Wpisz i kliknij enter

Simon Leoza – L’enfer d’un monde (Bande sonore originale de la cr​é​ation de ZemmourBallet)

Niszczona wrażliwość.

L’enfer d’un monde (pl. piekło świata) to przyglądający się problemowi przemocy domowej balet autorstwa choreografa i tancerza Nicolasa Zemmoura. Powstanie dzieła zmotywowane zostało wzrostem takich sytuacji w okresie pandemii. Właśnie w czasie lockdownu w obliczu poczucia osamotnienia i bezczynności Zemmour stworzył cały utwór.

Tak ciężki temat, co oczywiste, wymagał równie ciężkiej w warstwie emocjonalnej oprawy muzycznej. Tą zajął się niezwykle utalentowany kompozytor i producent Simon Leoza, łącząc elementy elektroniki z muzyką baletową, co przyniosło piękny choć mocno chwytający za serce rezultat. Ścieżka w niesamowity sposób przeplata aranże smyczkowe z bardzo niepokojącą perspektywą, gdzie odnajdziemy elementy glitch, noise czy drone.

Fach twórcy muzyki w niezwykle dokładny sposób umożliwia naprawdę trafne współdziałanie minimalizmu neoklasycznego z ambitnym podejściem do ambientu czy bardzo oszczędnych elementów IDM. Doznamy momentów  poruszającej i kreatywnej dekonstrukcji orkiestrowych partii. Mimo, że wspominana elektronika nie jest tu głównym narzędziem twórczym, bardzo znacząco i wyraźnie wpływa na całość zaprezentowanych kompozycji oraz takiej, a nie innej formie artystycznej dodaje dużo świeżości. Partie smyczkowe świetnie sprawdzają się w formie uzupełnień schematycznej myśli dźwiękowej plamy. Wykorzystany wraz ze wzrostem dynamiki  glitch („L’etranglement”) przerywając co pewien czas subtelność orkiestrową oddaje odczucie zepsucia piękna przez bolesne doświadczenia.

Muzyka prezentowana przez kompozytora posiada dwa oblicza. Gryząca się ze sobą wyłączająca delikatność i nienazwany niepokój bardzo mocno balansują na wspólnym podłożu. Płyta nawet bez obrazu, na którego bazie powstała jest w stanie wybronić się warstwą narracyjną. Nie potrzeba słów, aby tak długimi, napiętnowanymi wrażliwością utworami wprowadzić słuchacza w założony przez autora nastrój.

Oczywiście biorąc pod uwagę kontekst w jakim prace zostały napisane, możemy odczuwać dzieło znacznie mocniej jako całość przedstawionej idei. Dla tych, którzy nie zdecydują się jednak na zagłębianie się w napisany przez Zemmoura materiał, sama muzyka może dostarczyć bardzo wielu poruszających doświadczeń.


Stylistycznie wyczuć można bardzo mocne wpływy mistrzów minimalizmu takich jak choćby John Cage czy Terry Riley. Wykorzystanie techniki lo-fi (L’absurde) lub wszelkiego rodzaju noise’owych manipulacji dźwiękiem przynosi z kolei na myśl wiele nazwisk kompozytorów starannie bawiących się z elektroniką w swoich dokonaniach. Mowa między innymi o kompozycjach Philipa Glassa.

Zapętlane motywy nie powinny odstraszyć słuchacza, a to z powodu rewelacyjnego rozbudowywania myśli wokół wysuniętych na pierwszy plan dźwięków. Osobiście uważam, że bardzo duże doświadczenie w dziedzinie skromności kompozytorskiej świadczy w tym wypadku o sile materiału. Pokaz bolesnych doświadczeń ubranych w piękno to nie łatwy do osiągnięcia rezultat.

Simon Leoza zdecydowanie nie próżnuje. Soundtrack jest następcą wydanego zaledwie dwa lata wcześniej albumu „Albatross” również stawiającego na współbrzmienie elektroniki z muzyką poważną. To z pewnością nie koniec tej drogi, ponieważ już na rok 2024 artysta zapowiada powrót z nowym materiałem. Nie mam wątpliwości, że twórca operujący tak bogatym warsztatem po raz kolejny oczaruje swoimi umiejętnościami.

 

Profil na BandCamp »

Rosemarie Records 2023







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy