Wpisz i kliknij enter

Shackleton – Euphoria Bound

Słuchanie matematyki.

Przypadek tego artysty należy uznać za szczególny. Oto twórca poświęcający sporo uwagi muzyce tanecznej, ale kompletnie niezainteresowany jej tanecznością. Dekonstrukcją także nie bardzo. Otóż Sam Shackleton najchętniej patrzy w przyszłość. Idea futuryzmu pochłania go całkowicie, ale nie zapomina o przeszłości. Wszakże każdy futuryzm przeszłością jest podszyty. „Euphoria Bound” jest kolejnym przystankiem w jego podróży, ale tym razem mamy do czynienia z płytą raz, że bardziej okazałą, dwa – ze zwinniejszą.

Na tle ostatnich dokonań najnowszy krążek jest bardziej skupiony. Utwory są bardziej zwarte, dopracowane i udekorowane w niemożliwe do zignorowania detale. Brzmienie zostało pogłębione. Nie chcę powiedzieć, że Shackleton przyłożył się bardziej do pracy, ale faktycznie przyłożył się bardziej. „When Memory Ceases” postawiony został na perkusyjnych zapętleniach, ale od rutyny strzegą go fortepianowe wtręty. Fragmenty wokalne, zaokrąglone dźwięki, drewniane synkopy, mnisi anturaż i niesprecyzowana duchowość idealnie łączy się w „Crushing Realities”.

Właśnie w tym połączeniu tkwi największa siła artysty. Wszystko brzmi jak idealne matematyczne połączenie. Więcej, to brzmi jak matematyka w czystej postaci. Wszystko prowadzone przez sprawne ręce układa się idealnie jak w wyśmienitym „The Unbeliever`s Pulse”, gdzie elementy melodyczne kontrowane są pogiętymi analogowymi dźwiękami. Utwory prowadzone są na styku ładu i chaosu, ale trudno myśleć o wiodącej roli przypadku. Zbyt doświadczony to fachowiec, by rzeczy mu się wyślizgiwały. Już otwierający „Elemental Dream” idealnie wprowadza w klimat i brzmienie.

Płyta nie została pozbawiona progresywnych szarpnięć. Zbieg dźwięków, echa dub techno, nieco upiornego klimatu sprowadza na nas „Contagious Illusions”. Z kolei „The Past Awakening” uformowany jest na perkusji ewoluującej w dość nieregularne kształty. Naturalnie nie jest to jedyny komponent utworu. Pewnym wyzwaniem może być wytrwanie w skupieniu przez niemal godzinę. Intensywność materiału może zacząć doskwierać, ale najwytrwalsi będą nagrodzeni. Choćby utworem „The Dream in Fragments”, gdzie górujący futuryzm dostaje analogowe (i gitarowe!) wsparcie schowane na drugim planie. Tej płycie Shackletona może zagrozić tylko następna płyta Shackletona.

AD 93 | 2026

Bandcamp: https://samshackleton.bandcamp.com/album/euphoria-bound
FB AD 93: https://www.facebook.com/profile.php?id=100063622088961







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy