Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.

S S S S – Walls, Corridors, Baffles
Paweł Gzyl:

Power ambient z Lucerny.



Kristen – Las

Oni już dawno temu wyszli z lasu, ale jak widać leśne duchy zawsze inspirują artystów do ponownego pójścia w nieznane.

W 2014 roku zespół Kristen (Łukasz i Mateusz Rychliccy, Michał Biela) sporo namieszał albumem „The Secret Map”, o którym niedawno pisałem w naszym cyklu „Rewind” w następujący sposób: Czy „The Secret Map” to próba reanimowania sceny gitarowej w naszym kraju? Nie! To nowy wymiar gitarowego grania na polskiej scenie niezależnej! Z całą pewnością nie możemy narzekać na brak kreatywnych składów w naszym kraju, de facto wyrastających z rockowego korzenia, ale przeobrażających się w bardziej eksperymentalne formy. Wystarczy wymienić choćby takie grupy jak Lotto – i ich kapitalny tegoroczny krążek „Elite Feline” (recenzja) – w składzie z gitarzystą Łukaszem Rychlickim, Alameda 3/5, Innercity Ensemble i wiele innych.

Ósmy album Kristen „Las” bardzo dobrze koresponduje z ich poprzednim wydawnictwem „The Secret Map”, na którym awangardowe gitarowe granie mieszało się z tzw. piosenką. „Las” to jednak w dużej mierze instrumentalny materiał – z jednym wyjątkiem, gdzie w tytułowej kompozycji pojawił się głos i tekst w języku polskim. Kolejną nowością jest też powiększony skład Kristen. Przypomnę, że już w czasie sesji nagraniowych do „The Secret Map” pojawił się w studiu Maciej Bączyk (Robotobibok, Małe Instrumenty) grający na instrumentach klawiszowych. A teraz został etatowym muzykiem Kristen. Czy to posunięcie w jakiś sposób przełożyło się na aktualny rozwój sytuacji? Myślę, że zyskał na tym rozbudowany aranż, co nieznaczny, że muzycy poszli w barokową manierę dodawania ogromnych ilości detali. Nic z tych rzeczy. Wszystko jest pod kontrolą, jeśli chodzi o ilość i dobór środków wyrazu.

Czas trwania płyty „Las” nawet nie przekracza czterdziestu minut, co oczywiście bardzo mnie cieszy, czyli intensywna dawka gitarowego transu przygotowana do częstego aplikowania. A wszystko zaczyna się od nagrania „Salto”, ale nie mającego nic wspólnego z filmem o tym samym tytule wyreżyserowanym w 1965 roku przez Tadeusza Konwickiego. Za to duet Skalpel może pochwalić się nawiązaniem do tego słynnego obrazu w swoim utworze „If Music Was That Easy”. „Salto” w wykonaniu członków Kristen jest bliższe afrykańskiej rytmice niż jazzowej estetyce z naszego podwórka. „Amra” z kolei stawia nas pod psychodeliczną ścianą gitarowych riffów i elektroniki. A potężnie brzmiąca „Wyspa” na pewno nie jest pustą wyspą, ponieważ unoszą się nad nią elektroniczny zgiełk, jak i field recordingowe dialogi. Psychodeliczno-transowy „Tony” czaruje swoją pulsującą rytmiką czy przyjemnym noise’em w postaci sprzężeń – choć nie brakuje tu wyraźnej melodii. Leśną przygodę z Kristen kończymy na świetnej kompozycji „Las”, której początkowe takty skojarzały mi się mocno z utworem Lou Reeda – „Venus In Furs”, lecz w wersji Miłości i Lestera Bowiego. Co by było, gdyby do „Lasu” wybrać się z trąbką?

Co do tego, że „Las” jest jedną z najlepszych polskich płyt tego roku, nie mam żadnej wątpliwości. Nurtuje mnie jednak co innego. Kiedy kończy się ta płyta, a w myślach nadal wirują te hipnotyczne frazy z ostatniego utworu, niespodziewanie nadciąga cisza… i rodzi się pytanie: co mamy zrobić po wyjściu z lasu o nazwie Kristen?

 29.09.2016 | Instant Classic

 

 

Strona Facebok Kristen »Profil na BandCamp »Strona Instant Classic »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.