Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.



Hołd dla Pete’a Namlooka

Proponujemy ponad trzy godziny muzyki zmarłego niedawno pioniera niemieckiej elektroniki do posłuchania lub ściągnięcia.

Naprawdę nazywał się Peter Kuhlmann. Chociaż zaczynał już w latach 80., grając new age, sławę zdobył dopiero na początku następnej dekady, kiedy to objawił się jako nadzwyczaj kreatywny twórca ambientu. Wszystkie płyty publikował nakładem swej własnej wytwórni Fax. Tworzył solo ale też chętnie współpracował z innymi artystami. W katalogu Faxu można znaleźć choćby płyty Mixmastera Morrisa, Dr. Atmo, Atom Hearta, Dandy Jacka, Richiego Hawtina, Biosphere, Speedy J, Anthony`ego Rothera czy Billa Laswella.

Twórczość Kuhlmanna miała ogromny wpływ na rozwój nowoczesnej wizji gatunku. Do klasyki stylu przeszły przede wszystkim jego albumy publikowane pod szyldami Air i Silence. W minionej dekadzie nie zwolnił tempa – choć działał już poza głównym nurtem elektronicznej sceny. Dlatego dla wielu jej obecnych uczestników może być postacią anonimowa.  Nie wiadomo co było przyczyną jego śmierci – odszedł 8 listopada tego roku.

Oddając mu hołd, irlandzkie radio The Chillage Idiots przygotowało ponad trzygodzinny miks nagrań z różnych płyt Kuhlmanna i jego najbliższych współpracowników. Można go posłuchać klikając poniżej:

Można go też ściągnąć – klikając w ten link:

https://www.yousendit.com/dl?phi_action=app/orchestrateDownload&rurl=http%253A%252F%252Fwww.yousendit.com%252Ftransfer.php%253Faction%253Dbatch_download%2526batch_id%253DWUJiYkJobEFCTWwzZU5Vag

Dla tych, którzy znają twórczość Kuhlmanna to okazja do wspomnień, a dla tych, którzy dopiero ją poznają pierwsi – to ważna lekcja historii współczesnej elektroniki.

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. tsuru

    Ostatnio wracam do Namlooka bardzo czesto, katalog FAX robi sie od mnostwa perelek, to byl nie tylko Namlook ale cala masa znanych dzis artystow. Jest to przede wszytskim swietna muzyka, nieco nostalgiczna zakorzeniona w polowie lat 90 idm, ambient techno, odwolujaca sie do sekwencyjnych tradycji gatunku. Albumy maja swietne analogowe brzmienie i wrecz kapitalny mastering. Namlook byl w tym perfekcjonista. Podobno zmarl na serce. Troche za wczesnie …

    Co mnie strasznie ciekawi to wydawnictwo:
    „From Within III” z Richem Hawtinem.
    youtube.com/watch?v=hyoGrEaeSs4

    Oraz bardzo swieza seria „Labirynth”
    youtube.com/watch?v=t1Yme1tqeBc

  2. tsuru

    Ostatnio wracam do Namlooka bardzo czesto, katalog FAX robi sie od mnostwa perelek, to byl nie tylko Namlook ale cala masa znanych dzis artystow. Jest to przede wszytskim swietna muzyka, nieco nostalgiczna zakorzeniona w polowie lat 90 idm, ambient techno, odwolujaca sie do sekwencyjnych tradycji gatunku. Albumy maja swietne analogowe brzmienie i wrecz kapitalny mastering. Namlook byl w tym perfekcjonista. Podobno zmarl na serce. Troche za wczesnie …

    Co mnie strasznie ciekawi to wydawnictwo:
    „From Within III” z Richem Hawtinem.
    http://www.youtube.com/watch?v=hyoGrEaeSs4

    Oraz bardzo swieza seria „Labirynth”
    http://www.youtube.com/watch?v=t1Yme1tqeBc

  3. dadaista

    Strasznie przegadana jest ta audycja…

  4. keisuke

    Genialna kompilacja, powrót do przeszłości… Ja usłyszałem pierwszy raz Namlooka koło ’95 w duecie z Jessenem jako The Fires of Ork. Potem była współpraca z Robertem H.I.A. Birdem, czyli SHADO. Ech, ogromna strata…