BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Kim Myhr

Norweski gitarzysta po znakomitej tegorocznej płycie nagranej z Jenny Hval i Trondheim Jazz Orchestra, powraca z solowym wydawnictwem.

W ubiegłym roku mogliśmy usłyszeć Kima Myhra na krążku „Tempo” (recenzja) tria MURAL (obok niego Jim Denley i Ingar Zach). Zaś kilka miesięcy temu pojawiło się wydawnictwo „In The End His Voice Will Be The Sound Of Paper” (Hubro, recenzja), na którym Myhr połączył siły z Jenny Hval i Trondheim Jazz Orchestrą. A już całkiem niedawno, bo w lipcu tego roku, ukazał się z jego udziałem debiutancki longplay „Advances and Delays” kwartetu Circadia (David Stackenäs, Joe Williamson, Tony Buck).

Myhr na albumie „Bloom” (07.10.2016 | Hubro) prezentuje solowe kompozycje. W odróżnieniu od wcześniejszych produkcji, tym razem artysta położył większy nacisk na warstwę elektroniczną, łącząc ją z brzmieniem 12-strunowej gitary akustycznej. W jednym z wywiadów artysta podkreśla, że w czasie kiedy pracował nad nowy materiałem, słuchał zarówno dużo muzyki Rama Narayana i brazylijskiego barda Miltona Nascimento, jak też folkowej psychodelii. Norweg sporo eksperymentuje z elektroniką, którą w bardzo ciekawy sposób wpuszcza w gąszcz brzmień akustycznych (w „Sort Sol” słyszymy choćby partie instrumentów smyczkowych). „O Horizon” z kolei zbudował na pulsującym mikro-bicie (pewnie uderzał w pudło rezonansowe gitary). To jednak najbardziej zaskoczył mnie fragment „Swales Fell”, gdzie gitara przybrała postać afrykańskiej kory i harfy. Końcowa część płyty („Peel Me”, „Milk Run Sky”) również uwodzi i wciąga swoim charakterystycznym minimalizmem i nieoczywistym spojrzeniem na gitarową psychodelię.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Hubro »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.