. Mają w sobie ten pierwiastek „retro”, który puszcza oko w kierunku syntezatorowych, francuskich pocztówek z lat osiemdziesiątych.

Drugi album studyjny Nicolasa to propozycja nieco mniej eksperymentalna aniżeli pierwszy „Contrepoint”. W ukłonie w stronę tradycji i dotychczasowego dorobku tkwi bezpretensjonalność, siła i autentyczność tej muzyki.

Nicolas Godin
Nicolas Godin Facebook

24.01.2020| Because Music

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze