Wolność – Nowa Kolonia
Jarek Szczęsny:

Wolność na wolności.

Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?



Sstrom – Otider

Wykastrowane techno.

Jeszcze do niedawna było całkowitą tajemnicą, kto kryje się za zakapturzonymi strojami duetu SHXCXCHHCXSH. Dziś jednak wiadomo już, że liderem projektu jest Hannes Stenström. Szwedzki producent do tej pory działał dwutorowo – był członkiem zespołów Addo 602 i Stagmalsklubben, które grają indie-rocka i electro-pop, ale tworzył też kolektyw The X-Dump, który specjalizował się w klubowych rytmach. Jakby tego wszystkiego było mało, od 2010 roku tworzył całkowicie własne nagrania – początkowo jako Din Stalker, a potem jako Sstrom.

Dziesięć utworów znajdujących się na płycie tego drugiego projektu zaskakuje kruchą konstrukcją i minimalistycznym brzmieniem. Kiedy szwedzki producent sięga po techno, nie ma ono nic wspólnego z mocarnym graniem SHXCXCHHCXSH. To jedynie zredukowane bity, pohukujące klawisze i zaszumione efekty („Vaktaren” czy „I Huvudet”). Czasem w te skromne struktury spod znaku lo-fi wkrada się coś więcej: syntezatorowe wariacje rodem z kosmische musik („Tornet”) lub falujące akordy o dubowej proweniencji („Kronofobi”), owocując nieco bardziej rozbudowanym brzmieniem.

Drugim wątkiem na „Otider” są połamane rytmy. Sstrom z powodzeniem sięga po breakbeat, potrafiąc ozdobić go tak nieoczywistymi dźwiękami, jak trance’owe arpeggio („Damm”) czy soundtrackowe melodyjki („Baslinjen”). W efekcie dostajemy tu także energetyczny UK garage („Svalvaren”) i smolisty dubstep (Sov Nu”), które dzięki niekonwencjonalnej produkcji robią zadziwiająco dobre wrażenie. Podobnie zresztą jak cyfrowy dub – który jest dla Szweda okazją do zestawienia gitarowych sampli z nostalgiczną wokalizą („Modernisten”).

Muzyka z „Otider” ma zdecydowanie domowy ton i prywatny charakter. Lider SHXCXCHHCXSH potrafi bowiem sprowadzić tak taneczne estetyki, jak techno czy UK garage, do wręcz intymnego poziomu. Trochę przypomina to złote czasy nurtu „click’n’cuts”, kiedy to artyści pokroju Twerka, Sutekha czy Kita Claytona potrafili przenieść ciężkie i mocne granie na teren laptopowych szumów i trzasków. Trochę podobnie działa Sstrom – i dlatego jego debiutancki album powinien spodobać się najbardziej tym, którzy lubią eksperymenty z kastrowaniem klubowej muzyki z jej tanecznego potencjału.

Rösten 2018

www.facebook.com/rostenrostenrosten

www.facebook.com/sstromsound

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze