„Struktury rytmiczne, raz gęste i zawiesiste, innym razem przejrzyste, swoją chimerycznością zachęcają do kolejnych odsłuchań” – kończyłem recenzję przedostatniej płyty Zeniala.
Marina Aleksandra ma na koncie EP wydane w niemieckiej wytwórni Advanced Black. Jest częstą gościnią na wielkich scenach Berlina czy Paryża bo jej bezlitosny, surowy bas „doraźnie koi niepokoje”. Dąży do rozbudzania fantazji, pozbycia się kompleksów, pruderii i wszelkiego skrępowania w odkrywaniu własnej natury.