Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

Para – Paraphon

Fortepian, waltornia i kontrabas – na takich instrumentach członkowie zespołu Para tworzą swoje impulsywne improwizacje.

Czytając o historii grupy, dowiadujemy się, że ci muzycy są pochodzenia austriackiego i greckiego. W tym kontekście zawsze zastanawia mnie nazwisko kontrabasisty, czyli Thomasa Stempkowskiego (?). Pozostali artyści to Elena Kakaliagou (waltornia, głos) i Ingrid Schmoliner (preparowany fortepian).

Dla porządku dodam, że Para powstała w 2011 roku. Do tej pory wydali trzy albumy. Najnowsze wydawnictwo nosi tytuł „Paraphon” (Freifeld Tonträger | 22.12.2017) i zostało zarejestrowane w 2016 roku podczas festiwalu w austriackim Ulrichsberg. Muzyka improwizowana, jaką artyści proponują na tym krążku, przemawia jednym – choć często potężnym, mrocznym i sonicznym głosem. Na pewno ich twórczość nie jest rozczłonkowana, liczy się tu wspólna wypowiedź. Niektóre dźwięki z „Paraphon” mogą przypominać: „wycie, jęczenie, skomlenie czy warczenie” – tak pisał o tym krytyk muzyczny i artysta, Andrew Choate. Bardzo trafnie nazwał to, co można usłyszeć na „Paraphon”. Znakomita kompozycja „Matrjoschka” z kolei bardzo mi się skojarzyła z The Necks – nawet artykulacja oraz agogika fortepianu Schmoliner pasuje do stylu Chrisa Abrahamsa. Miłośnicy niczym nieskrępowanych dźwięków powinni zdecydowanie sięgnąć po nowy materiał Para.

 

Strona zespołu Para »Profil na Facebooku »Strona Freifeld Tonträger »Profil na Facebooku »

fot. Max Parovski

fot. Elvira Faltermeier

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze