Manu Delago – Parasol Peak
Jarek Szczęsny:

Wspinaczka z instrumentami.

Emika ‎– Falling In Love With Sadness
Mateusz Piżyński:

Czy uptempo to dobra kanwa na smutne opowieści?

Terence Fixmer – Through The Cortex
Paweł Gzyl:

Nastrój, nie energia.

Mazutti – Kształt Jazzu Który Ma Dojść
Jarek Szczęsny:

Albo i nie.

Aphex Twin – Collapse EP
Ania Pietrzak:

Ukochany troll częstuje kryształami.

Tim Hecker – Konoyo
Jarek Szczęsny:

Wkurz przemądrzałego realistę.

Kaczmarek – K.A.C.Z.M.A.R.E.K.
Paweł Gzyl:

Kolejny krok w stronę eksperymentu.

Envee, Teielte oraz Petite Noir
Jarek Szczęsny:

Polska i reszta świata.

The Lotus Eaters – Desatura
Paweł Gzyl:

Wycinki ze studyjnych improwizacji.

Marie Davidson – Working Class Woman
Jarek Szczęsny:

Alternatywny bal.

Puce Mary – The Drought
Paweł Gzyl:

Dominacja czy uległość?

The Dumplings // Oxford Drama
Jarek Szczęsny:

Młodzi, zdolni, elektroniczni.

Various Artists – Air Texture Vol. VI – Selected By Steffi & Martyn
Paweł Gzyl:

Breakbeatowa wersja ambientu.

Szun Waves – New Hymn To Freedom
Jarek Szczęsny:

Pasuje jak ulał.



Henning Baer – Shatterproof

Producencka wersja Grounded Theory.

Henning Bear nabywał szlifów osoby związanej z muzyką techno w dwóch miejscach Berlina, które obecnie definiują tę kulturę – za kasą w sklepie Hard Wax i na parkiecie klubu Berghain. Kiedy więc zaczął sam didżejować, dokładnie wiedział co i jak chce grać. Szybko został rezydentem cyklu „Grounded Theory”, ściągając na jego imprezy najwytrwalszych raverów z miasta. Tam poznał też kolegę po fachu – Miltona Bradleya. Obaj powołali do życia wytwórnię K209, dzięki której obaj zadebiutowali na fonograficznym rynku na początku obecnej dekady.

Od tamtej pory z roku na rok o własnych produkcjach Henninga Baera było coraz głośniej. Najciekawsze z nich wybrał dla swej tłoczni Sonic Groove sam nestor stylu – Adam X. Muzykę młodego Berlińczyka publikowały też inne firmy, od Rauh po Nonplus. W końcu zdecydował się on powołać do życia własne wydawnictwo. Dziś w katalogu Manhigh są nie tylko jego własne EP-ki, ale też kolegów po fachu w rodzaju Matrixxmana czy Desroi. Pierwszym albumem firmowanym przez wytwornię jest jednak debiutancki krążek jej szefa.

Materiał, który trafił na „Shatterproof” rozkłada się na dwa rozdziały. Pierwszy tworzą oczywiście mocarne killery w stylu klasycznego techno rodem z Tresora lat 90., splatające ze sobą szorstkie i surowe loopy w hipnotyczny puls („Cruitical Distance” czy „Code Buster”). Drugi tworzą bardziej ilustracyjne nagrania, rozciągające się od chmurnego dark ambientu („Angel Dust”), przez eksperymenty z breakami („Bliss”), po industrialne preparacje, uformowane z fabrycznych zgrzytów i studyjnych przesterów („Never Ending”).

Może dzisiaj nie jest to już jakaś wyjątkowo odkrywcza muzyka, ale w wykonaniu Henninga Baera nadal ma ona swoją moc. Z „Shatterproof” pożytek będą mieli zarówno didżeje, bo da się z tego zestawu wykroić kilka klubowych petard, jak i domowi słuchacze nowej elektroniki, bo oszczędne i zawiesiste kompozycje o eksperymentalnym tonie, świetnie wypadną na słuchawkach czy głośnikach. Tym samym młody Berlińczyk potwierdza swą wysoką klasę producenta współczesnej wersji techno i ambientu.

Manhigh 2017

www.facebook.com/manhighrecordings

www.facebook.com/HenningBaerGroundedTheory

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze