Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

Kozmodrum – Gravity

Organiczne dźwięki prosto z Chorwacji.

Kozmodrum to muzyczny koncept, za który odpowiedzialny jest producent Janko Novoselic. Wszystko się jednak zmienia, kiedy przyjdzie nam posłuchać tych przyjemnych dźwięków na żywo. Wówczas zobaczmy piątkę utalentowanych twórców, gdzie żonglowanie elementami tradycyjnego jazzu, ambientu,a nawet dubstepu może być ciekawym doświadczeniem. Sprawdzam.

„W Jezgra” jazz naprawdę gra. Spokojne trąbki łączą się z nostalgicznymi pociągnięciami za struny gitary. Eksplodujące talerze inwokują nadejście kosmicznych syntów a dochodzący z oddali wokal tonie w morskiej bryzie na tle wschodzącego słońca. „Mountain Lion” charakteryzuje przełamana pętla oraz głębinowy subbas. Fikuśny riff zawieszono na filtrze delay oraz echo, a hi-hatowe przeszkadzajki skaczą po całej linii taktu. Chmurny pad przynosi silny wiatr, dzięki któremu drewniany galeon rozpościera ogromne maszty i rusza na poszukiwanie dóbr u wybrzeży Afryki.

„F109” jest piękną ambientową etiudą, która przenosi mnie na mostek, skąd razem z kapitanem mogę obserwować przepastne konstelacje naszpikowanego gwiazdami nieba. To chwila wytchnienia w tym wymagającym rejsie. W „Otok Potok” docieram do delty Nilu. Kojące akordy pianina przekomarzają się z instrumentem strunowym a glitchowe akcenty wypełniają ten idylliczny utwór. Okraszony wokalem „Whisper” przypomina dokonania Submotion Orchestra oraz Jagga Jazzist. Snujący się po dolnych rejestrach subbas wskazuje miejsce uderzeń charakterystycznego werbla, a harmonijne podźwięki gitary sprzyjają bezpiecznemu wpłynięciu do portu.

Całość kończą ponad 6.minutowe utwory o wyraźnej ambientowej estetyce. Z jednej strony „Forever” z wstęgami niebiańskich padów oraz niewinnym wokalem w tle. Krople pianina spadają na taflę elektronicznego echa, aby ostatecznie przedstawić odpoczywającą w porcie załogę. Rezonansowy bas oraz zredukowane do 140 bpm tempo, wprawiają wszystkich w sen przy dogasającym ognisku. Z drugiej zaś „Floating”, gdzie wpływy kosmiche musik łączą się z mocno akcentowanymi akordami. Wszystko na styku wielkiego morza oraz nieznanego lądu. Niepewne, a jednak dziwnie spokojne.

Zona Muzika / PDV Records | 02.06. 2017

Kozmodrum official website

Kozmodrum FB

Zona Muzika FB

PDV Record Label FB

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze