Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Guilherme Granado

Tego brazylijskiego artystę należy kojarzyć choćby z São Paulo Underground, Hurtmold czy Exploding Star Orchestra. Oprócz tego wydaje solowe nagrania, które chcielibyśmy wam polecić.

Guilherme Granado - Homeless Loops vol.2

Guilherme Granado – „Homeless Loops vol.2” (31.08.2016 | self-released)

Granado mieszka w jednym z najbardziej kulturotwórczych miast Brazylii, czyli São Paulo. Udziela się w wielu znaczących projektach, a także nagrywa pod różnymi aliasami, np. Bodes & Elefantes. W ubiegłym roku Granado opublikował album „Homeless Loops” będący swoistym kolażem dźwiękowym lub czymś w rodzaju elektronicznej suity. Artysta pisze, że miał wówczas ograniczony dostęp do swego studia i instrumentów. Korzystał jedynie z samplera, małego syntezatora, przenośnego gramofonu i około 25 rozmaitych dźwiękowych szkiców. Brazylijczyk – jak sam przyznaje – przekuł te ograniczenia w twórczy proces.

Tegoroczny „Homeless Loops vol.2” jest kontynuacją tamtego podejścia. Muszę przyznać, że słuchając obu wydawnictw, nie poczułem żadnego braku, jeśli chodzi o dobór oraz ilość użytych środków wyrazu. Granado w swojej ponad 37-minutowej kompozycji „Homeless Loops 2: brute tribe” zaprezentował jakże wyjątkową i kosmiczną elektronikę, miejscami zahaczającą o rodzimą tradycję. W okolicach 19 minuty wsłuchajcie się w ten niesamowity basowy pochód wydobywający się z syntezatora. Ale takich smaczków jest o wiele więcej w tym utworze.

Guilherme Granado – The Transition Hustle

Guilherme Granado – „The Transition Hustle” (31.08.2016 | self-released)

Tutaj też mamy kolejną suitę. Wiem, słowo „suita” może wywoływać pejoratywne skojarzenia z rockiem progresywny, chociaż znamy też znakomite suity z tego gatunku, broniące się po dziś dzień. Całe szczęście, wyraz „progresywny” w kontekście twórczości Granado nabiera zupełnie innego znaczenia, gdyż jego elektronikę cechuje nieustanny progres i to na wielu poziomach, co też potwierdza „The Transition Hustle”. Artysta z niezwykłą lekkością przechadza się wśród różnych odmian muzyki elektronicznej, a jednocześnie nie zapomina o tym skąd pochodzi. Po wysłuchaniu zarówno „Homeless Loops vol.2”, jak i „The Transition Hustle” zastanawiam mnie to, dlaczego taka muzyka nie trafia tam gdzie jej miejsce, czyli na dobrze wytłoczony winyl.

 

Strona Bandcamp Guilherme Granado »
 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.