Kink Gong – Dian Long: Soundscape China / Destruction of Chinese Pop Songs
Łukasz Komła:

Kink Gong buszował w swoim chińskim żywiole, gdzie zebrał wiele garści nagrań terenowych.

Tensal – Graphical
Paweł Gzyl:

Dwie twarze.

Konieczność – Free Jazz
Jarek Szczęsny:

Zasłużony relaks.

Wolfman – Mark My World Remix EP
Łukasz Komła:

Wariacje na temat jednego utworu zawiniętego w formę remiksów? Najnowsza EP-ka duetu Wolfman spełnia te wymogi.

Aïsha Devi – DNA Feelings
Kasia Jaroch:

Poprzez medytację i terapię dźwiękową, szwajcarska producentka wkracza do świata muzyki. Najlepszego z możliwych światów.

Dwugłos: Jan Jelinek – Zwischen
Redakcja:

Ciekawy eksperyment czy czcza gadanina? Jarek Szczęsny i Maciej Kaczmarski o nowej płycie Jana Jelinka.

Jan Jelinek - Zwischen
Skee Mask – Compro
Paweł Gzyl:

Panorama brytyjskich brzmień sprzed dwóch dekad.

Nur Jaber – If Only – A State Of Peace
Paweł Gzyl:

Mistyka z Bliskiego Wschodu.

Tourist Kid – Crude Tracer
Ania Pietrzak:

Uroki chwilowej niedoskonałości.

Ben McElroy – The Word Cricket Made Her Happy
Jarek Szczęsny:

Folk z dronami.

Wajatta – Casual High Technology
Paweł Gzyl:

House’owy stand-up

Various Artists – Pleasure Instruments
Paweł Gzyl:

Sado-maso techno.

Paide & Fischerle presents Doubts 2
Jarek Szczęsny:

Zabawy z footworkiem.

TWINS – That Which Is Not Said
Mateusz Piżyński:

Synth-popowe new romantic.



Radius – Interpolation Tapes (Restorations 1-3)

Misterium światła i mroku.

Wydany niedawno album „Obsolete Machines” pokazał nam pierwszą odsłonę nagrań, które Stephen Hitchell stworzył pod szyldem Radius między 1996 a 2001 rokiem. Teraz przyszła czas na kolejne archiwalia. Tym razem składają się one na trzy albumy firmowane tytułem „Intepolation Tapes”. Hitchell poświęcił niemal cały miniony rok, aby odzyskać ze starych taśm magnetofonowych zarejestrowane niegdyś utwory. Wykorzystał do tego stare samplery, dzięki którym nagrania zachowały swój analogowy sznyt.

Pierwsza płyta z cyklu zawiera cztery długie utwory. Najpierw dostajemy kompozycję powoli rozwijającą się od zredukowanego ambientu do rozpędzonego dub-techno z pohukującymi syntezatorami w roli głównej („Interpolation 1”). Potem muzyka zostaje jakby odtworzona w zwolnionym tempie, dzięki czemu powstaje smolisty dub, wypełniony tektonicznymi konwulsjami („Interpolation 2”). Centrum krążka stanowi najbardziej surowy i oszczędny utwór, dudniący masywnym rytmem techno („Interpolation 3”). Zestaw wieńczy podwodna wersja takiego grania, skoncentrowana na przelewających się falach onirycznych syntezatorów („Interpolation 4”).

Druga płyta z serii ma mocno medytacyjny charakter.  „Interpolation 6” prezentuje rozbudowaną aranżację, prowadząc od stłumionego ambientu do zbasowanego dub-techno. W „Interpolation 7” i „Interpolation 9” amerykański producent zaskakuje rzadko spotykanymi w swej twórczości chmurnymi i gęstymi dronami, przypominającymi dark ambient spod znaku Lustmorda. „Interpolation 8” to klasyczne dub-techno o szorstkim brzmieniu. W „Interpolation 10” dostajemy bujającą kołysankę niesioną wibrującymi akordami, a w „Interpolation 11” – szczątkowy ambient w soft noise’owej wersji.

Trzecia płyta z kolekcji to już w pełni dźwiękowa metafizyka. Szczególnie wielkie wrażenie robi „Interpolation 13” – jedna z najpiękniejszych i najbardziej mistycznych kompozycji Hitchela. Dzieje się w niej niewiele, ale splot basowych smug i skorodowanych fal zanurzonych w głośnym szumie tworzy poruszające do głębi misterium światła i mroku. „Interpolation 14” to nowa wersja poprzedniego utworu, wzbogacona o rozedrganą elektronikę i rytmiczny puls. Uspokojenie i wycieszenie po tych głębokich emocjach przynosi jasny i ciepły utwór finałowy – „Interpolation 15”.

Wielka to radość dla wszystkich fanów Echospace i DeepChord, że Stephen Hitchell wrócił do swych dawnych rejestracji i przywrócił je do życia. To przede wszystkim kilka godzin wspaniałej muzyki z pogranicza dubu, techno i ambientu, ale też szalenie ważny (a dotychczas ukryty) fragment historii nowej elektroniki. Dzięki tym publikacjom wiemy, że chicagowski producent tworzył niezwykle piękną i poruszającą wersję kanonu Basic Channel dokładnie w tym samym czasie, kiedy ukazywały się znane nam wszystkim płyty Fluxion, Porter Ricks czy Hallucinator, publikowane nakładem Chain Reaction.

Echospace 2017

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. Jędrek

    Czas zasysać i pruć głośniki !!!!

  2. Khan85

    bardzo dobra płyta i ciekawsza niż większość „nowości”