Datach’i – System
Maciej Kaczmarski:

Pierwszy od dekady longplay szarej eminencji owadziej elektroniki. Tym razem w ramach syntezy modularnej.

Edit Select & Antonio Ruscito – Visitors – Projection
Paweł Gzyl:

Jedno techno – dwie generacje. 

artworks-000194678733-ss87t4-t500x500
7JK – Ride The Solar Tide
Filip Roland:

Witajcie na pokładzie promu kosmicznego 7JK. Usiądźcie wygodnie w fotelach i zapnijcie pasy. Za chwilę oderwiecie się od Ziemi i wyruszycie na podbój gwiazd.

ride_the_solar
Pop Ambient 2017
Paweł Gzyl:

Historia nowoczesnego ambientu zatacza koło?

a1521371573_10
X-Navi:Et – Technosis
Łukasz Komła:

Polski producent zwraca uwagę na bardzo aktualny problem ludzi uzależnionych od nowych technologii. Oczywiście nie stworzył eseju na ten temat, woli opowiadać za pomocą dźwięków.

x-navi-et-technosis
Barker & Baumecker – Turns
Paweł Gzyl:

Monumentalne dzieło międzynarodowego duetu.

a1123801842_10
Urban Homes – Jams
Łukasz Komła:

Kolońskie trio po trzyletniej przerwie wraca z drugą płytą dla Altin Village & Mine.

avm059_urbanhomes_jams_coverartwork
Abstraxion – She Thougt She Would Last Forever
Paweł Gzyl:

Ciemne chmury zasnuły muzykę Abstraxion

a4259244528_10
Solemn Embrace – Arc
Adam Mańkowski:

Arne Weinberg konsekwentnie zmierza w kierunkach eksperymentalnych. Właśnie  zainicjował nowy projekt. 

Solemn Embrace - Arc
Harmonious Thelonious – International Dance Record
Paweł Gzyl:

Niemiecki producent wraca do (własnych) korzeni.

cs3156627-02a-big
Normal Bias – Normal Bias
Paweł Gzyl:

W medytacyjnym nastroju.

a3271378595_10
RX-101 – Like Yesterday
Paweł Gzyl:

Tęsknicie za wczesnym Aphex Twinem? To już dłużej nie musicie.

a2602588351_10
A Made Up Sound – A Made Up Sound (2009 – 2016)
Paweł Gzyl:

Machając dubstepowi na pożegnanie. 

a3395493177_10
Geir Sundstøl – Langen Ro
Łukasz Komła:

„Langen Ro” to drugi solowy krążek norweskiego gitarzysty.

hubrocd2576_front
Chris Watson

Chris Watson – In St Cuthbert’s Time

Chris Watson na nowej płycie stara się zrekonstruować wyjątkowość naturalnego środowiska jakie występowało w przyrodzie w VII wieku n.e. na jednej z brytyjskich wysp.

Chris Watson to jeden z najważniejszych zbieraczy dźwięków otoczenia, który posiada dar umieszczenia mikrofonu w zadziwiających miejscach (Watson potrafi umieścić mikrofon tam, gdzie ludzkie ucho nie zawsze dotrze – „The Guardian”) i często jego pracom towarzyszy niezwykła historia, czy to samego miejsca, czy sam sposób w jaki ją Watson słuchaczom podaje. Warto przypomnieć, że był członkiem i założycielem słynnej grupy Cabaret Voltaire. Od lat artysta jest związany z brytyjską wytwórnią Touch. W 2007 roku dziennik „The Guardian” umieścił na swojej liście płytę Watsona „Weather Report” z 2003 w zestawieniu jako jednej z tysiąca albumów jaki powinieneś usłyszeć zanim umrzesz.

Pierwszego dnia lipca ukazał się nakładem oficyny Touch album „In St Cuthbert’s Time”, gdzie Watson zabiera nas w odległe wieki za pośrednictwem świętego Kutberta z Lindisfarne, żyjącego w VII wieku n.e. Św. Kutbert początkowo był żołnierzem u boku króla Oswima. Następnie został mnichem, gdzie doczekał się nominacji na przeora. W kolejnych latach objął opactwo i został biskupem na wyspie Lindisfarne (potocznie nazywanej Holy Island), zasiedlonej przez irlandzkich mnichów. Po kilku latach, zrzekł się z powierzonych mu funkcji i zamieszkał w pustelni i właśnie ten etap z życia św. Kutberta zainteresował Chrisa Watsona. Święty Kutbert podczas pustelniczej egzystencji zżył się w niezwykły sposób z otaczającą go naturą – jego jedynym powiernikiem i natchnieniem. Na ten temat powstało mnóstwo legend i mitów. Ta najsłynniejsza opowieść jest o kaczce Cuddy, która wpisała się na dobre w symbolikę postaci św. Kutberta.

W 2013 roku pojawiła się na Uniwersytecie w Durham wystawa pt. „The Sounds of Lindisfarne and the Gospels”. Stała się ona nieodzowną częścią płyty „In St Cuthbert’s Time”. Artysta wybrał się na wyspę Lindisfarne w celu zbadania jej właściwości sonicznych, jak również, aby spróbować odtworzyć bogaty świat dźwięków natury, w tym m.in. liczne gatunki ptactwa zamieszkujące wyspę i eksplorować dźwięki otaczającej przyrody, które mogły być słuchane przez św. Kutberta w VII wieku. Watson odwiedził wyspę w różnych porach roku zgodnie z anglosaskim kalendarzem mnichów i w efekcie na płycie znalazły się cztery nagrania [„Winter”, „Lencten” (wiosna), „Sumor” (lato), „Haerfest” (jesień) ]. Wyspa Lindisfarne kryje w sobie też polski akcent, bo właśnie na niej w 1966 roku kręcono film Romana Polańskiego „Matnia”.

Na krążku „In St Cuthbert’s Time” słyszymy gwar lecących i brodzących kaczek zimą, gdzie też z głośników wieje mroźny wiatr. Niesamowity dźwięk zarejestrował Watson wiosną („Lencten”), jest to śpiew tzw. kaczki edredonowej, gdzie samiec tego gatunku odzywa się w niepowtarzalny sposób. Za to latem („Sumor”) został uchwycony charakterystyczny odgłos kukułki, po czym Watson płynnie prowadzi nas na rozśpiewaną łąkę pełną owadów. W jesiennym fragmencie („Haerfest”) da się rozpoznać świergot stada szpaków, ukrytego pośród trzcin targanych przez wiatr, muczenie krów, a niekiedy słychać tylko szum fal rozbijających się o brzeg wyspy.

Urok obcowania z tym materiałem polega na zidentyfikowaniu i poddaniu analizie docierających do nas dźwięków, jakie wytworzyła sezonowość i przenikliwość zastanej przez Watsona natury. Do albumu została dołączona piękna, dwudziestoczterostronicowa książeczka, gdzie znajdziemy znakomite teksty i równie doskonałe zdjęcia Maggie Watson, które pozwalają jeszcze bardziej poczuć siłę tego przedsięwzięcia.

Można by rzec, że dźwięki natury zamieszkały w każdym zakamarku tego wydawnictwa. Chris Watson nie stara się z nagrań terenowych ułożyć jakiejś muzyki, wręcz przeciwnie – oddaje głos naturze i jej fonetycznemu urokowi.

01.07.2013 | Touch

Płytę „In St Cuthbert’s Time” można w całości odsłuchać na tej stronie.

Strona wytwórni Touch »Strona Chrisa Watsona »

Polecamy:

Codzienne rekomendacje na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. driv3er_

    Ch.W sporzadza wysmienite nagrania, ktorych dokumentalizm stoi na najwyzszym poziomie

  2. Miła odmiana – naprawdę nie spodziewałem się, że przeczytam recenzję Watsona! Fajnie, że ktoś sięga do katalogu Touch.

  3. ja

    Dzięki za reckę, ciekawy materiał:)