Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Jakub Lemiszewski – 2019
Jarek Szczęsny:

W zaczarowanym nastroju.

Kate Tempest – The Book Of Traps And Lessons
Jarek Szczęsny:

Próba uchwycenia bałaganu dzisiejszych czasów.

I Hate Models – L’Age De Metamorphoses
Paweł Gzyl:

Techno o metalowej furii i symfonicznym rozmachu.



Ian William Craig

Póki co twórczość Kanadyjczyka jest słabo znana w Polsce, co nie zmienia faktu, że właśnie ukazał się jego dziewiąty album!

Ian William Craig urodził się i dorastał w Edmonton. Już od najmłodszych lat zajmował się muzyką – śpiewał w chórze i grał w rockowym zespole. Na Uniwersytecie Alberta studiował grafikę, wtedy też zainteresował się muzyką elektroniczną. Dziś artysta mieszka w Vancouver i jest uznanym wokalistą, kompozytorem, grafikiem, muzykiem czy fotografem.

Craig wiele uwagi poświęca eksperymentom z taśmami, często korzysta z przeróżnych magnetofonów i technik z tym związanych, lubi sięgać także po field recording, stare syntezatory analogowe oraz brzmienia żywych instrumentów. Co ważne, elektronikę łączy ze swoim nietuzinkowym głosem – o subtelnej i delikatnej barwie. Swoją droga, William jest także wykształconym wokalistą operowym. Większość jego dotychczasowych albumów opublikowały niszowe wytwórnie. Teraz trzydziestosześciolatek podpisał kontrakt z brytyjską oficyną FatCat.

8 lipca pojawi się longplay Craiga, pt. „Centres”, a na nim ponad siedemdziesiąt minut muzyki, głównie z okolic szeroko rozumianego ambientu, ale stworzonego przy użyciu sprzężeń zwrotnych, spektralizmu, wszelakich repetycji i rozmaitych manipulacji z taśmami/magnetofonami. W niektórych fragmentach słyszmy też organy Hammonda, gitarę czy akordeon. Jednak to śpiew Kanadyjczyka powoduję, że jego kompozycje stają się zapamiętywane i rozpoznawalne, przynajmniej w moich uszach. Jestem przekonany, że „Centres” zainteresuje miłośników Christiana Fennesza, William Basińskiego, Johanna Jóhannssona, Sufjana Stevensa, Max Richtera, Hauschki, Williama Ryana Fritcha czy Graveyard Tapes.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na BandCamp »Strona FatCat »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.