Gas – Rausch
Paweł Gzyl:

Stąd do wieczności.

Nadia Struiwigh – WHRRu
Jarek Szczęsny:

Wspomnienia z dzieciństwa.

Kink Gong – Dian Long: Soundscape China / Destruction of Chinese Pop Songs
Łukasz Komła:

Kink Gong buszował w swoim chińskim żywiole, gdzie zebrał wiele garści nagrań terenowych.

Tensal – Graphical
Paweł Gzyl:

Dwie twarze.

Konieczność – Free Jazz
Jarek Szczęsny:

Zasłużony relaks.

Wolfman – Mark My World Remix EP
Łukasz Komła:

Wariacje na temat jednego utworu zawiniętego w formę remiksów? Najnowsza EP-ka duetu Wolfman spełnia te wymogi.

Aïsha Devi – DNA Feelings
Kasia Jaroch:

Poprzez medytację i terapię dźwiękową, szwajcarska producentka wkracza do świata muzyki. Najlepszego z możliwych światów.

Dwugłos: Jan Jelinek – Zwischen
Redakcja:

Ciekawy eksperyment czy czcza gadanina? Jarek Szczęsny i Maciej Kaczmarski o nowej płycie Jana Jelinka.

Jan Jelinek - Zwischen
Skee Mask – Compro
Paweł Gzyl:

Panorama brytyjskich brzmień sprzed dwóch dekad.

Nur Jaber – If Only – A State Of Peace
Paweł Gzyl:

Mistyka z Bliskiego Wschodu.

Tourist Kid – Crude Tracer
Ania Pietrzak:

Uroki chwilowej niedoskonałości.

Ben McElroy – The Word Cricket Made Her Happy
Jarek Szczęsny:

Folk z dronami.

Wajatta – Casual High Technology
Paweł Gzyl:

House’owy stand-up

Various Artists – Pleasure Instruments
Paweł Gzyl:

Sado-maso techno.



Kluczem jest przytomność i uwaga – rozmowa Ani Pietrzak ze Steffi

Przy okazji opublikowania nowej płyty pt. „World Of The Waking State”, która została wydana nakładem Ostgut Ton 22 września, a której recenzję autorstwa Pawła Gzyla możecie przeczytać na naszej stronie, zadałam holenderskiej artystce kilka pytań, nie tylko na temat nowego albumu, ale także na temat poszukiwań Steffi Doms nowych kierunków w jej muzyce.

Cześć Steffi. W pierwszej kolejności dziękuję, że zgodziłaś się na ten wywiad. Jak się czujesz po wydaniu nowego albumu?

Dobrze i już jestem gotowa nagrać nowy materiał 🙂

Twój nowy album, wydany 22 września w ramach Ostgut Ton, nosi tytuł “World Of The Waking State”. Co to oznacza?

Tytuł odnosi się dosłownie do tego stanu umysłu, kiedy jesteśmy naprawdę przytomni, kiedy widzimy i rozumiemy to, co się dzieje wokół nas. To stan, który dla każdego z nas może być różny i oznaczać coś innego, czy też zmieniać się każdego kolejnego dnia, ale kluczem jest przytomność i uwaga. To z kolei pozostawia ogromne pole do interpretacji, czy do odnalezienia swojego własnego wyjaśnienia tego sformułowania.

Przygotowując się do tego wywiadu, znalazłam informację, że ten album jest bardziej eksperymentalny niż twoje poprzednie prace, a to dlatego, że “World Of The Waking State” został “stworzony w okresie, w którym uwolniła się od przeszłości i poczuła bardziej komfortowo we własnej skórze”. Czy to prawda? Co to naprawdę znaczy?

Ten album był jak swobodne, niczym niezmącone opadanie w stanie, kiedy odczuwalna jest tylko grawitacja; nie miał konkretnego motywu jak dwa moje wcześniejsze albumy. Bardzo ważne w trakcie całego procesu tworzenia było dla mnie to, że nie ograniczałam się tempem i nie tworzyłam utworów, które byłyby ukierunkowane na odnalezienie się na parkiecie. To nie są typowe układy 4×4. Jestem świadoma, że ludzie kategoryzują tę płytę jako muzykę po prostu do słuchania, bardziej niż cokolwiek innego co wcześniej nagrałam. Ogólnie rzecz biorąc ten materiał to eksperymentalne elektro, IDM. Tak naprawdę znaki do obrania tego kierunku pojawiły się już na moim drugim albumie “Power of Anonymity”. Nagranie tego materiału było więc dla mnie naturalnym krokiem w mojej karierze i rozwoju. Jednocześnie, z uwagi na brak jakichkolwiek ograniczeń i konkretnych tematów, rozpisałam ten album dość nietypowo, ale z drugiej strony, wydaje mi się, że ciekawie.

Słuchając “World Of The Waking State” czuję spokój i jednocześnie wielką głębię, momentami tak wciągającą, że mam wrażenie, że nigdy nie wrócę do rzeczywistości. W szczególności “Continuum Of The Mind” jest takim utworem, który zabiera cię w nieznane co wydaje się bezpowrotne. Co stanowiło inspirację do napisania tego utworu?

Zasadniczo podstawy wszystkich utworów zostały napisane w bardzo krótkim okresie raptem sześciu tygodni i dlatego mają bardzo podobny rodzaj energii. Trudno mi wyjaśnić dlaczego pewna konstrukcja brzmi tak a nie inaczej. W pewnym sensie to swobodna refleksja, odbicie chwili i nastroju konkretnego dnia, w którym ją tworzyłam.

Także “The Meaning Of Memory” jest niesamowitym utworem, pełnym delikatności i ciepła, choć może wydawać się nieco zdystansowane. Co chciałaś nim przekazać, jakie uczucia w nim zakodowałaś?

To jeden z moich ulubionych utworów na płycie! Ma tą dramatyczną cieniutką melodię. Czasami to chyba nawet nie chodzi o to, czym konkretnie chcesz się podzielić, ale bardziej o to, że jest w tym czysta energia, która rozwija się bardziej niż kiedykolwiek kiedy tworzysz muzykę właśnie w studio.

Czy w czasie pracy nad “World Of The Waking State” użyłaś jakichś nowych technologii, których nie używałaś wcześniej?

Na moich dwóch pierwszych albumach używałam głównie klasyków z serii Roland, jak 606, 707, 727, 808, 909. Przy pracy nad tym albumem poczułam, że muszę odejść od tych narzędzi na rzecz czegoś innego, dla mnie nowego. Przez ostatnie lata zebrałam całkiem pokaźną kolekcję analogowych syntezatorów, które pozwalają stworzyć twój własny dźwięk. To dało mi totalną wolność. Mogłam stworzyć swoje własne basy, werble, hi-haty i inne elementy perkusyjne. Jako że sama pracuję z sekwencerem krokowym z dołączonym triggerem, było to bardzo proste ale i zabawne kiedy mogłam je także programować. Muszę przyznać szczerze, że przy “World Of The Waking State” eksplorowałam pojęcie rytmu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Jak się obecnie czujesz i jak widzisz swoją rolę na scenie elektronicznej?

Mój horyzont muzyczny jest bardzo szeroki dlatego nie ograniczam się do jednego gatunku. Kiedy ruszyłam ze swoją wytwórnią Klakson w 2000 r. graliśmy i wydawaliśmy głównie elektro. Potem zaczęło się w tym pojawiać coraz więcej różnorodności. Także mówiąc szczerze obecnie nie czuję się częścią jakiejkolwiek konkretnie zdefiniowanej sceny.

Planujesz jakąś trasę promocyjną? Zobaczymy Cię w Polsce?

Z materiałem z “World Of The Waking State” w tym roku zagram na żywo tylko jeden set. Będzie miał miejsce w Berghain w nowej sali zwanej “Säule”. Ten album zawiera całkowicie inny materiał niż moje poprzednie albumy dlatego chcę mieć czas na znalezienie właściwej aranżacji, tak bym mogła przekazać publiczności atmosferę tej płyty, w sposób w jaki ja ją odczuwam. Dlatego bądźcie czujni w 2018 r. Ostatnio rzadko bywałam w Polsce stąd byłabym bardzo szczęśliwa gdybym mogła do Was wrócić. Do dziś Audioriver to dla mnie jeden z najlepszych festiwali na jakich kiedykolwiek grałam!

Chcę Cię jeszcze zapytać o projekt “Third Side”. W zeszłym roku opublikowaliście EP-kę „Harmonia”. Co znaczy dla Ciebie ten projekt? Jak się w nim czujesz i czy planujecie kontynuację?

Uwielbiam pracować z Marieu i Lucretio. Ostatnio nie zrobiliśmy wspólnie zbyt wiele jako że tak się składa, że jakoś nie jesteśmy w Berlinie w tym samym czasie. Ale kiedy tylko będziemy mieć szansę wspólnego wejścia do studia na pewno to zrobimy. Kocham ten projekt jako że to zupełnie inny sposób robienia muzyki w studio niż styl, w którym ja pracuję. Tu wszystko jest nagrywane przy pierwszej próbie. Bardzo dużo się dzięki temu nauczyłam i rozwinęłam jako producentka.

Steffi, bardzo Ci dziękuję za rozmowę. I oczywiście życzę Ci powodzenia, nie tylko z promocją rewelacyjnej “World Of The Waking State”.

Moje pozdrowienia dla Polski – mam nadzieję, że wkrótce do Was wrócę. Dzięki za poświęcenie czasu na rozmowę.

Wrzesień 2017

Profil na BandCamp » Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze