Clipping – There Existed an Addiction to Blood
Jarek Szczęsny:

Wrota piekieł zostały otwarte. 

MONOH – MONOH
Łukasz Komła:

W oparach myśli.

ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.



Ian William Craig

Póki co twórczość Kanadyjczyka jest słabo znana w Polsce, co nie zmienia faktu, że właśnie ukazał się jego dziewiąty album!

Ian William Craig urodził się i dorastał w Edmonton. Już od najmłodszych lat zajmował się muzyką – śpiewał w chórze i grał w rockowym zespole. Na Uniwersytecie Alberta studiował grafikę, wtedy też zainteresował się muzyką elektroniczną. Dziś artysta mieszka w Vancouver i jest uznanym wokalistą, kompozytorem, grafikiem, muzykiem czy fotografem.

Craig wiele uwagi poświęca eksperymentom z taśmami, często korzysta z przeróżnych magnetofonów i technik z tym związanych, lubi sięgać także po field recording, stare syntezatory analogowe oraz brzmienia żywych instrumentów. Co ważne, elektronikę łączy ze swoim nietuzinkowym głosem – o subtelnej i delikatnej barwie. Swoją droga, William jest także wykształconym wokalistą operowym. Większość jego dotychczasowych albumów opublikowały niszowe wytwórnie. Teraz trzydziestosześciolatek podpisał kontrakt z brytyjską oficyną FatCat.

8 lipca pojawi się longplay Craiga, pt. „Centres”, a na nim ponad siedemdziesiąt minut muzyki, głównie z okolic szeroko rozumianego ambientu, ale stworzonego przy użyciu sprzężeń zwrotnych, spektralizmu, wszelakich repetycji i rozmaitych manipulacji z taśmami/magnetofonami. W niektórych fragmentach słyszmy też organy Hammonda, gitarę czy akordeon. Jednak to śpiew Kanadyjczyka powoduję, że jego kompozycje stają się zapamiętywane i rozpoznawalne, przynajmniej w moich uszach. Jestem przekonany, że „Centres” zainteresuje miłośników Christiana Fennesza, William Basińskiego, Johanna Jóhannssona, Sufjana Stevensa, Max Richtera, Hauschki, Williama Ryana Fritcha czy Graveyard Tapes.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na BandCamp »Strona FatCat »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.