Emika ‎– Falling In Love With Sadness
Mateusz Piżyński:

Czy uptempo to dobra kanwa na smutne opowieści?

Terence Fixmer – Through The Cortex
Paweł Gzyl:

Nastrój, nie energia.

Mazutti – Kształt Jazzu Który Ma Dojść
Jarek Szczęsny:

Albo i nie.

Aphex Twin – Collapse EP
Ania Pietrzak:

Ukochany troll częstuje kryształami.

Tim Hecker – Konoyo
Jarek Szczęsny:

Wkurz przemądrzałego realistę.

Kaczmarek – K.A.C.Z.M.A.R.E.K.
Paweł Gzyl:

Kolejny krok w stronę eksperymentu.

Envee, Teielte oraz Petite Noir
Jarek Szczęsny:

Polska i reszta świata.

The Lotus Eaters – Desatura
Paweł Gzyl:

Wycinki ze studyjnych improwizacji.

Marie Davidson – Working Class Woman
Jarek Szczęsny:

Alternatywny bal.

Puce Mary – The Drought
Paweł Gzyl:

Dominacja czy uległość?

The Dumplings // Oxford Drama
Jarek Szczęsny:

Młodzi, zdolni, elektroniczni.

Various Artists – Air Texture Vol. VI – Selected By Steffi & Martyn
Paweł Gzyl:

Breakbeatowa wersja ambientu.

Szun Waves – New Hymn To Freedom
Jarek Szczęsny:

Pasuje jak ulał.

Stephen Lopkin – Clyde Built
Paweł Gzyl:

Świetlista elektronika w stylu Motor City.



Havenaire – Rabot

Szwedzki lodowiec.

Można próbować czas oszukać i puszczać sobie radosne rytmy z Jamajki, żeby poczuć trochę więcej ciepła niż za oknem, ale w końcowym rozrachunku wyjdzie z tego strata czasu. Lepiej zaakceptować rzeczywistość i rzucić się w objęcia muzyki chłodnej, ambientowej i poruszanej powolnymi przesunięciami tonacji (niczym jakiś masyw górski). Odniesienie do gór nasuwa się samo jeśli spojrzy się na okładkę albumu „Rabot”. Otóż widnieje na niej lodowiec Rabot w majestatycznym ujęciu. Za zdjęcie odpowiada Fredrik Enquist. Natomiast za muzykę na płycie odpowiada John Roger Olsson. To on kryje się za nazwą Havenaire. Porzucił komponowanie melancholijnego popu na rzecz analogowych syntezatorów i muzyki ambient.

„Rabot” wziął się z oglądania starych zdjęć Fredrika Enquista szwedzkiego geografa. Z resztą jeden z utworów wprost odnosi się do tej inspiracji poprzez swój tytuł „Enquist Photo 1910”. Muzyka tu zaprezentowana ma odzwierciedlać niespieszność. Dronowe pomruki, ambientowe plamy dźwiękowe i filmowa aura są siłą napędową. Melancholijny ton „Rabot” sprawia, że można poczuć się odizolowanym od świata. Twórca nie unika też wycieczek w stronę hipnotycznego transu („Calving”). Całość budzi respekt swoim majestatem. Wszystko tu jest duże, monumentalne wręcz. Może to Skandynawska natura, a może usposobienie Olssona sprawia, że nie ma w tym nadmiernego przygnębienia, a jedynie obcowanie z chłodnym, melancholijnym bezkształtem.

Glacial Movements | 2017

Strona Havenaire

Bandcamp

FB

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze