Dubit – Vitriol
Paweł Gzyl:

Studia nie poszły na marne.

Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Various Artists – Superlongevity 6
Paweł Gzyl:

Największe gwiazdy minimalu na dwóch płytach.

Bicep – Bicep
Ania Pietrzak:

London calling!

Kozmodrum – Gravity

Organiczne dźwięki prosto z Chorwacji.

Kozmodrum to muzyczny koncept, za który odpowiedzialny jest producent Janko Novoselic. Wszystko się jednak zmienia, kiedy przyjdzie nam posłuchać tych przyjemnych dźwięków na żywo. Wówczas zobaczmy piątkę utalentowanych twórców, gdzie żonglowanie elementami tradycyjnego jazzu, ambientu,a nawet dubstepu może być ciekawym doświadczeniem. Sprawdzam.

„W Jezgra” jazz naprawdę gra. Spokojne trąbki łączą się z nostalgicznymi pociągnięciami za struny gitary. Eksplodujące talerze inwokują nadejście kosmicznych syntów a dochodzący z oddali wokal tonie w morskiej bryzie na tle wschodzącego słońca. „Mountain Lion” charakteryzuje przełamana pętla oraz głębinowy subbas. Fikuśny riff zawieszono na filtrze delay oraz echo, a hi-hatowe przeszkadzajki skaczą po całej linii taktu. Chmurny pad przynosi silny wiatr, dzięki któremu drewniany galeon rozpościera ogromne maszty i rusza na poszukiwanie dóbr u wybrzeży Afryki.

„F109” jest piękną ambientową etiudą, która przenosi mnie na mostek, skąd razem z kapitanem mogę obserwować przepastne konstelacje naszpikowanego gwiazdami nieba. To chwila wytchnienia w tym wymagającym rejsie. W „Otok Potok” docieram do delty Nilu. Kojące akordy pianina przekomarzają się z instrumentem strunowym a glitchowe akcenty wypełniają ten idylliczny utwór. Okraszony wokalem „Whisper” przypomina dokonania Submotion Orchestra oraz Jagga Jazzist. Snujący się po dolnych rejestrach subbas wskazuje miejsce uderzeń charakterystycznego werbla, a harmonijne podźwięki gitary sprzyjają bezpiecznemu wpłynięciu do portu.

Całość kończą ponad 6.minutowe utwory o wyraźnej ambientowej estetyce. Z jednej strony „Forever” z wstęgami niebiańskich padów oraz niewinnym wokalem w tle. Krople pianina spadają na taflę elektronicznego echa, aby ostatecznie przedstawić odpoczywającą w porcie załogę. Rezonansowy bas oraz zredukowane do 140 bpm tempo, wprawiają wszystkich w sen przy dogasającym ognisku. Z drugiej zaś „Floating”, gdzie wpływy kosmiche musik łączą się z mocno akcentowanymi akordami. Wszystko na styku wielkiego morza oraz nieznanego lądu. Niepewne, a jednak dziwnie spokojne.

Zona Muzika / PDV Records | 02.06. 2017

Kozmodrum official website

Kozmodrum FB

Zona Muzika FB

PDV Record Label FB

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze