Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 

SOPHIE – Oil of Every Pearl’s Un-Insides
Stanisław Bryś:

Pop owinięty lateksem. Dekonstrukcja popu i muzyki klubowej nadal jest na językach.

Soundscape Mirror – 49 kilometers to the east
Jarek Szczęsny:

Strona muzyczna, strona wizualna.

David Grubbs & Taku Unami – Failed Celestial Creatures
Łukasz Komła:

Między słowem, improwizacją a…  

XOR Gate – Conic Sections
Paweł Gzyl:

Piękne cacko.



Katharina Klement – peripheries

Austriacka eksperymentatorka wybrała się do Belgradu, żeby odpowiedzieć sobie na kilka pytań związanych z fonosferą tego miejsca.

Katharina Klement pochodzi z jakże zasłużonego dla historii muzyki współczesnej miasta Graz, choć obecnie mieszka w Wiedniu. Kompozytorka, pianistka i improwizatorka często w swoich kompozycjach wykorzystuje na różnych poziomach preparowany fortepian oraz elektroakustykę. Wydaje płyty od przeszło dwudziestu lat. Oczywiście nie jest jej obcy także soundart o czym świadczy najnowsze wydawnictwo , pt. „peripheries”.

Artystka spędziła w 2014 roku dziewięć miesięcy w Belgradzie, koncentrując się na zadawaniu pytań i szukania na nie odpowiedzi: Co to jest za miasto? Czy można je przedstawić za pomocą dźwięków? Z tego, co wyczytałem, zebrała pokaźną ilość materiału, odwiedzając przeróżne miejsca, gdzie napotykała hałas, zgiełk i delikatność. Słyszymy też fragmenty rozmów jakie Klement uchwyciła chodząc po stolicy Serbii. Katharina podkreśla, że charakterystyczną cechą Belgradu są rozległe peryferia oraz nietypowy układ architektoniczny, który zainteresował ją w kontekście rejestrowanych nagrań. To, co uzbierała, następnie poddała studyjnej edycji (m.in. użyła do tego wielokanałowych głośników, ale na płycie stykamy się z stereofoniczną wersją). Jej zabiegi z dźwiękiem, formą nadały temu projektowi soundartowego wyrazu. Zaintrygowało mnie wiele rzeczy, ale wynotowałem np. zestawienie odgłosów podeszwy buta uzyskane w trakcie meczu koszykówki z elektroakustycznymi preparacjami („zeleni venac / green wreath”). Klement prowadzi nas do wielu fascynujących miejsc (ciężko je wszystkie zliczyć).

Warto wymienić choćby historyczną dzielnicę „Karaburma (black ring)” sięgającą korzeniami do czasów celtyckich i rzymskich. Pierwotnie położona tuż obok Dunaju. Sam obszar był częściowo pokryty bagnami z gorącymi źródłami, które stały się swego rodzaju wizytówką. W XIX wieku, pod rządami księcia Miłosza I Obrenowicia, przeprowadzono tam liczne egzekucje, tylko dodające rozgłosu tym okolicom. Ogólnie mówiło się o tym miejscu jako zakazanym, złowieszczym etc. Dzisiaj jest to jedna z najgęściej zaludnionych dzielnic Belgradu z dużymi blokami mieszkalnymi. Z Karaburmą graniczy osiedle zamieszkałe przez Romów. W „Rito Tito” z kolei mamy okazję posłuchać historycznych przemówień Tito, a także fragmentów wypowiedzi ludzi dotyczących akustycznych cech Belgradu ( „Interview”).

Ktoś kto zna bardzo dobrze Belgrad będzie miał niecodzienną lekturę w postaci „peripheries”. Ja nie znam tego miasta, ale poczułem się tak, jakbym odbył pieszą wędrówkę po zakamarkach tego multikulturowego miasta.

lipiec 2017 | Gruenrekorder

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze