Amandra – Dame De Bahia
Paweł Gzyl:

Francuz w Warszawie.

MIN t „Assemblage” LP
Kasia Zmora:

Urzekający muzyczny paczwork w wykonaniu MIN t.

Elsa Hewitt – Peng Variations (+„Cameras From Mars” i „DUM SPIRO SPERO”).
Ania Pietrzak:

„Przekręt” doskonały.

Damon Wild – Cosmic Path
Paweł Gzyl:

Function spłaca dług wobec swego mentora.

Arno E. Mathieu – Circumstances Of Chaos
Paweł Gzyl:

Deep house z dużym rozmachem.

The Gentleman Losers – Permanently Midnight
Jarek Szczęsny:

Dżentelmeni z Helsinek.

Sampa the Great – Birds and the BEE9
Jarek Szczęsny:

Kandydatka do tronu.

Franck Vigroux – „Barricades”
Mateusz Piżyński:

Industrialny soundtrack końca monumentalnej cywilizacji.

Various Artists – Spheres
Paweł Gzyl:

Sex! Horror! Vampire!

Various Artists – Momentum (Ten Years of Token)
Paweł Gzyl:

Pełna identyfikacja.

Hati & Mazzoll – Teruah
Łukasz Komła:

Pigułka na transcendencję.

J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP
Krystian Zakrzewski:

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Anthony Linell – Layers Of Reality EP
Krystian Zakrzewski:

Szorstkie.

Ceramic TL & Ipek Gorgun – Perfect Lung
Paweł Gzyl:

Newage’owe medytacje w nowoczesnej wersji.

Henning Baer – Shatterproof

Producencka wersja Grounded Theory.

Henning Bear nabywał szlifów osoby związanej z muzyką techno w dwóch miejscach Berlina, które obecnie definiują tę kulturę – za kasą w sklepie Hard Wax i na parkiecie klubu Berghain. Kiedy więc zaczął sam didżejować, dokładnie wiedział co i jak chce grać. Szybko został rezydentem cyklu „Grounded Theory”, ściągając na jego imprezy najwytrwalszych raverów z miasta. Tam poznał też kolegę po fachu – Miltona Bradleya. Obaj powołali do życia wytwórnię K209, dzięki której obaj zadebiutowali na fonograficznym rynku na początku obecnej dekady.

Od tamtej pory z roku na rok o własnych produkcjach Henninga Baera było coraz głośniej. Najciekawsze z nich wybrał dla swej tłoczni Sonic Groove sam nestor stylu – Adam X. Muzykę młodego Berlińczyka publikowały też inne firmy, od Rauh po Nonplus. W końcu zdecydował się on powołać do życia własne wydawnictwo. Dziś w katalogu Manhigh są nie tylko jego własne EP-ki, ale też kolegów po fachu w rodzaju Matrixxmana czy Desroi. Pierwszym albumem firmowanym przez wytwornię jest jednak debiutancki krążek jej szefa.

Materiał, który trafił na „Shatterproof” rozkłada się na dwa rozdziały. Pierwszy tworzą oczywiście mocarne killery w stylu klasycznego techno rodem z Tresora lat 90., splatające ze sobą szorstkie i surowe loopy w hipnotyczny puls („Cruitical Distance” czy „Code Buster”). Drugi tworzą bardziej ilustracyjne nagrania, rozciągające się od chmurnego dark ambientu („Angel Dust”), przez eksperymenty z breakami („Bliss”), po industrialne preparacje, uformowane z fabrycznych zgrzytów i studyjnych przesterów („Never Ending”).

Może dzisiaj nie jest to już jakaś wyjątkowo odkrywcza muzyka, ale w wykonaniu Henninga Baera nadal ma ona swoją moc. Z „Shatterproof” pożytek będą mieli zarówno didżeje, bo da się z tego zestawu wykroić kilka klubowych petard, jak i domowi słuchacze nowej elektroniki, bo oszczędne i zawiesiste kompozycje o eksperymentalnym tonie, świetnie wypadną na słuchawkach czy głośnikach. Tym samym młody Berlińczyk potwierdza swą wysoką klasę producenta współczesnej wersji techno i ambientu.

Manhigh 2017

www.facebook.com/manhighrecordings

www.facebook.com/HenningBaerGroundedTheory

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze