Amandra – Dame De Bahia
Paweł Gzyl:

Francuz w Warszawie.

MIN t „Assemblage” LP
Kasia Zmora:

Urzekający muzyczny paczwork w wykonaniu MIN t.

Elsa Hewitt – Peng Variations (+„Cameras From Mars” i „DUM SPIRO SPERO”).
Ania Pietrzak:

„Przekręt” doskonały.

Damon Wild – Cosmic Path
Paweł Gzyl:

Function spłaca dług wobec swego mentora.

Arno E. Mathieu – Circumstances Of Chaos
Paweł Gzyl:

Deep house z dużym rozmachem.

The Gentleman Losers – Permanently Midnight
Jarek Szczęsny:

Dżentelmeni z Helsinek.

Sampa the Great – Birds and the BEE9
Jarek Szczęsny:

Kandydatka do tronu.

Franck Vigroux – „Barricades”
Mateusz Piżyński:

Industrialny soundtrack końca monumentalnej cywilizacji.

Various Artists – Spheres
Paweł Gzyl:

Sex! Horror! Vampire!

Various Artists – Momentum (Ten Years of Token)
Paweł Gzyl:

Pełna identyfikacja.

Hati & Mazzoll – Teruah
Łukasz Komła:

Pigułka na transcendencję.

J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP
Krystian Zakrzewski:

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Anthony Linell – Layers Of Reality EP
Krystian Zakrzewski:

Szorstkie.

Ceramic TL & Ipek Gorgun – Perfect Lung
Paweł Gzyl:

Newage’owe medytacje w nowoczesnej wersji.

Katharina Klement – peripheries

Austriacka eksperymentatorka wybrała się do Belgradu, żeby odpowiedzieć sobie na kilka pytań związanych z fonosferą tego miejsca.

Katharina Klement pochodzi z jakże zasłużonego dla historii muzyki współczesnej miasta Graz, choć obecnie mieszka w Wiedniu. Kompozytorka, pianistka i improwizatorka często w swoich kompozycjach wykorzystuje na różnych poziomach preparowany fortepian oraz elektroakustykę. Wydaje płyty od przeszło dwudziestu lat. Oczywiście nie jest jej obcy także soundart o czym świadczy najnowsze wydawnictwo , pt. „peripheries”.

Artystka spędziła w 2014 roku dziewięć miesięcy w Belgradzie, koncentrując się na zadawaniu pytań i szukania na nie odpowiedzi: Co to jest za miasto? Czy można je przedstawić za pomocą dźwięków? Z tego, co wyczytałem, zebrała pokaźną ilość materiału, odwiedzając przeróżne miejsca, gdzie napotykała hałas, zgiełk i delikatność. Słyszymy też fragmenty rozmów jakie Klement uchwyciła chodząc po stolicy Serbii. Katharina podkreśla, że charakterystyczną cechą Belgradu są rozległe peryferia oraz nietypowy układ architektoniczny, który zainteresował ją w kontekście rejestrowanych nagrań. To, co uzbierała, następnie poddała studyjnej edycji (m.in. użyła do tego wielokanałowych głośników, ale na płycie stykamy się z stereofoniczną wersją). Jej zabiegi z dźwiękiem, formą nadały temu projektowi soundartowego wyrazu. Zaintrygowało mnie wiele rzeczy, ale wynotowałem np. zestawienie odgłosów podeszwy buta uzyskane w trakcie meczu koszykówki z elektroakustycznymi preparacjami („zeleni venac / green wreath”). Klement prowadzi nas do wielu fascynujących miejsc (ciężko je wszystkie zliczyć).

Warto wymienić choćby historyczną dzielnicę „Karaburma (black ring)” sięgającą korzeniami do czasów celtyckich i rzymskich. Pierwotnie położona tuż obok Dunaju. Sam obszar był częściowo pokryty bagnami z gorącymi źródłami, które stały się swego rodzaju wizytówką. W XIX wieku, pod rządami księcia Miłosza I Obrenowicia, przeprowadzono tam liczne egzekucje, tylko dodające rozgłosu tym okolicom. Ogólnie mówiło się o tym miejscu jako zakazanym, złowieszczym etc. Dzisiaj jest to jedna z najgęściej zaludnionych dzielnic Belgradu z dużymi blokami mieszkalnymi. Z Karaburmą graniczy osiedle zamieszkałe przez Romów. W „Rito Tito” z kolei mamy okazję posłuchać historycznych przemówień Tito, a także fragmentów wypowiedzi ludzi dotyczących akustycznych cech Belgradu ( „Interview”).

Ktoś kto zna bardzo dobrze Belgrad będzie miał niecodzienną lekturę w postaci „peripheries”. Ja nie znam tego miasta, ale poczułem się tak, jakbym odbył pieszą wędrówkę po zakamarkach tego multikulturowego miasta.

lipiec 2017 | Gruenrekorder

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze