Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Various Artists – Superlongevity 6
Paweł Gzyl:

Największe gwiazdy minimalu na dwóch płytach.

Bicep – Bicep
Ania Pietrzak:

London calling!

Lunice – CCCLX
Jarek Szczęsny:

Teatr w 360 stopniach.

Płyty z wytwórni BDTA

Przyglądamy się trzem wydawnictwom z oficyny BDTA, które ukazały się w grudniu 2013 r.

K. - Lord said Go to the Devil

K. – „Lord said Go to the Devil”

Nadal nie wiadomo jaki artysta ukrywa się pod pseudonimem K. Jedyna informacja jest taka, że pochodzi z Łodzi. W takiej sytuacji nasza wyobraźnia przypomina wielką i opustoszałą halę, w której pojawia się mnóstwo miejsca na wiele interpretacji. Nad płytą „Lord said Go to the Devil” unosi się smog w postaci odrealnionego i dusznego ambientu, choć tajemniczy producent niekiedy skręca w stronę industrialu i muzyki elektroakustycznej. Twórca wyraźnie postawił na klimat i nie zaśmieca percepcji słuchacza zbędnymi dźwiękami, jego muzyka żyje i oddycha dzięki sporej dawce minimalizmu. Nagranie pt. „f” jest tego doskonałym przykładem – ciepła i pulsująca elektronika wyśmienicie współgra z postrzępionym głosem wokalistki (DeBenedictis). Z kolei otwierająca kompozycja „a” i zamykająca „g” zachwyci najbardziej wybrednych ambientowców. Album „Lord said Go to the Devil” dopisuję do mojej listy ulubionych polskich płyt z 2013 r.

 

Kacperczak Fischerle - Split

Łukasz Kacperczyk / Fischerle – „Split”

Na tym krążku znajdziemy dwa nagrania zarejestrowane w listopadzie 2013 r. podczas koncertu w bardzo atrakcyjnym miejscu o nazwie Nie Zawsze Musi Być Chaos. Łukasz Kacperczyk w swojej znakomitej kompozycji przedstawił materiał, który z powodzeniem mógłby powstać kilkadziesiąt lat temu w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia. Jego muzyczna wizja opiera się na bardzo intensywnej i generowanej elektronice przy wykorzystaniu syntezatora modularnego. Niekiedy Kacperczyk nawiązuje dialog z przeszłością odwołując się do włoskiej muzyki eksperymentalnej z lat 60. i 70., a szczególnie do twórczości Gruppo NPS. Prawie półgodzinny set Kacperczyka nie pozostawia wątpliwości, że należy bardzo uważnie śledzić jego kolejne płyty. Warto też wspomnieć, że artysta w minionym roku wydał solowych album pt. „Walks” (BDTA).

Tego samego wieczoru wystąpił dobrze już znany czytelnikom Nowej Muzyki Mateusz Wysocki aka Fischerle. Z kolei jego elektronika podąża w nieco inną stronę. Utwór Wysockiego jest jak potężna skała, wolno przesuwająca się do przodu, dronowa kula z każdą kolejną minutą rozrasta się. Fischerle bardzo lubi konfrontować minimalizm, trzaski, szumy i field recording, z bitami wyjętymi wprost z estetyki dub/minimal techno. Artysta umiejętnie zbudował napięcie w swojej kompozycji i powstał intrygujący strumień elektronicznych dźwięków.

11 - Dziwo

11 – „Dziwo”

Zapraszam wszystkich do swojego królestwa, musimy zbudować razem świątynię a w niej ołtarz, przy którym każdy będzie mógł w ciszy się zatrzymać. „Dziwo” to już drugie wydawnictwo łódzkiego duetu 11 – Paweł Cieślak (Fonovel, Blisko Pola, Almost Dead Celebrities czy Tryp) oraz Marcin Pryt (19 Wiosen i Tryp). Mam wrażenie, że na debiutanckiej płycie „Gettokosmos” (2011, Biedota) artyści położyli jednak większy nacisk na teksty niż na samą oprawę muzyczną. Za to na „Dziwie” wyrównały się proporcje. Najnowsze dzieło to wstrząsająca opowieść i zarazem kontynuacja łączenia melorecytacji z eksperymentalną elektroniką. Inteligentnie skonstruowane teksty Pryta, przez które przewijają się brudne historie i mroczny naturalizm, stanowią doskonałą warstwę dla świetnie wyprodukowanej muzyki Cieślaka.

Już otwierający płytę tytułowy utwór „Dziwo” zwalił mnie z nóg. W tym nagraniu morderczo brzmiący syntezator oraz dubowy bit z lekką nutą electro zaciska się wokół szyki i nie puszcza przez najbliższe kilka minut. Na „Dziwie” pojawiło się też mnóstwo bardzo dobrych partii instrumentalnych Cieślaka (fortepian, gitara czy klarnet). Porównywanie twórczości łódzkich artystów do innych wykonawców to dosyć karkołomny wyczyn, ale jedyne skojarzenie jakie przychodzi mi na myśl jest związane z muzyką duetu Niwea. Choć pod wieloma względami projekt 11 jest jednym z najbardziej oryginalnych zespołów na rodzimej scenie eksperymentalnej. Polecam przeczytać też dogłębną i ciekawą analizę „Dziwa”, którą przedstawił Bartosz Nowicki na swoim blogu „Raz/uchem/Raz/okiem”.

 

Strona wytwórni »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Szymon Be

    nowe ghost of breslau warto jeszcze sprawdzić, szumy na wysokim poziomie i piękne remiksy. dojrzewa ten projekt, idzie w słuszną stronę 😉

    • Łukasz Komła

      Już częściowo słuchałem Ghost of Breslau, choć nie w całości. Muszę bardziej wniknąć w ten materiał.