Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Various Artists – Superlongevity 6
Paweł Gzyl:

Największe gwiazdy minimalu na dwóch płytach.

Bicep – Bicep
Ania Pietrzak:

London calling!

Lunice – CCCLX
Jarek Szczęsny:

Teatr w 360 stopniach.

Nowości z Hubro

Tym razem perkusja w roli głównej. Dwa różne spojrzenia na rytm i harmonię, ale oba wyjątkowe!

HUBROLP3564_front

Brutter – „Brutter” (18.08.2015 | Hubro)

Ci bracia nie tylko dobrze wypadają na zdjęciu, ale co ważne, kapitalnie dogadują się w sprawach muzycznych. Na początku tego roku recenzowałem pierwszy solowy krążek Christiana Wallumrøda – „Pianokammer” (Hubro), choć ten artysta ma już spore doświadczenie, jeśli chodzi o nagrywanie znaczących płyt (od wielu lat wydaje swoje nagrania pod szyldem Christian Wallumrød Ensemble – wszystkie albumy tego projektu ukazały się nakładem oficyny ECM, a także udziela się w kwartecie Dans Les Arbres). Z kolei jego brata Fredrika (perkusja, elektronika) należy bardziej kojarzyć z norweską sceną rockowo-metalową (gra w Span, El Caco, Dog Almighty).

Na longplayu „Brutter” abstrakcyjne formy rytmiczne w wykonaniu Fredrika, w zestawieniu z syntezatorami, elektroniką i automatami perkusyjnymi Christiana tworzą naprawdę świeżą całość. Śmiem twierdzić, iż muzycy przedstawili swoją wizję muzyki tanecznej, lecz w najbardziej awangardowej odmianie. Obcowanie z twórczością Norwegów to bardzo inspirujące doświadczenie.

HUBROLP3525_front

Erland Dahlen – „Blossom Bells” (28.08.2015 | Hubro)

Niezwykły perkusista Erland Dahlen powraca ze swoim drugim albumem „Blossom Bells”. Przypomnę, że pierwszą solową płytę „Rolling Bomber” (Hubro) wydał w 2012 roku. Muzyk aktywnie tworzy eksperymentalną scenę norweską od połowy lat 90. Koncertował z takimi artystami jak Madrugada, Xploding Plastix, John Paul Jones, Pantha du Prince and the Bell Laboratory, Årabrot, Kaada/Mike Patton, Eivind Aarset, Serena Maneesh, Anja Garbarek, Arve Henriksen, Hanne Hukkelberg i wielu innych. Od kilku lat jest też stałym członkiem zespołu Nilsa Pettera Molværa.

Tytuł krążka „Blossom Bells” nawiązuje do wpływowej postaci w świecie perkusistów, czyli Pete’a Engelharta – legendarnego twórcy chromatycznych zestawów perkusyjnych. Dahlen w wielu miejscach korzysta z różnego rodzaju brzmień dzwonków, samodzielnie wykonanych instrumentów, jak też przez swoich przyjaciół. Kolekcja instrumentów użytych na albumie jest obszerna, oryginalna i niepowtarzalna. Na „Blossom Bells” mamy ogromne bogactwo dźwięków, harmonii oraz melodii. Dahlen w kosmiczny sposób łączy elementy muzyki dronowej, ambient i krautrockowej/rockowej z improwizacją czy współczesną awangardą. No i oczywiście imponująca warstwa rytmiczna kompozycji Norwega zasługuje na szczególne uznanie, która z pewnością przyprawi o zawrót głowy niejednego młodego perkusistę. Ostateczne szlify odnośnie brzmienia longplaya nadali członkowie duetu Xploding Plastix.

 

Strona Hubro Records »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.