DJ Bone – Beyond
Paweł Gzyl:

Nowa muzyka detroitowego producenta nie schodzi poniżej typowego dlań poziomu.

Hector Oaks – As We Were Saying
Paweł Gzyl:

Nowa muzyka protestu.

Thomas Fehlmann – 1929 – Das Jahr Babylon
Paweł Gzyl:

Pocztówka dźwiękowa z Berlina sprzed niemal stu lat.

The 7th Plain – Chronicles II & III
Paweł Gzyl:

Luke Slater w swoich najlepszych nagraniach.

Geir Sundstøl – Brødløs
Łukasz Komła:

Żyły sobie avant-folk i ambient między Warszawą a Alabamą.

Anguish – Anguish
Jarek Szczęsny:

Coś nie pykło.

Silent Servant – Shadows Of Death And Desire
Paweł Gzyl:

Pożądanie w cieniu śmierci.

Alessandro Cortini + Lawrence English – Immediate Horizon
Jarek Szczęsny:

Bardzo popularne słowo.

D-Leria – Driving To Nowhere
Paweł Gzyl:

Hipnotycznie i różnorodnie.

Diskret – Diskret EP
Łukasz Komła:

„To tak, jakbyśmy byli połączeni (…)”. Warto nawiązać kontakt z debiutancką EP-ką szwajcarskiego duetu Diskret!  

Epi Centrum – Excrescence
Paweł Gzyl:

Weteran rodzimego techno w świetnej formie.

Neville Watson – The Midnight Orchard
Paweł Gzyl:

Soundtrackowe wspomnienie pierwotnego rave’u.

The Good, The Bad & The Queen – Merrie Land: Dwugłos
Redakcja:

Anglia tonie. Anglia odpływa.

Unknown Landscapes Vol. 6 – Mixed & Selected By Lewis Fautzi
Paweł Gzyl:

Mocno, hipnotycznie i… przewidywalnie.



Ramona Rey – Ramona Rey 2


Dobra piosenka to skarb. Gdyby one grały zewsząd, a my bylibyśmy zawsze w stanie je rozpoznać i docenić, nie byłyby tak cenne. Co to za skarb, którego wszyscy dotykają? Nowa Ramona nie jest dla każdego i mówiąc to nie lokuję się sam w elicie tych, którzy pojęli. To nawet dobra nowina, bo przynajmniej nie przemielą jej media i nie zaistnieje publiczna, powierzchowna komparatystyka Ramony z jej rzekomymi konkurentkami.
Porównania muszą zejść do podziemi Internetu i tu możemy sobie pofolgować:
1) Ramona nie wspomina o seksie. Nie miało być też ślubu i nie pada ani razu na przestrzeni „2” słowo „kocham”. Po co miałoby? Piosenek z tym słowem słucha się dopiero, kiedy niczego się już nie czuje. Kiedy rzecz jest prawdziwa można się bać. To żaden skarb, którego wszyscy dotykają. Jak więc powiedzieć to wszystko? Np. tak jakby była cenzura: aluzjami, omówieniami (świetne „Czy już wiesz”), dwuznacznościami.
2) Nawiązująca do w łatwy sposób stylowych motywów, Ania Dąbrowska nie dałaby rady zrezygnować ze swojej hipokryzji. Nie da się być trochę sexy. Albo jest się w ciąży albo nie. Ramona nie jest Dodą. Ani delikatną, niby to wyrafinowaną Anią. Kobiety to ludzie. Ludzie nie stroją min do lustra przez bitą godzinę. Ramona nie próbuje wejść w żadną rolę. Jej przekaz tego nie potrzebuje. Wiem, że to brzmi jak: „wiecie, ona jest po prostu sobą”, ale co zrobię.

3) Teksty nie są niespodzianką. Ostatecznie padają na wszystkich wstępnych zajęciach pierwszego roku jakichkolwiek studiów humanistycznych. Prawdy nie widać / On jej nie dotyka / Nie da się nią dzielić / I nie daje mi / To nie tak jak miłość / Nie bywa blisko. Wiadomo. To z „Oj”, którego refren zabija akcentowaniem, do czego jeszcze wrócimy.
Dalej mój faworyt „Ki Ka”: „Wiele rzeczy, których nie ma, nazywa się / Istnieją tylko nazwy nie istniejących miejsc / Wiele zdarzeń, które nigdy nie przytrafiły się mi / A po nich ślady, co wskazują, że jednak były. / Jednak jeszcze ty wciąż przypominasz mi o nich / Podkreślasz je / Pogłębiasz / Większe stają się / Jeszcze bardziej na mnie wpływają”. Którą Brodkę zestawimy z tymi losowymi linijkami, żeby zmiażdżyć jej dokładne rymy sąsiadujące?
4) Ramona wiele razy rezygnuje z poprawnego polskiego akcentowania na rzecz brzmienia, które jako forma powinno nieść z sobą własną treść. Mogliście słyszeć o tym w szkole na lekcjach z romantyzmu. Ile wokalistek decyduje się na licentia poetica, zamiast popisywać się swoim wyszkolonym wokalem? Gdzieś na przecięciu Reni Jusis, Smolika i Kalibra 44 – jasne, ale to znowu powierzchnia.

5) Większość potraktuje zapewne podkłady Czerniawskiego i to jak ściele się na nich Ramona, jakby to była reedycja płyty „Magda” Magdy. I będzie to bardzo w porządku. Chętnie przyjmę argumenty tej grupy: a) u Bjork, u Gerrard głos jest dodatkowym instrumentem, ale tutaj? Ona stęka, stary, to proste, b) to techno, sprawdź „Znajdź i weź”, wczoraj słyszałem to na składance szwagra w jego golfie. Macie rację. Ostatecznie „Układ gwiazd” i „Wiem i mam” to tylko odbicia Lali Puny, i to w chropawym lustrze.
Tak, Ramona nie jest oryginalna – od wieków w ten sposób działa awangarda.Nie da się jednak być trochę w ciąży: odrzucając bezwarunkowo „Znajdź i weź” czy to za txt czy za muzykę, musicie odrzucić masę avant-, synthpopowych kawałków, przy których relaksujecie się po kolejnym dniu pobytu w rzeczywistości. Dlaczego to NIE? Bo ten kawałek jest bardziej zdecydowany? Że trzeba się przy tym ruszyć? Transpozycja, eksperyment z konwencją wystarczy, aby zmylić. Czy wcześniej ktoś już to robił? Tak, Ramona nie jest oryginalna – od wieków w ten sposób działa awangarda.
Możemy spędzić cały dzień próbując dojść do jednoznacznego rozstrzygnięcia na temat jakości tego albumu. Wiem, jaki będzie główny spin-off tego serialu: nie można być trochę w ciąży, więc czemu w klipie „Skarbu” trzyma rączki przy sobie? Żeby nakłonić chłopaczków do innych metod dotarcia do biustów.
Wyłączcie na chwilę redtube i trochę romantyzmu: najpierw badamy tło, potem czy ma coś do powiedzenia i dopiero stwierdzamy czy ma niezłe nogi lub że jest słaba. W ten sposób zdobywa się wzajemność i kiedyś wy, drodzy przyjaciele, również zostaniecie ocenieni na podstawie czegoś więcej niż dwie singlowe akcje zamieszczone przez kumpli na youtubie.
2009

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

0 Komentarzy

  1. cox

    arvo part kocha ramone. szczegolnie podoba mu sie zakonczenie ki ka

  2. Dr_A

    Kocham Ramonę, Jest prawie tak samo dobra jak Kaja Paschalska! Buziaki i pozdrowionka dla wszystkich oddanych jej fanów, a nie dla narzekających malkontentów, co wolą Dodę i Feela.

  3. ela

    Płyta super, tez nie znałam muzyki Ramony, ale po obejrzeniu nowego klipu jestem pod urokiem. Wspaniała.

  4. o.

    kocham jej muzykę. nowa płyta jest genialna. nie są to utwory dla wszystkich. to muzyka alternatywna tworzona z myślą o ludziach otwartych na nowe brzmienia, rozwinietych, „niejarających”się kulturą masową i komercją. jeśli komuś się nie podoba odsyłam do plyt zespołu feel i do dody albo do shazzy bo podobno planuje wielki come back. ramona jest wyjątkowa i specyficzna i do takich też ludzi jest skierowana jej muzyka.

  5. Jacek.P

    Rzadko biorę udział w dyskusjach tego typu. Zaintrygowała mnie ilość postów w wątku o Ramonie Rey. Zainteresowałem się osóbką i jej płytą. Poszedłem do sklepu i kupiłem sobie albumik. No i euforia. Nie dość że laska ładniutka to jeszcze śpiewa świetnie. Wiem coś o tym, gdyż zaśpiewać do takiej muzyki żeby to razem współbrzmiało to nie lada wyczyn. Niby rapuje, niby frazuje, a robi to w tak przemyślany, niepowtażalny sposób, jedyny sobie sposób, że aż dech zapiera. Jestem pod wielkim wrażeniem płyty Ramony. Ukłony za pomysł.

  6. marjanek

    Ramona – kocham cie ! jestes najlpesza

  7. stavros

    Najnowsza z możliwych i najszybsza, najcudowniejsza. Najpierwsza, zaraz po potędze ZSRR. Osobiście nie lubię słowa „nowoczesny”, bo się za szybko starzeje. 😉

  8. cox

    Popularnosc publikacji w serwisie nowamuzyka wywolana jest tym, ze album RR2 jest nowa muzyka. Najnowsza z mozliwych.

  9. mark

    Zadziwia mnie popularność tej publikacji. Pomyśleć że prawdziwi miłośnicy nowej muzyki właśnie tu strzępia palce na klawiaturze a nie pod bardziej „ambitnymi” recenzjami. To że jest to najczęściej klikana pozycja w podsumowaniu, nie świadczy źle o NM, tylko o użytkownikach. Chyba nikt tu nie zauważył że serwis, mimo zmiany szaty (big up!) wciąż jest non profit. Jman pewnie tylko dokłada do interesu. Shame on U people!!!!

  10. Kasia Lizak

    Kitty, po pierwsze doczytaj dokładnie posta, ten cytat jest szerszy. Po drugie postaraj się poznać Crystal Castles, Kap Bambino i artystów z Ed Banger i zestaw ich z dokonaniami Ramony Rey. Po trzecie pisanie, że „Polak to i tamto” uważam za żałosną próbę odwrócenia uwagi od braku kontrargumentów. Po czwarte pisanie, „próba zrobienia czegoś….” jest również marnym argumentem na rzecz Ramony. Są artyści którzy nie muszą „próbować”, po prostu robią świetną muzę, i w Polsce znajdą się tacy, którzy już niedługo odwrócą uwagę głodnych wrażeń od miałkich, kiczowatych i wtórnych produkcji Ramony Rey.

  11. kitty

    Kasiu powtarzasz się, ten cytat już tu był. Mi się tam Ramona podoba, próba zrobienia czegoś nowego. No, ale Polak, któremu się coś nie podoba, jak ma do wyboru – nie pisać, albo zjebać – zawsze zjebie.

  12. Kasia Lizak

    „Bardzo nowoczesna taneczna muzyka polaczona ze spiewem. Nowa forma piosenki w szeroko rozumianej definicji pop art. Awangardowy pop szybko zyskujacy popularnosc na swiecie. Na razie nie ma jeszcze komercyjnego okreslenia tego stylu ulatwiajacego sprzedaz gatunku, ale jest to kwestia najblizszego czasu. Najbardziej zblizeni do Ramony wykonawcy to przedstawiciele francuskiej wytworni Ed Banger oraz Luciana Caporoso,Lady Gaga, Crystal Castles, Kap Bambino… Plyte Ramony cechuje originalnosc w skali swiatowej, nowa niespotykana dotychczas tresc i forma poetycka oraz niezwykly sposob budowania frazy tekstowej i muzycznej zarowno jak i melodii co pozwala na nowo odkrywac walory jezyka polskiego. W warstwie instrumentalnej odnajdujemy najswiezsze brzmienia i rozwiazania kompozycyjne pochodzace z gatunkow electro-punk, rnb, minimal techno.” – EMI MUSIC POLAND

    ……
    Nie wiem czy śmiać się czy płakać. To załamujące….Jaki tupeciarski debil mogłby z taką bezczelnością i dyletanctwem przybliżać te obciachowe wypociny Ramony do Crystal Castles, Kap Bambino, Ed Banger. Nie wiem dla kogo ta propaganda, ale chyba dla ludu ciemnego..

  13. Waldi

    Co za narod, zawsze im zle, ciagle narzekaja, krytykuja, nie dostrzegaja w niczym nic dobrego, kazdy artysta im nie pasuje. Nie przecze, ze naleze do tego narodu ale staram sie doceniac wysilki innych i zastanawiac sie nad tym co stworzyli. Doszedlem do wniosku ze plyta ramony jest naprawde dobra. Gdy sluchalem jej pierwszy raz zeczywiscie nie wiedzialem jeszcze czy bede chcial jej sluchac godzinami ale po drugim razie wiem, ze plyta ramony to jedna z lepszych plyt w moim niemalym zbiorze.

  14. Blaza

    Czerniawski to kumpel Jacka Sienkiewicza z Recognition, Jacek to dobry kumpel Ricardo Villabosa, no to mamy ładnego remixa. Mysle, ze moze samej Ramonie sie nie podoba, ale skoro Igor mówi, że to Ricardo! No to Ramona rzuci nonszalancko, „ok, niech Ci będzie! Ja tam jednak bym wolała takie bity jak ma Britney, albo Lady GaGa”

  15. Skonfundowany

    „Płytę Ramony cechuje oryginalność w skali światowej, nowa niespotykana dotychczas treść i forma poetycka oraz niezwykły sposób budowania frazy tekstowej i muzycznej zarówno jak i melodii, co pozwala na nowo odkrywać walory języka polskiego. W warstwie instrumentalnej odnajdujemy najświeższe brzmienia i rozwiązania kompozycyjne pochodzące z gatunków electro-punk, r’n’b, minimal techno itp.” wikipedia.pl

    Mój Ty Boże…za jakie grzechy?! Istna propaganda, z gówna zrobić bezę i jeszcze mlasnąć yummy! yummy!

  16. Trecorr

    No proszę, nie tylko komercja jak na Interii, ale i cenzura postów taka sama. 😛 Dlaczego usunęliście mój wpis, że ten portal powinien się nazywać NowaKomercja.pl ??? // od admina: możesz być pewien, że usuniemy każdy komentarz, którego intencją jest tylko i wyłącznie obraza bądź deprecjacja innych użytkowników, redakcji bądź autorów. Zajrzyj do regulaminu. Pozdrawiam.

  17. czytacz

    a ja się ciesze, że ten temat został poruszony. fajny tekst, inny niż na pozostałych stronach. czasem warto skoczyć od ambitniejszej elektroniki w popowe rejony, no i warto wspierać jakiekolwiek próby zrobienia w Polsce czegoś bardziej świeżego. nie przejmujcie się gorzkimi żalami kilku smutasów! pozdro!

  18. bogdan

    trzeba nam zapłakać nad losem nm… smutnym losem.

  19. dyzio361

    katastrofa. zagladnalem tutaj po 2 miesiacach przerwy z nadzieja ze sa jakies nowosci o xploding plastix 🙂 haaaaaaaaaaaaaaaaaha ramona hahhahhahahahaaaaa

  20. marian carey

    mariah peszek i ramota rey – jaki narod, takie ikony indie pop.
    zgroza.:)))
    na szczescie, jak zawsze, idzie nowe.

  21. Siemomysl

    Człowieku, na świecie jest tyle świetnej muzyki, że jestem prawie pewny, że nie zdążę wszystkiego posmakować. I tak już odrobinę tego cennego czasu straciłem na Ramonę. Vox populi, vox dei. Ta płyta tutaj nie pasuje, co pokazują nastroje internautów. Całkiem słusznie w sumie.

  22. r

    ej no, a nie macie gdzieś tam w zanadrzu trochę poczucia humoru pod tą warstwą jakże zdrowego cynizmu, który demaskuje brutalnie działanie tej strasznej, tej sztucznej popkultury? seriously, nikt nie słucha ramony w mniemaniu jaka to Artystka i oryginalna, jaka to demiurżga i objawienie.
    ale jak się trochę swoim trzecim campowym uchem posłucha, to to jest zajebista parodia na ten cały przeprodukowany pop, ekstatycznie fajna momentami. urok ramony w tym, że to co u innych jest gdzieś na marginesie, jako ozdobnik, tło, tu jest przeniesione do centrum i pomnożone x10. jasne że w popie się łamie frazowanie i akcentuje czasem jak pasuje, ale jak utwory składają się wyłącznie z tego, aż za bardzo, to nie wierzę, że buzia się wam nie uśmiecha. nie no, nie mówię, że jouissance, ale plasir jakiego w popie nie ma zbyt często na pewno. 5.9 jak dla mnie

  23. lumine

    „(…) gdy za 10 lat kolejny, początkujący Jakub Żulczyk będzie robił „10 najbardziej kuriozalnych płyt 2000-2010 w Polsce” ta płyta wskoczy na triumfalne pierwsze miejsce.” — Pewnie najpierw będzie płytą roku 2009 portalu Nowamuzyka.pl 😀

  24. Kasia Lizak

    Ramona Rey to Konfekcja, Kreacja. Muzyka Czerniawskiego jest tylko tłem do egocentrycznych ekspresji artystycznych Ramony żyjącej w poczuciu wyjątkowości. Teledyski w pełni zaspokajają te narcystyczne potrzeby Ramony, a same teledyski to zbitek klisz, szablonów z ulubionych filmów o neurotycznych laskach Wong Kar-Waia. Swoją drogą sceny z tancerzami są skrajnie kiczowate. Ramona Rey w każdym punkcie jest pretensjonalna, do bólu i porzygania. Podróbka z roszczeniami. Ramona Rey i „alternatywny nowoczesny pop” to jak zestawić Ewe Mingę i Vivienne Westwood, no litości……

    Przed oczami mam proroczą recenzję Ramony popełnioną przez Jakuba Żulczyka w 2006 dla portalu Relaz.pl:

    „Na okładce swojej pierwszej płyty Ramona Rey siedzi w skórzanych bucikach na obcasie na kiblu. Przyjrzyjcie się jeszcze raz dokładnie, wiem, że u nas okładki są dosyć małe, ale wytężcie wzrok – to, na czym siedzi nowa twarz polskiej sceny pop, to zwykły, polski sracz. Nie wiem, czy w wydanie płyty Ramony zainwestowały marki w stylu Roca albo Censit, jeśli tak, to sponsoring jest adekwantny do zawartości.”

    „Po poranku z Ramoną Rey nie będę mógł dojść do siebie przez następny tydzień. To jest po prostu straszne. Ramona Rey to zły sen Igora Czerniawskiego”

    „Ramona Rey na swoim debiucie oprócz zawodzenie i jęczenia próbuje być wokalistką soul, jakąś wokalistką pop, podrasowaną mentalnie Kasią Cerekwicką, jak w na przykład „To się nie uda”. Ze swoim półoktawowym głosem bawi się w Sistars w „To co chcę”. Królem tej płyty jest jednak „W jej pokoju”, solo gitary i aranżacja à la późny Lombard i tekst, który pod względem bezczelnego skretynienia może stawać w szranki z „Szansą” Virgin – W zamkniętym pokoju wciąż jest sama / i znów taka szara / jak widok z jej okna / wczorajszy makijaż / brudzi jej twarz. No tak, tylko że Doda to dużo fajniejsza dupa.”

    ” Naprawdę nie mam pojęcia, po co komu potrzebna jest ta płyta. Jeśli to ma być pop, to nie ma tu ani jednego przebojowego numeru; co więcej, większość tych kompozycji powoduje zupełnie odwrotny efekt, są cholernie drażniące, od pełnych chorobliwej emfazy wokaliz Ramony wyrastają zęby mądrości. Ramona chyba bardzo lubi Tori Amos, ma jakiś pomysł na siebie, który obija się jej o czaszkę, ale w ogóle nie może być zrealizowany, w porównaniu z katastrofalnymi wizjami producenta rodzi się tutaj tragedia, o której trudno będzie słuchaczowi zapomnieć. Gdy w refrenie „Oni są normalni” Ramona wokalnie idzie w kierunku utworu „Dentysta sadysta”, po prostu milknę.

    Płyta tej dziewczyny skończy jak „Kolorowy Telewizor” Grzegorza Markowskiego i gdy za 10 lat kolejny, początkujący Jakub Żulczyk będzie robił „10 najbardziej kuriozalnych płyt 2000-2010 w Polsce” ta płyta wskoczy na triumfalne pierwsze miejsce.

    Dobra. Wystarczy. Nie kopie się leżącego. Dobranoc Państwu.”

  25. rycerz

    a dla mnie skończyła się ta dyskusja. próżno szukać w waszych wypowiedziach jakichś argumentów. tylko rzucacie błotem, gdzie popadnie.

  26. Pierd___ę

    A na VIVIE (!!!) w kółko lansują Ramotę Rey w clipie „Waterpistols & Daisy ft. Łozo – Zły on”: http://www.youtube.com/watch?v=Jx5T-G78SHI Dla mnie portal Nowa Muzyka się skończył. Ma tyle wspólnego z muzyką, co ze sztuką dział „Kultura” na Onecie i Interii razem wziętych.

  27. pf

    kupuja plyty rubika,kupuja plyty wisniewskiego, kupia plyte ramony.zanim wypuszcza sie na rynek takie cos robi sie rozpoznanie terenu, to zwyczajny marketingowy zabieg.poniewaz na polskim rynku pop zrobila sie nisza w ktora mozna upchnac mix timbalanda, nelly furtado i polskiej cepelii w stylu reni jusis, zrobiono to i w efekcie taka a nie inna plyta.

  28. trrach

    Problem w tym, ze masy też tego raczej nie kupią.

  29. pf

    panie kumaty cos pan jednak niekumaty. to nie ramona stara sie robic cos ciekawego. to producent jej plyty wybral ja z tysiaca innych z castingu i promuje wypichcony album zeby zbic kase na nastolatkach i wywiadach.jak ktos tego nie rozumie to musi byc malo inteligentny.ramona to tylko kolejna facjata z hitem tego lata. product placement w swiecie audio.nic wiecej. nie ma zadnego jadu i zawisci w zrozumieniu ze to kolejna produkcja dla mas.

  30. trzebacośzrobić

    zrozumiałem jeno, że autor jest bardzo modny, bogaty i młody. o to chodziło?

  31. 80s

    a ja chetnie przeczytam, tylko warto zadac jakies sensowniejsze pytania, bo tu sie wyglupiaja tylko.

  32. buldog

    błagam jman, żadnych wywiadów z Ramoną! jeden już widziałem o tu http://s2o.tv/tvbox.aspx?MediaID=42481 i mam dość 🙁

  33. kumaty

    Póki co „dobre jak na polskie realia” i tak znaczy więcej, niż „polskie” 🙂 Ramona wzbudza kontrowersje – to jej pierwszy sukces. Ciekaw jestem jak jej muzykę odebraliby na Zachodzie – ciekawe, czy planują jakąś promocję za naszymi granicami? bo u nas to panie tylko jad i zawiść. Robisz coś słabego – powiedzą, że słabe. Starasz się robić coś ciekawego – powiedzą, że i tak słabe 😉

  34. aurora

    do wyrzygania wszystko: tekst, temat i panna rr. nowamuzyka się lansuje? żądna zwiększonego trafficu na stronie? ja się wypisuję. auuć boli.

  35. Siemomysl

    Dobre, jak na Polskie realia… – w dobie globalizacji to zdanie traci sens. Oceniacie? Oceniajcie obiektywnie, porównujcie do wszystkiego, z czym się zetknęliście. Nie ma taryfy ulgowej dla Polskich wykonawców, bo i dlaczego miałaby być?

    W myśl tej zasady, daje 2, bo jest gorsza od 85% muzyki, której dane mi było słuchać przez ostatnie miesiące.

  36. jman

    jeśli wszystko dobrze pójdzie, niebawem zaprezentujemy Wam w serwisie rozmowę z Ramoną i Igorem Czerniawskim.

  37. Zen-e

    No wlaśnie, wiele osób bierze udział w dyskusji. Ile osób tyle zdań, jednym się podoba inni krytykują, i chyba to dobrze, nie wszyscy muszą słuchać tego samego, mi się podoba i płytę kupiłem jak tylko ukazała się na rynku. Chętnie jej słucham i polecam ją każdemu, kto choć tylko trochę zna się na muzyce.

  38. à_emporter

    Jedno jej się na pewno udało, dawno już nie widziałem tu takiej dyskusji, a podobno nie ważne jak mówią byle by mówili 🙂

  39. plywak

    pf, na twoja specjalna prosbe umiescilem post wyjasniajacy w prosty sposob kwestie akordow w utworze skarb, podobnie rzecz sie ma z utworem Znajdz i wez. mam jeszcze prosbe: nie mam nic do ciebie personalnie nie atakuje cie, prosze o wzajemnosc

  40. Kasia Lizak

    „i został stworzony po to żeby wycisnąć kasę z ludzi.”, obawiam się, że powstał raczej w wierze stworzenia przez Czerniawskiego wilekiego dzieła, tak! tak! Mamy do czynienia z idealistami! a Ramona spełnia swoje dziecięce marzenia o byciu Księżniczką z mikrofonem, który rejestruje każdy pisk i chrząkniecię, „ojej jak fajnie… pi pii piiiiiiii”. Do tego dorobimy słuszną ideologię, Ramona jako kompulsywna niezrównoważona nimfa elektryczna na tle schizofrenicznych pyknięć Czerniawskiego, to musi złapać! Od dzisiaj Ramona będzie kimś tak szczególnie kuriozalnym jak Bjork dla lat 90tych i tak efemerycznie mistyczna jak Mylene Farmer dla francuskich gejów. Do tego dochodzą poezje Ramony których ona sama zapewne nie rozumie, ale które naturalnie z niej wypływają w drodze namaszczenia geniuszem. Wierzę tylko, że odkąd Ramona ma fajne remixy to słucha na ajpodzie nie tylko Ricardo i Bomb the Bassa.

  41. pf

    najbardziej znamienne jest to ze każda gwiazdka pokroju Ramony czy Britney ma swoja oddaną grupę fanów niczym Pisowskie szczekałki którzy nie pozwala nic złego powiedzieć o Ramonie – skoro wiec wiadomo z góry ze muzycznie jest to mainstreamowy gniot do puszczania po familiadzie jako „wielce awangardowa artystke” to trzeba udowadniać ze wszyscy piszący nie wiedza co piszą. szkoda, ale to odróżnia fanów muzyki ambitnej (którzy właściwie pojmowana tolerancja milkną kiedy widza ze partner w dyskusji nietęgi) od pokrzykiwaczy niedzielnych którzy zakrzyczą każdego kto jest z drugiej strony barykady. oto właśnie prostackie emocje i podejście wybiorczo zaślepione – nie lubisz = nie znasz się. widać to po textach niektórych, a znamienne jest ze plywak który tutaj znowu wypisuje swoje kocopaly zamknął się na forum i nie odzywa od momentu kiedy większość wytknęła mu muzyczna niewiedze w kwestii akordów w piosence Ramony. oto typowi przedstawiciel słuchacz fan Ramony – nie zna się, ale gdzie może, i dopóki inni nie wykażą mu ze wali farmazony będzie gadał i klekotał ile sil w lezie. co do albumu, żadna to awangarda, ot polska wersja timbalanda i nelly furtado, zero śpiewu, puste wystękane melo-deklamacje, trendy afro i teledysk w wierze mtv (blyski flesze i podróba reni jusis). kultura masowa pełną gębą, produkt placement i nic więcej, pani z castingu robi głos pod muzykę koncernu który wcześniej na rynek wprowadził just5t i inne remizowe kapele żeby sprzedać parę tysięcy płyt. Ramona, nie kochamy się, to dla ciebie zaszczyt ze na NM sie o tobie dyskutuje ale nie obraz się – śpiewać nie umiesz a płyta jest byle jaka, jak większość dzisiejszego popu. i co tu więcej dodać… może to że może i faktycznie każdy słucha co lubi, ale trzeba być głupcem żeby „kochać” produkt który ma tylko jeden cel i został stworzony po to żeby wycisnąć kasę z ludzi. to takie godzenie się na hollywoodzkie produkcje kiedy każdy w miarę inteligentny wie że pewnych rzeczy się nie robi – między innymi nie daję nabić w butelkę. Ramona, a raczej jej twórca nabił wielu i to w dużą butlę z tego co widzę, ale jak ktoś lubi role owieczki w głupim stadzie prowadzonym prze głupszego psa… cóż… każdemu wedle potrzeb 🙂

  42. Dziennikarz Zetki

    Ja wiem, że disco-polo chciałoby do filharmonii. Chamstwo weszło na salony i udaje wielkopaństwo, ale słomę z butów wciąż jeszcze widać. Kurde, jak powiedzieć jakiemuś profesorowi, że przy dzisiejszej względności („słuszne zacieranie granic między terminami – kultura: wysoka, popularna, masowa” itp. bzdury), jego praca naukowa o elektronach przeskakujących z drenu do bazy tranzystora polowego jest gówno warta, bo Myszka Mickey ma przecież więcej odbiorców i jest optymistycznie wesoła? 😛 A jeśli ktoś podejrzewa, że wszystkie nieprzychylne komentarze są autorstwa jednej osoby, to pierwszy wnioskuję do Admina o upublicznienie IP!

  43. Kasia Lizak

    histerycznie reakcje wielbicieli Ramony na krytykę swojej nowej idolki świadczą o prześmiesznej niedojrzałosci godnej fanek Billa z Tokyo Hotel, który został nazwany przez tych „co się nie znają” brzydalem.

  44. krochmalsię

    czekam na nową płytę Patti Yang, – artystka świadoma i utalentowana i tyle, bez zbędnego dorabiania ideologii jak w przypadku Ramony Rey.

  45. plywak

    szanowna saromay vel dziennikarzu zetki, nie wiem jaki jest twoj cel, ale mam nadzieje ze zdajesz sobie sprawe z tego. ze kazdym swoim kolejnym postem powiekszasz grono zwolennikow Ramony Rey. taka juz jest specyfika tego portalu i poniekad calego kraju. jak jak wspomnialem wczesniej juz znamy twoje zdanie, wiec mozesz smialo wyluzowac. biegu rzeki zawrocic sie nie da. i nie pluj pod wiatr.

  46. wolfsb

    W@w jestem pod wrazeniem ale nie tych co chca i maja swiadomosc wlasnego wyboru a tych co wybierac nie potrafia. Dyskusja ma sens jesli sie zna o czym sie mowi (pisze). Gigantem muzycznym nie jestem ale ten czy tamten bylejakosci wciskac mi nie bedzie. Zatem poznaj najpierw, poczuj, posluchaj. Musza byc emocje i co do Ramony one sa co wystarczy dla lekko kumatych. Ciasniakom mozgowym mowie NIE.

  47. areosław

    recenzja i komenty godne Dejnarowicz ze spółką. smutne 🙁

  48. Grace

    O Sara May napisla dokladnie to co chcialem teraz i ja napisac. Popieram.

  49. Sara May

    „ale tylko i wyłącznie SOBIE chce zrobić przyjemność.” no i się przerazliwie egotycznie onanizuje do megalmanskich wypocin Czerniawskiego, wali ten obciach po uszach i oczach każdego estety, który w dupie ma to jak płyta Ramoty wypada na tle Dody, Feela i Pauli. Bierzesz płytę Ramoty i w zestawieniu z tym co ukazuje się na świecie płyta jest pretensjonalnym gniotem Ramony, która bardzo wierzy w poczucie swojej wyjątkowości, ale jak widac jest tutaj wielu dobrych ludzi – lepszych od takich cyników jak ja i którzy karmią ze wzruszeniem w oczach rozpieszczone ego naszej neurotycznej popiskującej bełkotliwe teksty Króliczki w afro. Myslmy globalnie, a nie lokalnie.

  50. Grace

    Zen-e, szanuje twoje pogladady, ale nie wmawiaj mi ze ramona jest awangarda.

  51. Zen-e

    Grace, pozwól, że sie dołączę do dyskusji. Twierdzisz, że ludzie słuchają tego, co im podają media na tacy i tu się z tobą zgodzę. W mediach jest masę miałkiego popu, który kształtuje niewyrobione gusta słuchaczy. Zdążyłem jednak zauważyć, że Ramony Rey nieczęsto puszczają popularne radia a mimo to zwróciłeś na nią uwagę. Może zaczynasz dojrzewać już do tej nowej, awangardowej muzyki. I to jest wielkim plusem Ramony Rey. Znaczy, że spełnia pozytywną misję naszej biednej muzyki. Ja wiem, że to co robi Ramona jest wielkie i bardzo dobre.

  52. kuba

    słyszałem całą, kupiłem, pozdrawiam

  53. Purist

    I druga ręka – kto nabył płyte w legalny sposób?

  54. kuba

    Grace: to o czym piszesz, to zupełnie inny problem. Polacy są analfabetami muzycznymi, ale niewiele jesteś w stanie z tym zrobić. Napiszesz projekt ustawy o obowiązku puszczania w mediach publicznych płyt występujących poza głównym nurtem?? 🙂 To trochę jakby próbować powiedzieć ludziom, że na świecie są inne firmy odzieżowe, niż te które napotykają najczęściej w domach towarowych. Do szukania muzyki też trzeba trochę pasji i chyba trzeba pogodzić się z tym, że nie każdy ją ma. A z cyckami to był tylko żart. Możesz nimi świecić lub nie – Twoja sprawa 🙂 dobranoc po raz drugi

  55. MATT669

    a teraz ręka do góry – kto słyszał całą płytę?

  56. tytus

    Bo nowa muzyka wzbudza najwiecej odczuc i w ogole jest najciekawsza, dlatego sa takie dyskusje 😛

  57. Pursit

    Znam fanow punka, metalu, reggae, a nawet prog-rocka. I nigdy nie slyszalem zeby oni tak ciagle czepiali sie swoich zespolow i siebie nawzajem. A tu – ciagle to samo, wszystko slabe, nie odkrywcze, komercyjne. Wyglada na to ze fani nowej muzyki to najbardziej zakomleksiona i niedowartosciowana grupa odbiorcow, ktorej wydaje sie, ze ma monopol na wiedze o tym jaka powinna byc i nie byc muzyka.

  58. Grace

    lp: a to the fuck ze pewnie ktos ja promuje bo chce zarobic
    kuba: wbrew temu co myslisz ze nie slucham tylko niszy, ale tez popularnych i sensownych rzeczy. Mowisz ze bronisz muzyki ogolnie ze kazdy bierze to co lubi. Zgodze sie, ale problem jest taki ze wieszkosc lubi to co leci w telewizji nie dlatego ze to jest dobre tylko dlatego ze to akurat podane maja. Jakby mieli mozliwosc uslyszenia innych rzeczy to moze i tez nie chcieli by sluchac symbolicznej w tym przykladzie „Ramony”. Ja mialem to szczescie ze slyszalem wiele plyt i na ich tle moge powiedziec ze Ramona to kupa wlasnie. Ale co maja powiedziec ci inni jak ich gust nie jest gustem ich tylko koncernow muzycznych. A tak propo cyckow to jesli potrafie nim poswiecic znaczy ze musze juz to zrobic?

  59. kuba

    nikt Ci nie każe nic czytać, zwłaszcza jeżeli to „porąbane dyskusje” 🙂 masz przyklejone oczy do monitora? jesteś ubezwłasnowolniony? 🙂 ale ostatecznie zgadzam się, że przepychanki na forum nie mają sensu – dobranoc

  60. lp

    what the fuck? W trójce to słychać, teraz NowaMuzyka?! Co się dzieje?

  61. kuba

    przede wszystkim nie powiedziałem nikomu, że jestem fajny, a tym bardziej fajny z powodu takiego jak mi przed chwilą podałeś 🙂 daleki jestem od takich wniosków, natomiast Ty wyraźnie uważasz, ze jesteś fajny bo lubisz niszę 🙂 Feel nie podoba mi się i wiem dlaczego, ale napewno nie jest argumentem, że nie podoba mi się bo na przykład nie jest niszowy. Nie bronię Ramony jako zjawiska jednostkowego. Bronię raczej muzyki jako zbioru różnych konfiguracji, wśród których każdy bierze coś dla siebie – bierze to co czuje, że lubi. Nie to co się bierze bo jest undergroundowe, w przeciwieństwie do tego, czego się nie bierze bo znajduje się po drugiej stronie. Ani przez chwilę nie broniłem swojego gustu muzycznego (jest mój i nikt poza mną samym nie musi go potwierdzać), a tym bardziej siebie jako wykładni czegokolwiek. ok? a swoja drogą – skoro każdy potrafi poświecić cyckiem, to poświeć proszę 🙂

  62. Purist

    Komu chce sie czytac te wasze porąbane dyskusje? Nie moze wymienic sie mailami i robic to prywatnie?

  63. Grace

    Ty kuba myslisz ze jestes fajny bo podoba ci sie cos co jak sam okresliles nie jest niszowe. A ja nawet nie wspomnialem o tym ze to jest slabe bo jest niszowe tylko jest slabe bo jest slabo zrobione, nie ma pomyslu, teksty bez sensu i z dupy wziete. Nie oszukujmy sie ze to jakies zjawisko czy cos nowego na polskiej scenie, bo wykrzyczec tekst glosem „jakby sie przebieglo 30 km” i poswiecic cyckiem to kazdy by potrafil. Teraz powiedz nam ze Feel jest zajebisty moze co?

  64. kuba

    chce sobie zrobić dobrze nie wątpię 🙂 ale nie zapominaj, że są na swiecie ludzie, którzy przesłuchali milion płyt i SOBIE robią dobrze kupując kolejną, która jest na przykład Ramona Rey, czy cokolwiek innego i dobrze się w ten sposób bawią. Myślę, że John Zorn nagrywając „Euclids nightmare” zrobił sobie dobrze, tak samo jak dobrze robią sobie tą płytą jego fani, ale równie dobrze ktoś kto słucha tylko metalu, czy tylko popu będzie sie zastanawiał jak to jest możłiwe, że ktoś słucha takiej płyty dla zabawy:) rozumiesz do czego zmierzam? wszystko ma swoje miejsce, a Twoje egotyczne zapędy i pretensje do ustanowienia porządku na świecie niewiele tutaj dadzą – i jezeli odpowiesz mi tym samym, prawdopodobnie będzie w tym dużo racji – różnica polega tylko na tym, że ja nie mówię, że coś nie powinno istnieć, bo nie mieści się w moim pojęciu undergroundu, awangardy czy jak to tam nazwiesz

  65. Dziennikarz Zetki

    @ „[…] Mają schizofrenię, czy może są normalnymi ludźmi, którzy mają gdzieś ograniczenia i lubią się cieszyć muzyką, bez zastanawiania się czy to się zgadza z Twoją ponura wizją świata, gdzie tylko produkty niszowe nie pochodzą ze wsi???” <-- Mylisz SZCZĘŚCIE, do jakiego warto dążyć z... PRZYJEMNOŚCIĄ, która jest słabą, egoistyczną cechą, której należałoby się zwyczajnie po ludzku wstydzić. Jeśli już martwisz się tak o ludzi, to przecież ewidentnie widać, że Ramota nie ma za celu uszczęśliwiania słuchaczy, niby tym swoim wesołym tańcem przy rurze, ale tylko i wyłącznie SOBIE chce zrobić przyjemność.

  66. kuba

    skąd czerpiesz informacje o tym jaka muzyka jest DOBRA? masz jakąś wykładnię takiego terminu? urodziłeś się z absolutną wiedzą na ten temat? Myślę, że moje pojęcie DOBREGO jest inne od Twojego, Nawet gdybyśmy dyskutowali na ten temat tylko na gruncie „UNDERGROUNDU”. Uważasz, że to kupa, ok. Rozumiem bo to normalne, że po prostu Ci sienie podoba, ale z drugiej strony nie można przecież jako wykładnie DOBREJ muzyki uznawać tego, że coś nie jest niszowe, a od tego chyba zaczął się mój udział w dyskusji.

  67. Grace

    Przeciez to kupa jest ta plyta. Britney Spears tez ma takie kawalki teraz i co? Znaczy ze jest dobra? Skoro na nowemuzyce juz ludzie taka kupe szanuja to gdzie szukac info o dobrej muzyce teraz.

  68. kuba

    tak stary 🙂 przejdzie mi to przez gardło 🙂 robię muzykę dla mas, kiedy potrzebuję pieniędzy, ale produkuję i wydaję też muzykę, która w stu procentach mi się podoba i zaliczyłbyś ją do undergroundu. Na równi inspiruje mnie Madonna i The Lounge Lizards, Nelly Furtado i Steve Reich. Pozwól każdemu cieszyć się czym chce. Nie zgrywaj się na konesera sztuki tylko dlatego, że w swojej głowie zaszczepiłeś sobie pewną (typowo polską i smutną) wizję świata (prosty podział – kultura wysoka/kultura masowa) i nie potrafisz się od niej uwolnić. Wiesz – 15-letni fan metalu zachowuje się dokładnie tak jak Ty – rzuca się na cały świat bo nie wszyscy potrafią się zachwycić Mardukiem – co gorsza – większośc ma tego Marduka w dupie, a dla niego to przecież cały świat. Tak swoją drogą – jestem pewien, że nie masz pojęcia o zjawisku, które nazywasz sobie w głowie mianem popu. No i ostatecznie – nie bierzesz pod uwagę faktu, że ściąganie stanika nie zawsze bywa pozą – niektórzy robią to dla przyjemnosci, lub też wiedzą, że akurat taka postawa im pasuje 🙂 przykro mi, że nie każdy lubi słuchać spustów saksofonowych i preparowanego fortepianu zaraz po przebudzeniu 🙂 niektórzy na przykład wolą Ramonę Rey, ale zaraz po odsłuchaniu czegoś pozytywnego zapuszczą sobie Naked City, Madonnę, Critters Buggin, Xploding Plastic, Patti Smith, Philipa Glassa, Becka, Nosowską, Depeche Mode, Einsturzende Neubauten,. Neurosis, a na koniec jako wisienkę na torcie zapodadzą Justina Timberlakea. Mają schizofrenię, czy może są normalnymi ludźmi, którzy mają gdzieś ograniczenia i lubią się cieszyć muzyką, bez zastanawiania się czy to się zgadza z Twoją ponura wizją świata, gdzie tylko produkty niszowe nie pochodzą ze wsi??? Odpowiedz sobie na to pytanie, a ja tymczasem idę zdjąć stanik i zatańczyć w całusach z murzynem 🙂 trochę radości i tolerancji w życiu naprawdę nikomu nie zaszkodzi

  69. F.

    @kuba: Definicja awangardy niezmienna – niespełnienie przez dzieło oczekiwań odbiorcy przyzwyczajonego do kanonicznych realizacji. Po klipach (absolutnie niereprezentatywnych dla całości) spodziewałem się po „2” czegoś zupełnie innego, w oczywisty sposób PL danceowego. Te moje przewidywania nie zostały spełnione i stąd, przyznam że trochę prowokacyjnie, ale wg mnie uzasadnienie, awangarda. Gdzieś niżej padło porównanie do Reni Jusis: tak, wrażliwość w pewnych momentach zbieżna, ale jednak high-lighty Reni to średnia Ramony z „2”. Z całej dyskografii Jusis wyodrębniłbym powiedzmy 7-8 zajebistych kawałków, tu na jednej płycie mam 4, w porywach 5 takich.

  70. Dziennikarz Zetki

    Nie rozumiem i nie zrozumiem prędko, jak hedonistyczne rzeczy, służące taniej rozrywce do tańca mogą być w ogóle przyrównywane do undergroundu i wypowiadane z hasłem „kultura wysoka” w tle. Przecież to są zupełnie inne światy, nie przystające do siebie kompletnie. Jedno służy rozrywce ku uciesze pospulstwa i gminu, drugie szuka tzw. wartości duchowych. Te rzeczy nie przenikają się absolutnie wzajemnie. Rozumiem tylko jedno, nie przejdzie Wam przez gardło przyznanie się: „tak, jestem reprezentantem kultrury niskiej 😉 i robię to wszystko dla pieniędzy. Nawet zdejmę stanik i zatańczę w całusach z Murzynem” 😛

  71. mussel

    No tak jest świetna!
    Zaproście Ją jeszcze na Festiwal NW 09.

  72. laudia

    Dałam Ramonie czwórkę za to, że jest JAKAŚ. „Układ gwiazd” to chwilowo mój żelek-cukierek.

  73. kuba

    fajnie, że nareszcie ktoś tu kopie malkontenta 🙂 pan dziennikarz zetki to taki mój ulubiony przypadek człowieka, który pluje na wszystko co jest w opinii publicznej trochę bardziej popularne (znajduje się na drugim członie opozycji „niszowe/znane”) – tym samym plułby na Johna Zorna oraz Merzbowa, gdyby tylko ci dwaj panowie wydawali płyty w wytwórni Kayax (na dodatek byliby Polakami) i mieli szansę walczyć o Fryderyka – przykład oczywiście jak najbardziej abstrakcyjny, jednak jak dla mnie jest głównym problemem myślenia dużej ilości osób wypowiadających się na tym (i nie tylko) forum – ostatecznie – każda aktywność twórcza ma równe prawo do istnienia na tym świecie i każda znajduje swoich odbiorców. Ponadto – większość artystów, z którymi mam do czynienia, z którymi współpracuję i których cenię, przyznaje się otwarcie do inspiracji tym co potocznie nazywa się kulturą popularną – poza tym – cytowanie tejże kultury (a może raczej słuszne zacieranie granic między terminami – kultura: wysoka, popularna, masowa) jest powszechnie stosowaną praktyką artystyczną na całym świecie, czego pan dziennikarz zetki w swym idiotycznym zamknięciu na AWANGARDĘ (cokolwiek 21 lutego 2009 roku miałoby kryć się za takim określeniem) jeszcze zapewne nie zauważył i nawet kolejne 40 lat życia zapewne nie pomogą mu w przystosowaniu się do takiego stanu rzeczy – ma oczywiście do tego prawo – nietolerancyjni ludzie chyba też są potrzebni na świecie 🙂 A płyta Ramony, tak swoją drogą jest ciekawym wydarzeniem w naszym kraju – i od kilku dni gości regularnie w moim odtwarzaczu. Pozdrawiam wszystkich otwartych ludzi, którzy wiedzą, że muzyka służy dobrej zabawie (nie onanizowaniu się wielkością swojego EGO) i którzy widzą na dodatek, że poziom polskiego grania wzrasta 🙂

  74. plywak

    szanowny dziennikarzu zetki. skoro juz zakomunikowales nam ile masz lat, to juz najwyzszy czas by odrozniac sztuke od grafomanii. chyba,ze nie zadales sobie trudu by zapoznac sie z tekstami ramony rey. ale mowiac prawde moze lepiej nie mecz sie, bo jej teksty z pewnoscia nie przypadna do gustu 40-letniemu dziennikarzowi zetki, wiec wszystko sie zgadza. znamy juz twoja opinie, i ja tolerujemy.

  75. Dzienniakarz Zetki

    Głębokie teksty?! Nie przesadzajmy, nie mam siedemnastu lat, ale grubo dwa razy więcej. Matko Boska Częstochowska! Grafomaństwo tam, że hej.

  76. Simon

    No dziennikarzu zetki, trochę przesadzasz. Zatrzymaj się przez chwilę przy tekstach Ramony, zastanów nad interpretacją, wsłuchaj w przekaz a dojdziesz do wniosku, że Ramona to objawienie, odkrycie, zjawisko. Te teksty są po prostu świetne, poetyckie, cudowne. Muzyka tylko wzmacnia ich wartość. Ja płyty słucham kilka razy dziennie i ciągle mi jej za mało, za mało, za mało. Dziękuję ci Ramono za świetną płytę. Gdzie mogę usłyszeć cię na żywo? Czekam…

  77. K0$+3k

    Dla mnie może błyskać nawet laserami z oczu,wcale jej nie neguję jeno stwierdzam fakty,a jeżeli ktoś się dobrze przy jej muzyce bawi to bless man:)

  78. Dziennikarz Zetki

    Google już ją reklamuje. 😉 Widzisz K0$+3k, underground ma najpierw za cel muzykę, potem ewentualnie przychodzą pieniądze. A mainstream najpierw widzi tylko pieniądze, później dopasowuje muzykę „pod odbiorcę”. Oto cała róznica, ale jednak… RÓŻNICA. Zgadnijmy, czy Ramota jest odkrywczo – poszukująco – uduchowiono – wzniosła (niepotrzebne skreślić), czy jednak w jakimś celu błyska tymi tatuażami na gołym tyłku?

  79. K0$+3k

    a tak w ogóle to zastanawia mnie ten szum w okół Pani artystki,nie żebym krytykował,ale jeszcze kilka lat temu była ona synonimem tandety,a tu prosze…może deledyski w tivi nie potrafią oddać głębi zawartej w owej twórczości,nie wiem…heh

  80. K0$+3k

    upupianie się kłania:) wygląd sceniczny jest (mam nadzieje) swiadomym wyborem kazdego „artysty”,i to jemu przychodzi się borykać ze samym sobą czy aby obrał dobrą drogę,a już najbardziej z tej całej zadymki komiczne są komentarze co do zasadności samego tworzenia tego bałaganu,bo według tru andergrandowców przyozdabianie pupy tatuażem i wygibasy do stalowej rury są bee,ale już zblazowany szaman wypowiadający mantrę przy wtórze kościelnych dzwonów jest cool.Bk,dla mnie niczym się oba stanowiska nie różnią,tylko po prostu stanowią odmienną formę ekspresji danej jednostki.

  81. Ciasteczkowy

    Marii Peszek nie trawię, ale Ramona jest (co najmniej) OK.
    I co do tego posta Sary May – to samo można powiedzieć o tej undergroundej „prawdziwej” muzyce. .

  82. Dziennikarz Zetki

    Lepiej nie wychodzić ze szkoły, niż z więzienia. ;-P Ja tam naprawdę nie kumam podniecania się kolejną cyc-laską.

  83. F.

    Monitorujemy twoje ip koleś. Nie wychodź jutro ze szkoły.

  84. Dziennikarz Zetki

    „Dziennikarz zetki i sara may to jedna osoba” tak samo, jak rob, to Ramota Rey. 😛 Może jakiś dowód na to?

  85. rob

    dziennikarz zetki i sara may to jedna osoba hehe ciekawa dlaczego taka zawistna i taka głupia i nie kumata i przeżyć nie może, ze są ludzie szczęsliwi na swiecie i szczęscie potrafią dawać naturalnie. Ramona jestem Twoim fanem i kocham Cie

  86. Sara May

    Ramona Rey, Maria Peszek… ojej! jakie to fajne, a laski śpiewają jak to fajnie wziąć z połykiem, a do tego takie zadziorne i inne, a muzyka taka inna, dziwna, taka, że jej nie kumam, bo fajna. a laski nie z tego świata, są alternatywną i awangardą i w ogóle Ramona i Maria pokażą menstruacyjne majtki, a w tle będzię taka niespokojna, taka zbuntowana, esktrawagancka inna muzyka, taka zadziorna panczurska, u Ramony takie electro i brud ulicy i bity i kostiumy będą takie inne, takie, że się z nimi odnaleźć w innym świecie jak jadę tramwajem, a Marysia toż to istny John Zorn i Frank Zappa w sukience!

  87. Dziennikarz Zetki

    Jaka awangarda? Toż to poziom Reni Jusus, by nie powiedzieć Kaji Paschalskiej. Kolejna laska, która hedonistycznie walczy o pierwsze miejsce na listach przebojów. Jaki przekaz? „Weź mnie zgwałć, zapalę sobie i zajaram w modnych klubach warszawki, czarny mnie pocałuje, ja będę gender i bi.”
    Jeśli to dla Was jest objawieniem, to czas pryskać z tego zaściankowego kraju. W ogóle, ostatnio coś N-M za wiele pisuje o dancowych maintreamach, zapominając o prawdziwej muzyce, która dziś zeszła do wielkiego podziemia i dając MP3-ki, nawet już CD-Rów nie wypala. A co dopiero mówiąc o takiej promocji, jaką ma ta Ramota Rey.

  88. smith

    Jasne, że Ramota nie dla każdego. Głównie dla słuchaczy radia Zet i widzów Polsatu.

  89. Swayzee

    Polska to specyficzny kraj, gdzie każdy eksperyment z muzyką pop, próby jej rozwoju, uniknięcie schematu będzie na wagę złota i będzie wzbudzał podziw, emocje. Nawet jeżeli to eksperyment nieudany, kaleki, odrażający, brzydki …

  90. maj

    świetny artykuł, pod wrażeniem jestem..

  91. MATT669

    ładnie napisane to ostatnie zdanie. ja się uzależniłem od tej płyty chyba. dziś w drodze do pracy „czy już wiesz” miałem na repeacie i było ok.