Henning Baer – Shatterproof
Paweł Gzyl:

Producencka wersja Grounded Theory.

ŻAL – Teodor
Paulina Miedzińska:

Muzyka ŻAL’u jest mroczna u podstaw, a drąży ją taneczne ziarno.

zvλd – Baklava
Maciej Kaczmarski:

Tajemnicze słodycze.

M.E.S.H. – Hesaitix
Paweł Gzyl:

Czy angielskiemu producentowi udało się przeskoczyć nowatorski debiut?

Nadah El Shazly – Ahwar
Łukasz Komła:

Egipska awangarda na krawędzi jawy i snu.

Anja Schneider – SoMe
Paweł Gzyl:

Pierwszy album niemieckiej producentki od dziewięciu lat.

Gajek – 17
Paweł Gzyl:

„17” to tak naprawdę odwrócone „71”.

Fallbeil – Macht Macht Zement
Paweł Gzyl:

Genialni dyletanci powrócili!

Various Artists – Watergate XV
Paweł Gzyl:

Tak się bawi Watergate.

Paul St. Hilaire & Rhauder ‎– Derdeoc
Maciej Kaczmarski:

Spadkobiercy kolektywu Basic Channel.

John Lake – #void
Jarek Szczęsny:

Jan od odczłowieczania.

Blush Response – Infinite Density
Paweł Gzyl:

EBM w służbie techno – i na odwrót.

Burial – Untrue po 10 latach
Redakcja:

Jak oceniamy „Untrue” z perspektywy 10 lat? Jak mocno ta płyta wpłynęła na nas, a jak mocno na elektronikę? Przeczytajcie opinie autorów NM i komentujcie.

Moritz Von Oswald & Ordo Sakhna – Moritz Von Oswald & Ordo Sakhna
Paweł Gzyl:

Mistrz dub-techno i kirgiska kapela ludowa. Co z tego wynika?

OAKE – Sentiment​ ​Of​ ​Callousness​ ​EP

Wzburzone morze.

Po spektakularnym pokazie tańca śmierci na krążku „Monad XXIV” (recka tutaj), duet Eric Goldstein, Konstanze Bathseba Zippora wracają z obrazem niebezpiecznego aczkolwiek spektakularnego morza. I choć poprzednie wydawnictwo wydano nakładem Stroboscopic Artefacts, tym razem do pomocy zaprzęgnięto label SNTS.

Dźwięki „Alog” zapowiadają nadchodzący sztorm. Potężne syntezatorowe trąby niosą wiatr, który już niedługo zmieni ten spokojny akwen w prawdziwy amfiteatr działań wojennych. Subbas wyściela dolne pasma częstotliwości, a na horyzoncie widać zarysowujące się okręty. Wyrwane z całości break’owe pętle podbijają rytm przypominający dudnienie w bębny.

Wahadłowy bas „Apath” kołysze statkami obu flot. Miarowo wybijana stopa gra na zwłokę i testuje, kto pierwszy rozpocznie atak. Liczne przeszkadzajki w tle utworu kreślą obraz przygotowujących się załóg. Mięśnie niewolników napędzają statki, a poddany filtrom echa i delay’a podźwięk przypomina uderzenia biczem. Ostrzenie mieczy, ustawianie dział, naprężenie cięciw łuków, industrialny fragment i mamy pierwszy wystrzał.

Przy dźwiękach „Abul”, wielokrotnie trafiony w kadłub statek idzie na dno. Oniryczny głos Zippory przedstawia tonącą załogę, której przypatrują się tutejsze morskie nimfy. Kolosalne uderzenia stopy oraz przeciągnięte pady kładą zniszczoną konstrukcję na dnie akwenu oraz oplatają go piaszczystą chmurą.

W „Anhedon” ponownie słychać wysokie częstotliwości partii skrzypiec oraz tektoniczny stukot stopy. Uderzenia werbla wydają się być podźwiękiem spod drewnianej burty statku. Coraz silniejszy i głośniejszy łoskot przemienia odległy werbel w dominujący dźwięk. Dodatkowe wsparcie chóralnym brzmieniem Zippory niesione jest na kolosalnym basie, który zaczyna unosić uszkodzoną konstrukcję ku górze.

W ten sposób na arenie działań wojennych pojawił się statek widmo. Z załogą widmo. Bardzo dobre.

SNTS | 03.11.2017

OAKE FB

SNTS Label RA

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze