Wpisz i kliknij enter

RX-101 – Serenity

Holenderski producent znów uderza.

Kiedy cztery lata temu pojawiły się na fonograficznym rynku pierwsze nagrania RX-101, fani Aphex Twina od razu oszaleli na ich punkcie. Przyzwyczajeni do ekscentrycznych wybryków swego idola, z miejsca zaczęli podejrzewać, że mają do czynienia z jego kolejnym projektem. Muzyka z krążka brzmiała bowiem wprost tak, jak na wczesnych wydawnictwach brytyjskiego producenta. Z czasem okazało się jednak, że pod tym tajemniczym szyldem ukrywa się nikomu nieznany holenderski artysta Erik Jong.

Zainspirowany pierwszymi płytami wydawanymi przez Warp i Rephlex kupił on w połowie lat 90. zestaw analogowych klawiszy i wzorując się na dokonaniach Aphex Twina nagrał kilkadziesiąt godzin muzyki. Potem machnął ręką – i zajął się „poważną” pracą. W połowie tej dekady przypomniał sobie o kasetach na strychu swego domu i sięgnął po nie, by wrzucić kilka utworów do internetu. Tam trafił na nie Jason Amm, prowadzący kanadyjską wytwórnię Suction – i opublikował na winylowej EP-ce w 2016 roku.

Odzew był natychmiastowy: fani klasycznego IDM-u od razu zakochali się w muzyce Jonga. Nic więc dziwnego, że Suction wydała jeszcze trzy kolejne EP-ki holenderskiego producenta, zbierając je potem w wersji kompaktowej na dwóch kompilacjach – „Like Yesterday” i „Transmission”. Szef kanadyjskiej tłoczni nie spoczął jednak i na tym. Przekopał szafę z kasetami w domu swego holenderskiego podopiecznego i zaserwował również album z premierowymi nagraniami – „Dopamine”. Nie minął rok, a my dostajemy następny – „Serenity”.

Tytuł jest mylący, bo muzyka z płyty od razu uderza wyjątkowo mocną energią. Tym razem Jong sięga przede wszystkim po ciężkie i rozpędzone techno w stylu wczesnych lat 90., w którym rytmicznej galopadzie przypasowane zostają zgrzytliwe loopy i metaliczne perkusjonalia. To utwór tytułowy, ale też następujący po nim „FM Bells”. Jeszcze mocniejsze dźwięki rozbrzmiewają w „Rx-Generator” i „Angry Tin Can”, które ze względy na swą hałaśliwość lokują się w formule wręcz industrialnego grania.

Kontrapunktem dla tej wściekłej kawalkady są nagrania bliższe klasycznemu IDM-owi. W „Many Expectations” i „Hearts Utd.” więcej jest przestrzeni i melodii, dzięki wykorzystaniu połamanych rytmów i onirycznej elektroniki. Tyle samo rave’owej nostalgii znajdujemy w kompozycjach w stylu electro. „Self Destructing Asteroid” i „Isidis Panetia” ujmują sprężystymi breakami i aciodwymi efektami, nadającymi muzyce detroitowego feelingu. Całość kończy oczywiście ponownie IDM – w chrzeszczączych „Sys.rx.7.a009” i „Goodbye a6”.

„Serenity” ma przemyślaną zawartość i odzwierciedla cięższą stronę muzyki Holendra – bardziej w stylu dokonań projektów Caustic Window i Polygon Window niż Aphex Twina. W 1995 roku ukazała się nakładem wytwórni Rephlex debiutancka EP-ka Chrisa Jeffsa działającego pod szyldem Cylob – „Industrial Folk Songs”. Ten tytuł pasuje również do tych trzynastu nagrań z nowej płyty RX-101. Być może to już ostatni krążek z utworami ze starych kaset Erika Jonga. Wszak całość wieńczy kompizycja „Goodbye a6”. Jeśli tak, jest to pożegnanie z mocnym przytupem.

Suction 2020

www.suctionrecords.com

www.suctionrecords.bandcamp.com

www.rx-101.bandcamp.com







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysiek
Krzysiek
9 miesięcy temu

Wszystko fajnie, ale to raczej nie są stare nagrania… Najprawdopodobniej to produkcje Solventa…

Polecamy