Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.

Solange – When I Get Home
Jarek Szczęsny:

Brakująca kropka.

Zaumne – Błysk
Jarek Szczęsny:

Zapętl to w nieskończoność.

Planetary Assault Systems – Straight Shooting
Paweł Gzyl:

Siedem strzałów prosto do celu.



Kim Myhr & Lasse Marhaug

Co łączy Kima Myhra i Lasse Marhauga z Andrzejem Żuławskim? Odpowiedź jest bardzo prosta, ale warto sprawdzić efekty tej współpracy.

Ubiegły rok zdecydowanie należał do gitarzysty i kompozytora Kima Myhra, bowiem opublikował solowy krążek „Bloom”, płytę z Jenny Hval i Trondheim Jazz Orchestrą, z triem MURAL oraz kwartetem Circadia.

Teraz ci dwaj świetni norwescy instrumentaliści postanowili w końcu wydać wspólny materiał. 24 lutego ujrzy światło dzienne ich pierwszy album „On the Silver Globe” (SOFA). Oczywiście tytuł tego wydawnictwa został zaczerpnięty z filmu Żuławskiego nakręconego w 1988 roku. Oprócz tego inspirowali się też książką Andrew Smitha – „Księżycowy pył”. Jak się okazało, ubiegłoroczna edycja Biennale Sztuki w Trondheim miała także duży wpływ na powstanie nagrań Myhra i Marhauga. Obaj zostali zaproszeni do stworzenia 8-kanałowowej kompozycji.

„On the Silver Globe” podzielono na pięć fragmentów, z których wyłania się aura kosmosu, otchłani czy dryfowania w bliżej nieokreślonym kierunku. Na to składają się przetworzone dźwięki gitary, syntezatory analogowe, wszelakie moduły, oscylatory, akustyczne preparacje i cyfrowe efekty. W pewnych momentach nawet powiał gwiezdny wicher („part 4”), a gdzie indziej dochodzą do głosu droniaste łamacze przestrzeni i czasu (np. „part 1”, „part 2”). Jestem przekonany, że „On the Silver Globe” zainteresuje choćby fanów Rafała Iwańskiego jako X-Navi:Et („Technosis”, 2016).

 

Strona labelu SOFA »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.